Zero libido u faceta przed 30

Czyli, że ona szukała tylko bogatego tatusia, a facetowi nawet do głowy nie przyszło żeby mieć dziecko i że ona chce go tak załatwić?
No nieźle…

No najpierw go zaślepiła swoją miłością , a potem jak osiągnęła cel to zostawiła . Trochę to trwało :confused:

1 polubienie

O masakra biedny chłopak on się zakochał , a ona go tak załatwiła.

Tego nie wiemy :wink:czy się zakochał ale często się zdarzają takie sytuacje …. Takich dziewczyn nie brakuje

akurat w takich sytuacjach to najbardziej cierpi dziecko, pewnie matka ma ukrucine widzenia z ojcem.
u mnie to akurat partner mi zrobił dziecko i zostawił i walcze o alimenty … jak byłam u ojca z małą to on nawet się nią nie zajmował ani przez chwilę, budził mnie żebym ja się zajęła jego dzieckiem i teraz chce opiekę naprzemienną, zeby nie płacić alimentów (ogólnie boję się mu dać dziecko na opiekę,bo mam czarny scenariusz co bodzie jadło,co piło i że będzie w jedynym pampersie i fioletowe od płakania…)
a ja nie mu już patrzeć w twarz za takie zachowanie i myślę zeby mu ograniczyć i pozbawić prawa rodzicielskie, bo on nawet nie chcę podpisać zgody na żłobek…
a do funduszu alimentacyjnego muszę mieć wyrok sądu… w rodzinie nikt się nie zajmie, płacić nie zamierza…
wiec ja nie wiem ja dziecko przezyje z 800+ i 500+ , dobrze ze chociaż mam rentę…
i widzenia realzowane na mój koszt…
pozory mylą

tak myślam ze jak nie będzie płacił kiedyś czytałam ze mogę go pozwać o uszczerbek na zdrowiu spowodowany ciąża 1%

Uszczerbek na zdrowiu 1% to tak nie działa o ile wiem
Ciąża sama w sobie nie jest podstawą do odszkodowania od ojca dziecka. Możesz dochodzić zwrotu kosztów związanych z ciążą i porodem i kosztów utrzymania przez 3 miesiące po porodzie (jeśli pogorszyła się Twoja sytuacja materialna)
Ogólnie to Najważniejsze jest dobro dziecka, a sąd patrzy przede wszystkim na to. 🩷

1 polubienie

to mam te rozczenia i uwstecznine alimenty
moj wylosowany sędzia ma 6600 spraw więc i jeszcze do pracy nie chodzi… :sob::sob: może też jest na macierzyńskim, albo na zwolnieniu lekarskim

Czasem te sprawy o alimenty to się ciągną. Oby wszystko Ci się szybko rozwiązało. Dzieciątko w tym wszystkim jest najeazniejsze i oby sędzia faktycznie kierował się dobrem dziecka bo różnie to bywa.

Trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiazanie!
Pracowałam kiedyś w sądzie - ale nie w rodzinnym, a cywilnym, tam też Ci sędziowie byli obładowani sprawami, że aż nie wiadomo w co ręce włożyć i często było tak że jak wpływały nowe sprawy to najpierw szły na “przeleżenie” zanim wgl ktoś się nimi zajął ;( okropnie długo to wszystko się potrafi ciągnąć

Może to też zależycie od sprawy. Mi założyli sprawę w sądzie robotnicy którzy zwiali z budowy i zostawili mi mieszkanie niedokończone o tą sprawa dość szybko się rozwiązała.
Natomiast znam dwie sprawy wśród znajomych o alimenty i ciągną się dość długo ale to też dlatego że dorośli się między kłócą i za złość sobie robią i coraz to nowe rzeczy wyciągają i to tak się wlecze latami

Trzymam kciuki aby jak najszybciej pozytywnie wszystko się skończyło :two_hearts::two_hearts:

1 polubienie

@Molly Również trzymam kciuki, najgorsze że te sprawy tyle trwają …. Powinny być o wiele szybciej rozpatrywane, w końcu chodzi o dobro maluszka. Tym bardziej że jest ciężko się z nim dogadać :frowning:

moj kuzynka walczyla o alimenty przez 5 lat. w sądzie się tyle dowiesz o drugiej polowce niż przez całe życie spedzone z nim
faceci z siebie nagle robią chorych psychicznie, żeby nie pracować i żeby nie opiekować się dzieckim, ale ich stać na adwokata za 15k a na dziecko nie mają :rofl:
moj mysli ze jak da mi alimenty to ja będę miała jacht i odrzutowiec za to :rofl:

No właśnie. Nie myślą o tym że to na dziecko tylko tak się zachowują jakbyś nie wiem na co chciała te pieniądze wydać. Straszne to. A przecież to ich dziecko

Musisz być silna i dzielna. Zresztą już jesteś.
Te sprawy alimentacyjne naprawdę długo się ciągną. Życzę Ci aby u Ciebie nabrały tempa.
Wszystko się ułoży :four_leaf_clover:

dziękuję dziewczyny za wsparcie i miłe słowa :heart_eyes::heart:

tak samo on chce żeby dziecko miało wszystko uzywane (nawet fotelik) ale on nic nie załatwił…
ja mam po prostu aż strach mu zostawić dziecko, a jechać razem z dzieckiem żeby się u niego zajmować to szkoda pakowania…
teraz się role odwróciły jak nie bedzie dowiedział dziecka we własnym zakresie to składam wniosek o ograniczenie i pozbawienie praw bo on mi tylko działa na nerwy, ze on nic nie bedzie podpisywał…
z tego co jestem doinformowania żeby jechać z dzieckiem za granicę na kilka dni to musze mieć papier od notariusza ze on wyraża zgodę

1 polubienie

Ojeny biedna :frowning: ale co za człowiek jak robi pod górkę … no się nie dziwię tobie , nigdy się nie interesował a teraz żeby nie płacić to nagle tak… też bym mu nie dała… ale chociaż by miał widzenia z dzieckiem to tak czy siak musi płacić alimenty … mój znajomy zajmuje się więcej dzieckiem niż matka i kupuje wszystko dziecku ale alimenty musi płacić , nie ma wyjścia. A masz sprawcę założoną jakąś w sądzie ? Zbieraj wszystkie dokumenty, dowody , wszystko sie przyda , zbieraj paragony i jakie masz wydatki

Straszne to jest … jak tak można wgl. Biedna że musisz przez coś takiego przechodzić . Musisz być silna, dasz rade ! :heart: życzę ci dużo siły i oby się wszystko udało po Twojej myśli. Tak jak chcesz jechać na wakacje czy coś to on musi zgodę podpisać … żal wgl…

Najgorzej że nawet paszportu bez jego zgody nie mozesz wyrobić, nie wiem jak z dowodem osobistym. Dużo osób słyszałam że i tak jeździ z dzieckiem na dowód bez zgody drugiego rodzica ( samochodem lub pociągiem do Czech, Niemiec itp blisko i tam gdzie dowodów nie sprawdzają na granicy) ale gdyby coś się stało to można mieć problemy, albo jakby się dowiedział. Ja bym się bała zaryzykować

1 polubienie

No najgorzej jak robi na złość. Przecież alimenty to tylko na utrzymanie jego dziecka nie wiem skąd w ludziach tyle złości żeby tak pod górkę robić. Myśli że w ten sposób pewnie na tobie się odgrywa i po części tak jest ale w gownej mierze to działa przeciwko własnej córeczce