U mnie córka pierwszy raz była w zoo jak miała niecałe 11 miesięcy. Byliśmy w tedy na weselu. Wesele połączyliśmy z wycieczką i w ten sposób była to jedna z atrakcji wyjazdu.
Syn miał jakoś ok 2 lat i mu się podobało, c hoc pod koniec to już wolał kamienie na ścieżce od zwierząt; ), jak bylismy pierwszy raz z córa to miała 3 miesiące i wiekszosc przespała; ), ale wtedy pojechalismy oczywiscie ze wzgledu na starszaka :), a jak miala roczek i byliśmy w takim mini zoo, gdzie można też karmić zwierzątka, to obojgu się podobało, roczna córka sama marchewki podawała zwierzętom i była happy :).
Razem z koleżanką zabrałyśmy jej 1.5 roczną córkę na pierwszy spacer po zoo. Na początku była zainteresowana zwierzątkami, jednak jak zobaczyła dziki to się rozpłakała
. Myślę, że dziecko po ukończeniu 2 roku życia będzie bardziej zaciekawione wycieczką i chętnie będzie obserwowało zwierzaki.
U mnie córka miała 10 miesięcy i była w miarę zaciekawiona.
My byliśmy jak skończyła jakoś 1,5 roku, ale interesowało ją wszystko, tylko nie zwierzęta
A ile się za nią nabiegałam… ![]()
Tak też bywa
ale jeśli zoo jest w tym samym mieście, to pomimo wszystko niezależnie od wieku warto pójść na spacer z pociechą i korzystać z pięknej jesieni. Drzewa cudownie przebarwione i cieplutko do słoneczka. Same plusy.
Ja do najbliższego zoo mam 100 kilometrów.
Oj, to jest to podobnie jak w moim przypadku. Spora odległość, ale jeśli córeczka była zadowolona i zainteresowana, to warto było zaryzykować. Warto mieć w takiej sytuacji plan B, gdyby Zoo okazało się nie do końca trafionym pomysłem.
Zoo to super pomysł i myśle, ze już dwulatki będą zainteresowane, ale przed taka wizyta dobrze jest przygotować dziecko na to jakie zwierzęta tam zobaczy. Możemy pokazać zdjęcia, zaprezentować dźwięki jakie te zwierzęta wydają. Ze starszakami możemy później porozmawiać np o tym czy były tam wszystkie zwierzęta o których wcześniej rozmawialiśmy itp. Warto tez dzieciom tłumaczyć jak się powinno zachowywać w zoo bo niestety nie wszyscy to wiedzą
Cenne wskazówki Mama_Gratki. Dziecko nie będzie przerażone na widok większych niż w książkach zwierzaków oraz na dźwięk jaki wydobywają z siebie. Można pobawić się w porównywanie zwierzaka, albo szukanie danego elementu np. rogi, kopyta, ogonek itp. To będzie dodatkowa lekcja z biologii dla malucha.
Pierwszy raz byliśmy w oceanarium i zoo jak synek miał 10 miesięcy, Obserwował uważnie i nic się nie bał. Drugi raz jak miał 22 miesiące - już chodził więc jedne zwierzęta go interesowały bardziej a innych nie zauważał i nie chciał oglądać. Dużo jednak książek ze zwierzętami w ciągu roku oglądaliśmy i te podstawowe zwierzęta znał z nazwy i wyglądu.
Był zachwycony. Super sprawa. Co roku jeździmy i jest za każdym razem zachwycony
Moze to nie zoo ale na podworku u dziadków mamy kury kaczki koguty maly ma 5miesiecy a jak je widzi i słyszy odgłosy jakie wydaja to juz jest zachwycony wiec myślę że jak tak w wakacje lub na jesień weźmiemy go 1 raz do zoo to juz Bedzie duzo rozumiał i również sie ucieszy
Nasza była w zoo jak miała półtoraj roku była bardzo zadowolona. W tym roku ja też zabierzemy i myślę,że ejscze bardziej się jej spodoba bo już zna dużo zwierząt i potrafi je nazywać,więc to będzie dodatkowa atrakcja �
Pierwszy raz byliśmy dokładnie miesiąc przed roczkiem. Córka się rozglądała, ale najlepiej jej pasowało chodzić po trawce.
MOja tez uciekała wszędzie, ale zwierzęta ją bardzo interesowały również
pierwszy raz majac 2 latka syn 3 miesiace pozniej syn rok to juz swiadomie no mega bylo
mi tez sie marzy już zoo...starsza córka tak bardzo chce jechac by młodszej pokazać zwierzeta
Ja chce zabrać synka na pierwsze urodziny do zoo ale zobaczymy jak to będzie ☺
Ja obiecałam córce,że w tym roku znowu jedziemy do zoo jak już będzie braciszek z nami i będzie ciepło. To pewnie odwiedziny Chorzów i Ostrawe