Zmiana lekarza prowadzacego ciążę

Ja straciłam zaufanie do mojej lekarki, bo w lutym zrobiła mi oprócz masy innych badań, badania na tsh. Przemilczała wynik, znaczy dobry - pomyślałam. Końcem kwietnia natknęłam się na artykuł o prawidłowym poziomie tsh. Skonsultowałam z osobami ze środowiska medycznego i okazało się, że już w lutym było za wysokie. Zrobiłam sobie odpłatnie z własnej inicjatywy kolejne tsh, bo to była majówka, a strasznie się zestresowałam i stwierdziłam, że nie ma czasu. Okazało się, że jest jeszcze wyższe. W konsekwencji leczenie rozpoczęłam dopiero w 23 tyg ciąży :frowning: i denerwuje się czy mimo wszystko nie będzie to miało wpływu na maleńką, bo piszą, że niedoczynność tarczycy grozi poronieniem lub nieprawidłowym rozwojem umysłowym dziecka. Chodzę teraz do endokrynologa i zmieniłam ginekologa, stwierdzili, że nadrobimy zaległości i mam się nie martwić. Dopiero po tym wydarzeniu zaczęłam czytać opinie o lekarzach przed wizytą. Okazuje się, że pani ginekolog, która “zawaliła” ma nieciekawe opinie, na szczęście ten nowy ma fantastyczną i mam nadzieję, że również będę taką miała.

elewele, kurat ja wcześniej wiedziałam, że w ciąży zakres tsh jest inny. Zresztą mam szwagierka przyjaciółki, młoda dziewczyna, nie w ciąży, a tsh wg rodzinnego miała w normie. Okazało się, że jednak zbyt wysokie jak na ten wiek, już przez specjalistę. I po rozpoczęciu leczenia dużo wcześniejszych problemów u dziewczyny zniknęło, np. te z wagą.

Mój lekarz jak zobaczył, że w 10 tygodniu mam tsh 2,76 to już stwierdził, że za wysokie, by za miesiąc skontrolować. Ale samo zmalało, następne już 1,1 miałam.

Lekarka mojej siostry ma bardzo dobre opinie, ale i tak czasem głupi komentarz rzuci. Ale jako specjalista jest super ponoć. Mój lekarz ma różne opinie w internecie, ale też tych opinii jest dużo, ale z przewagą poztywnych bardzo dobrych. Ale wśród znajomych są same pozytywne.

elewele, jeśli straciłaś zaufanie to największy powód do tego by go zmienić. Ja lekarza zmieniałam, aż w końcu trafiłam na takiego, który był kompetentny i przyjazny jednocześnie.
U mnie TSH wynosiło 3,5, ale później samo spadło na szczęście.

Co do opinii o lekarzu, pierwszy którego zmieniłam miał świetne opinie. Mnie jednak on nie pasował. Wszystko zależy od człowieka.

Bo nie wszystkim pasuje ten sam lekarz. Każda mama ma inne oczekiwania co do lekarza prowadzącego jej ciążę.

Elewela ja również na Twoim miejscu zdecydowałabym się zmienić lekarza prowadzącego ciąże. Skoro się na nim zawiodłaś i straciłaś do niego zaufanie to po każdej wizycie u niego będziesz się zastanawiała czy oby na pewno powiedział Ci wszystko i czy na pewno wszystko jest w porządku. A zaufanie i pewność to podstawa.

Ja zmieniłam pierwsza Pani ginekolog do której poszłam sprawiała wrażenie lekceważenia mnie i mojej ciąży.Nie czułam się u niej komfortowo i bezpiecznie ,a to moim zdaniem też bardzo ważna sprawa podczas ciąży (szczególnie pierwszej).Teraz jestem zadowolona , konkretny lekarz którego z czystym sumieniem mogę polecić:)

Ja kiedyś rozmawiałam z taką jedną kobietką, kiedy akurat musiałam pójść prywatnie do pani ginekolog, do której na co dzień chodziłam na NFZ, to opowiadała mi o swojej ciąży i swojej córeczce. I też właśnie zmieniła lekarza właśnie na tę panią doktor, do której chodziłam Spytalam dlaczego, a ona mi powiedziała, że wykryto u jej córeczki wadę serduszka, gdy ta była jeszcze w ciąży i pierwszy lekarz ją brzydko mówiąc olał i przepisała się do pani doktor właśnie, ktora załatwiala kobiecinie najelpszy szpital, by zrobili wszystko, by uratować dzieciątko. Dziecko po porodzie musiało przejść operację serduszka. wszystko na szczęście się udało.

A ja jestem teraz w 26tc, moja ginekolog ktora mnie prowadziła poszła na długi urlop gdzie wroci jak ja juz urodze i chce zmienić lekarza prowadzącego, ale okazuje się że najbliższe terminy do lekarzy sa dopiero na pazdziernik. Co prawda dali osobe w zastpstwie za nia ale bylam raz u niej na wizycie i wiecej do niej nie pojde bo mnie nie zbadala jak trzeba, nic mi nie pwoiedziala, przeanalizowala sobie tylko moje wyniki badan ktore polozna do mojej karty wpisala i to wszystko. Dodam że to młoda rezydentka i chyba bylam jej druga pacjentką, którą badala sama. Także mam problem ze zmiana lekarza prowadzącego.

Monika, czyli młodziutka lekarka. Wiesz co możesz zrobić? Zapisać się na najbliższy termin do nowego lekarza, oczywiście powiedzieć, że jesteś w ciąży. Takie kobiety zazwyczaj mają pierwszeństwo. No i uczęszczać do obecnego lekarza, bo niestety nie możesz pozostać bez opieki medycznej

Najbliższy termin normalny do jakiegoś lekarza jest na pazdziernik we wszystkich przychodniach bo wszystko obdzwonilam. Ale na szczęście właśnei wróciłam i udało się że mnie przyjęła jedna pani, co prawda oczekałam się 4 godziny w kolejce no i ona też po godzinach została ale się udało.

Magiczny niestety niektórzy lekarze nie nadają się do takiego zawodu.Jak można olać kobietę, która jest w ciąży i wykryto u jej dziecka wadę serduszka. Każdy lekarz z powołania zrobi wszystko, żeby pomóc takiej pacjentce i znaleźć jej najlepszych specjalistów dla jej dziecka a nie olewać żeby ta biedna mama miała jeszcze więcej zmartwień… Ale tak jak powiedziałam niektórzy się nie nadają do zawodu lekarza.

Monika jestem w szoku, że żaden lekarz nie chce Cię przyjąć skoro Ty dzwonisz i jesteś w ciąży. Przecież Ty nie możesz zostać bez opieki lekarskiej w ciąży, ktoś musi czuwać nad bezpieczeństwem i zdrowiem Twoim i Malucha… Dobrze, że znalazłaś lekarza, który będzie prowadził Twoją ciąże i teraz już będziesz chodziła do niego.

Witaj ! Jestem w 30tc. Muszę dojeżdżać do moJego lekarza prowadzącego również ponad 100 km. ie chce zmieniać lekarza, ponieważ mam do niego ogromne zaufanie i zna przebieg całej mojej ciąży z którą były dość duże komplikacje… Chodzę do tego lekarza od kilu lat i jestem bardzo zadowolona . POZDRAWIAM

Już gdzieś pisałam chyba w innym temacie ale powtórze że udało mi się znaleźć ginekologa który będzie prowadził moja ciążę. Chociaż pani powiedziała że tamta co mnie badala to jej koleżanka ale ja powiedziałam że więcej nie pójdę do niej (tzn tej niby co miała mnie w zastępstwie prowadzić). Myślę że teraz jestem pod jeszcze lepsza opieka Niż byłam.
Tak jak już wspominałam kiedyś, mówię jakie mam dolegliwości a lekarz mi odmawia badania. I jednak wyszło na moje że mam grzybicę i przez to że mnie lekarka nie chciała zbadać i zanim kogoś znalazłam kto mnie poprowadzi to dużo czasu już z tym chodziłam i jest to jakaś większa już grzybica. Co prawda już mi lepiej po tabletkach chociaż piecze jak już zaaplikuje, ale mam nadzieje ze działa.
Także dziewczyny jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości to jak najszybciej zmieniajcie ginekologa i zapisujcie się na zaś bo tak jak ja w 26tc nikt mnie nie chciał już przyjąć. A lepiej nie pójść czy odmówić wizytę na ostatnią chwilę nawet niż później słyszeć że najbliższy termin gdzie ktoś może przyjąć to za 3miesiące (gdy już urodze). A raczej zawsze są kolejki i opóźnienia bo jeszcze ktoś przyjdzie żeby się wjechać między ludzi i to na sam początek.

Tak miałam 3 wizyty temu. Byłam pierwsza i przyszłam dużo wcześniej żeby nikt się nie wepchal i przyszła dziewczyna bo ona dostała jakiś skurczy i chce by ją lekarz zbadał bo nie wie czy ma iść na izbę. Zamiast od razu jak coś się dzieje jechać na izbę to robią się kolejki przez takie osoby a pół godziny badania wysłana została na izbę. Tym bardziej jak ktoś tak jak u mnie i tak chodzi do przychodni w szpitalu.

Jeżeli nie byłoby żadnych przeciwwskazań to nie zmienilabym lekarza .
W sytuacji gdyby lekarz był niekompetentny lub zauwazylabym, ze coś jest nie tak , to zostałabym przy swoim .
Z drugiej strony uważam , że mamy , które zmieniają po kilku miesiącach lekarza właśnie z przyczyn nirkompetencji lekarza same są sobie winne .
Ja osobiście zanim wybrałam lekarza prowadzącego i wcześniej lekarza ginekologa kierowalam się opiniami znajomych i opiniami w Internecie . Nie narazilabym siebie oraz dziecka na lekarza ,który jest niekompetentny

Monika u nas np jak przyjdziesz na izbe przyjec w godzinach gdy jest otwarta poradnia ginekologiczna ktora znajduje sie w buddynku obok to tam wysylaja najpierw jak cos dolega kobiecie w ciazy i tez niektore kobiety sie denerwuja i komentuja ale nie wiedza jaka jest sytuacja z IP…
Tak kak kolezanka nizej napisala ja zanim wybralam lekarza prowadzacego to czytalam opinie zasieglam opinii innych i mimo ze ten lekarz przyjmuje tylko prywatnie to mam.do niego pelne zaufanie i nie zamienilabym na nikogo innego .

Ja musiałam zmienić bo mój poszedł na pół roku urlopu i dali w zastępstwie rezydentke bardzo młoda która odmówiła mi zrobienia badań gdy mówiłam że coś mi dolega. A zrobiła mi inne badanie na fotelu gdzie zwijalam się z bólu jak mnie dotykala.

A co do izby przyjęć to u mnie normalnie przyjmują nawet gdy przychodnia czynna. A tym bardziej że dziewczyna widziałam że prosto z ulicy przyszła a nie z izby. Zresztą u mnie powtarzają cały czas że jak coś niepokoi to na izbę a nie do ginekologa się pchać w kolejki.

Takze widzisz co szpital i miasto to inne zasady… Ja nawet jak w listopadzie pojechalam z krwawieniem i poronieniem to mnie do poradni wyslali najpierw a nie odrazu na oddzial.

Ja również w czasie ciąży zmieniłam lekarza. Na początku do 10tyg chodziłam do lekarki która była niekompetentna i robiła głupie odcinki z byle czego… Typu" jak się przychodzi do ginekologa to się sukienki zakłada a nie gołym du***iem świeci".
Parę dni później zabrała mnie karetka bo miałam zapalenie płuc i w szpitalu poznałam miłą panią doktor, która zapisała mnie do przychodni przyszpitalnej na za tydzień po wypisie ze szpitala. Zostałam u niej i nie żałowałam decyzji. Miła i profesjonalna lekarka.
Myślę że gdy nam lekarz nie odpowiada warto go zmienić na takiego do którego będziemy mieli zaufanie. Chodzi tu przecież o zdrowie nasze i maluszka.

Zmieniłam lekarza w 14 tygodniu ciąży.
Lekarz ten był ordynatorem pewnego szpitala, w którym chciałam rodzic. Jego podejście do pacjentek pozostawało wiele do życzenia. Chamstwo i traktowanie z góry to norma. Zdecydowałam się na badanie prenatalne między 13 a 14 tygodniem ciąży i na test z Krwi (test Pappa). Badanie zostało wykonane źle,okazało się ze Pan doktor nie ma uprawnień ani sprzętu do tego typu badań. Na teście z krwi podał złe parametry jeśli chodzi o wiek,wagę i wzrost. Za te badanie zapłaciłam 550 zł,a badanie jest źle wykonane.
Dowiedziałam się o tym od lekarza, który teraz prowadzi Mi ciążę. Przede mną badanie polowkowe i mam nadzieje, ze tym razem będzie ok. Wybrałam lekarza,który zajmuje się tym na codzień.

Ja gdy zobaczylam na tescie ciazowym dwie kreseczki, podjechalam do pierwszego lepszego prywatnego ginekologa by potwierdzil ta informacje. Pozniej z moim narzeczonym podjechalismy w niedziele do ginekologa, bo pojawila mi sie krew a to byl jedyny lekarz, ktory mial otwarty gabinet w niedziele. Lekarz zalecil mi wszystkie badania, wykonal cytologie i przepisal rozne leki na podtrzymanie ciazy.
Wspolnie myslelismy ze lekarz jest kompetentny i wspiera pacjentke, wiec postanowilismy ze bedzie Nas prowadzil. Kolejna wizyta za dwa tygodnie a lekarz nawet nie kojarzy ze bylam, okej, mozna zrozumiec, nie jestem jedyna w ciazy, ale wizyta za wizyta a Doktor ciagle pyta o date ostatniej miesiaczki i pyta czy byly problemy, po czym jest zly ze nie zalozyl mi jeszcze karty ciazy i nie zalecil badan a czas nagli… Po wizycie za ktora wzial 200zl i trwala 10min stwierdzilam ze jest to ostatnia wizyta w ow gabinecie…
Wrocilam do domu wsciekla jak cholera, narzeczonemu sie oberwalo za caloksztalt i wrocilam do ginekologa do ktorego chodzilam jeszcze nie bedac w ciazulce :slight_smile:
Teraz zostaly nam dwa miesiace do rozwiazania i jestem mega szczesliwa, ze dokonalismy zmiany lekarza!!
Zawsze jest pod telefonem, wizyty przebiegaja w milej atmosferze, chodzaca encyklopedia na moje miliony pytan :slight_smile:
Polecam zmiany!! :wink:
Pozdrawiam, M.

Stwierdzenie, że mamy same są sobie winne i dlatego zmieniają ginekologa to lekka przesada. Lekarz, którego ktoś nam poleci nie zawsze będzie zachowywał się z stosunku do nas tak samo jak do kogoś innego. Najgorzej jeśli lekarz nie zleca wszystkich badań lub nie bada odpowiednio i nie słucha naszych dolegliwości to każda mama powinna czym prędzej zmienić lekarza.