Nie stresuj się P.Nowak, domyślam się że jest ci ciężko, waga dziecka też już duża. Musisz cierpliwie poczekać, nie będę też ci doradzała jakiś sposobów na szybszy poród o których w internecie mnóstwo, bałabym się że jeszcze może pogorszyć sprawę. Po prostu pilnuj się i odpoczywaj, dopilnuj że masz wszystko przygotowane i nie staraj się myśleć o tym za dużo. Umilaj sobie fajnie czas czymś co sprawi, że zapomnisz:)
P.Nowak nie znasz dnia ani godziny, ale Ty to przecież wiesz bo jesteś zaprawiona w boju. ![]()
Kasia S no różnie bywa ale ja 2 ciąze przenosiłam 10 dni po terminie dopiero sie dzieci rodziły, Ale teraz trochę się niepokoję jak dowiedziałam się ze mam mniej wód płodowych i nie wiem czy za długo to nie będzie jak bym znów 10 dni po terminie rodziła . Nie miałam tak że wzieło mnie i rodziłam musiałam leżeć pod kroplówką 2 razy z każdą ciąża zanim mnie ruszyło . Się czułam jak by mi wode lali samą w organizm
A ja jeszcze spakowana nie jestem najgorsza to zgaga a tak ujdzie . bo funkcjonować muszę normalnie przy 2 dzieci
Lekarze na pewno będą wszystko kontrolować, bliżej terminu pewnie często będziesz ich tam odwiedzała i w razie co zostawią cię już tam, nie martw się:)
Silver90 ja do mojej lekarki mam zadzwonić 7 listopada jak nie urodzę a na 10 albo 14 listopada na szpital na wywoływanie a tak nie mówiła żebym przychodziła . A termin mam na 5 listopada ,
No w sumie u Ciebie nic się tak nie dzieje złego to pewnie dlatego nie musisz przychodzić, więc życzę Ci szybkiego porodu:)
Znalazłam ten artykuł i postanowiłam odświeżyć, bo chyba we wątku ogólnym lub innym dziewczyny się podpytywały czy to już czy jeszcze nie he he każda z nas jest inna wiadomo, ale artykuł warto przeczytać i pogłębić swoją wiedzę ;))))
Myślę że ten artykuł super jest dla tych mam które dopiero będą rodzic swoje pierwsze dziecko
też mnie intrygiwalo kiedy to będzie i czy poznam ![]()
Bo pierwszy poród to taka jedna wielka niewiadoma…pamiętam jak nie po wizycie ginekolog skierował na szpital bo niby już jest rozwarcie i lada chwila zacznie się poród - a ja oczy na niego, no bo nic nie czuję i ze niby już??? o masakra he he no ale poszłam do tego szpitala w południe. i tak przesiedziałam do wieczora a że nic nic to poszłam spać
a o 24 zaczęłam stękać ze mnie brzuch strasznie boli, ze chyba gorączkę mam, ach jeju…a położna do mnie tylko - że proszę się uspokoić zaczyna Pani rodzić
człowiek jak nie wie czego się spodziewać to potem tak jest he eh przy drugim porodzie bóle miałam inne
przy pierwszej miałam i brzuszne i krzyżowe więc dużo gorzej, a z drugą tylko brzuszne więc pół godziny siedziałam i tak myślałam czy to to czy nie …ale jak z zegarkiem w ręku pokazywało co 5 minut więc wiadomo że innej opcji nie ma ;))
Często też drugi poród to też wielka niewiadoma
Gdybym teraz była w drugiej ciąży i miała rodzić, to właśnie wszystko byłoby nowe, zwłaszcza jeśli miałabym szansę na sn. Pierwszy poród to cc z uwagi na zagrożenie życia dziecka. Zwiastunów nie doczekałam żadnych. To, że trafiłam na stół to czysty przypadek, że akurat byłam na wizycie kontrolnej. Jakieś delikatne skurcze, pewnie już ze stresu dostawałam leżąc już na łóżku na oddziale.
Każdy poród jest jedną wielką niewiadomą. Nawet jeśli jest to kolejny poród tej samej osoby. Może zacząć się zupełnie inaczej. Pierwszy może zacząć się skurczemi a drugi odejściem wód płodowych. ![]()
Właśnie czekam na pojawienie się pierwszych objawów. Ciekawi mnie, które z nich występują częściej a które rzadziej.
Podobno trochę obniżył mi się brzuch - tak twierdzi mąż, ale ja wciąż nie mogę położyć całej dłoni na płasko pod piersiami, czyli macica nie jest jeszcze na dole.
Jakie miałyście objawy porodu? Zakładam, że każda inaczej, ale ciekawi mnie których wyglądać z większym prawdopodobieństwem.
Ja w ósmym miejscu miałam bardzo nisko brzuszek. Pierwsze zwiastuny porodu. Przez cały dzień miałam delikatne skurcze. Na badaniu ekg były już regularne. Ale nie każdy skurcz czułam. Po pół nocy skurcze zaczęły się nasilać dość w szybkim tempie. Co chwilę chodziłam do łazienki bo strasznie mi się siku chciało. W końcu skurcze były silne. Więc miałam robione ekg ale było przerwane bo zaczęło mi się robić rozwarcie i zaczęłam wymiotować. Poszłam do zabiegowego i miałam sprawdzane rozwarcie. Po wyjsciu poszłam na sale i znowu miałam robione ekg i stamtąd prosto na porodówke.
21.09, równo 40 tc. na 10.30 wizyta kontrolna u mojej gin. o 4.30 tradycyjnie idę na siku, podcierając się, na papierze toaletowym zauważyłam ogromną ilość śluzu, za każdym podtarciem było go co raz więcej i więcej, po chwili pojawiły się nitki krwi . Od razu zaczął mnie brzuch boleć, zaczęły się skurcze. Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, że chyba rodzę, Sąsiadka zawiozła mnie na porodówkę. Na izbie miałam 2 palce rozwarcia, a po pół godzinie już na oddziale były 3, poszło szybciutko. A najlepszy był mój tekst to lekarza co mnie przyjmował na izbie, jak mi powiedziano , że rodzę, a ja na to jak to już? Przecież ja mam dziś wizytę kontrolną
na to lekarz o radzę ją odwołać, bo niebawem Pani urodzi
i 7 h później z wagą 4,420 kg i 60 cm długi przyszedł na świat Mikołaj ![]()
także ja byłam zaskoczona ![]()
Domin nisko brzuch niewiele znaczy, niektórym kobietom obniża się już nawet miesiąc wcześniej, a porodu ani widu ani słychu.
Aleksandra no to tylko pozazdrościć porodu!
Nie miałam praktycznie żadnych symptomów świadczących, że to już. Po prostu zaczął boleć mnie burzuch rano a wieczorem byliśmy już we dwoje.
Nie obniżył mi się brzuch przed bólami, nie miałam biegunki przedtem (za to miałam pod koniec pierwszej fazy. Pod koniec!), nie miałam serii skurczy z wyprzedzeniem.
Pierwsze bóle, które uznałam właśnie za przepowiadajace były bardzo regularne, co 4 minuty i trwały. Po 4-5 h nadal trwały. Wtedy zaczęłam podejrzewać, że to może być już poród. Okazało się, że jest rozwarcie na dobre 3 cm.
Skórcze nie przyspieszyły już do końca porodu, były jak w zegarku co 4 minuty, biegunka też ustąpiła dopiero jak zaczęło się parcie.
To było totalnie nie tak, jak się spodziewałam po przeczytaniu wszystkich poradników.
I nie wiedziałam, czy to już porod do czasu, gdy nagle nie mogłam się ruszać z bólu przy skurczu.
Ja przez całą ciążę mam mega nisko brzuch, przed porodem nie obniżył się jeszcze bardziej
Zobaczymy jak będzie teraz.
Na pewno czułam “stawiający się brzuch”, czopu ani śluzu nie ujrzałam.
Kalina91 , na porodówce strzeliłam tekstem, czy będę rodzić jak co niektóre co rodzą po raz pierwszy jakieś 24h . Na to lekarka się na mnie spojrzała i z uśmiechem powiedziała, że urodzę w przeciągu 2 h
wiec Mikołaj na tatę nie poczekał, wolał mieć pierwsze tetatet z mamusią ![]()
Marieee ja miałam podobnie. Tylko ja w ósmym miesiącu miałam już 4 centymetry rozwarcia. Z pomocą lekarza i leków urodziłam córkę dwa dni po terminie. Mój poród tak dokładnie trwał 1:45. Także jak na pierwszy poród to szybko mi poszło.
Aneta, wow gratulacje!
jak na pierwsze to ekspres ![]()