Zasady używania smoczka uspokajającego

Nooo :face_with_peeking_eye: mam u mojego to samo , wszystko trafia do buzi i wszystko jest zaraz mokre. Ostatnio też muszę sprzątać częściej bo każdy paproszek czy okruszek chce wkładać do buzi :face_with_hand_over_mouth:

To u nas to samo. Teraz atrakcje są klocki clementoni ostatnio były w Lidlu

U nas narazie tylko zabawki ale jak zacznie raczkować to będzie tragedia coś czuję bo córka wszystko kruszy i rozwala po podłodze, łóżku także czuję że bedzie mi zbierać te paprochy .
@Anetteso_gmail.com chodzi o te gumowe klocki? Widziałam je , w żłobku w którym miałam praktyki były te klocki i te maty sensoryczne co mają różne faktury.

1 polubienie

U nas zmieniamy mniej więcej co miesiąc, dwa ale najbardziej top są dla mnie świecące w ciemności bo łatwo je znaleźć w nocy kiedy maluch się kręci :yellow_heart:

My jesteśmy u teściowej i maluch :wink: wszystko zjada z ziemi. Trzeba go pilnować bo każdy paproch czy kurz chce pakować do buzi :upside_down_face: a teściowa nie majtał sterylnie jak ja :grin::face_with_hand_over_mouth:

Dokładnie te

@Michaska A wiesz że sterylność przy dziecku nie jest wcale taka dobra

Też tak uważam. Ja nie mam sterylnie w domu. Pies chodzi po podwórku później wchodzi do domu. Mały niejednokrotnie jadł z nim chrupka na pół :rofl: i odpukac nie ma alergii, nie choruje mi często. Mam przykład u szwagierki gdzie nie wolno wejść do dziecka (ponad 2 lata) do puki nie zdezynfekuje się rąk. W ogóle tam wszystko wyparzaja do tej pory. Mały chory co chwilę, alergię itp. Ja wiem że nie ma reguły ale z moich spostrzeżeń wynika że sterylność w domu nie jest dobra

Też nie jestem fanką żeby było wszystko sterylnie. W domu idzie dziecko dopilnować i sterylności ale w żłobku już niekoniecznie. Dlatego od początku nie przesadzam ze sterylnością. Wiadomo że jak był noworodkiem to co chwilę wypaczałam butelki, myłam ręce przed każdym dotknięciem bobasa itd ale jak już nabył odporność to przestałam sterylizować wszystko co chwilę. Wiadomo że gdyby miał jakieś afty czy pleśniawki to moje podejście byłoby zupełnie inne

1 polubienie

Uważam tak samo wiadomo że przy aftach to zupełnie inne podejście do malucha ale teraz nawet jak brudną ręką przetrze sobie buzię to nie robię afery :rofl:

1 polubienie

Dzieciaki które mają styczność z alergenami mniejsze prawdopodobieństwo będzie że będą miały alergię. Ja jestem uczulona na bardzo dużo rzeczy ale moja mama naprawdę miała hopla na tym punkcie i naprawdę było w domu sterylnie. Miałam alergię wręcz na wszystko co się rusza i to taką że wchodzącą w astmę że nie mogłam oddychać. Mój mąż podobnie alergie ma taką że szkoda gadać. Za to starsza ma alergię na słońce i na psy ale nie ma co się dziwić bo nie ma styczności ze zwierzakami i często jest tak że osoby które nie mają styczności z ze zwierzęciem mają alergię. Pa czasami jest tak że nawet osoba która ma zwierzę potrafi mieć alergię i nie ma aż tak silnych przebiegów w skutkach.

Tym bardziej że kolejna sprawa zaraz będzie moment że będzie można się z dzieciakami pójść na plac zabaw nie da się uniknąć sytuacji aby dziecko nie wsadziło ci piachu do buzi. Bo to jest właśnie kolejny etap rozwoju którego też się nie przeskoczyBo to jest właśnie kolejny etap rozwoju którego też się nie przeskoczy

Oczywiście że wiem. U mnie nie jest sterylnie tylko jest posprzątane. Mały chodzi po podłodze i wszystko dotyka. Idziemy na spacer też włącza przycisk windy i dotyka rzeczy na placu zabaw.

Czasem dzieci mają alergię czy astmę nie koniecznie dlatego że było w domu sterylnie. Nie zawsze jest to ze soba powiązane. Zresztą kiedyś pisałaś że twoja córka jest alergikiem a sama mówisz że nie dbasz o sterylność. Syn szwagierki też ma uczelnię na koty a od małego miał z nimi kontakt u babci …. Więc też tak to nie działa moim zdaniem.

@Kargaw tez słyszałam o tym że takie izolowanie dziecko od różnych „brudów” nie jest dobre. Ja raz dziennie odkurzę żeby mi paprochow nie wyjadał i umyję podłogi nie po to żeby było sterylnie tylko dlatego że się ślini i zostają takie mokre gluty :face_with_peeking_eye::upside_down_face::star_struck:

@Sylwiaa nie no ja też wyparzyłam butelki i pojemniki w których było mleko ale też nie myłam rąk za każdym razem jak coś przy nim robiłam. Mi do sterylności daleko.

1 polubienie

Oczywiście. Tylko chodzi mi o to że większe prawdopodobieństwo jest alergii w miejscach bardziej sterylnych o to chodziło. Ale prawda jest taka że wszystko jest kwestią osadniczą i tu masz w 100% rację

Do tego przy alergii jeszcze masz coś takiego jak predyspozycje genetyczne. A już przy dwójce rodziców alergików to jest wręcz niemożliwe żeby dziecko nie miało alergii

A te mokre gluty są tak dramatyczne u mnie to są mokre gluty plus jeszcze ulewki . Wątpliwa atrakcja :rofl:

No dokładnie właśnie o to mi chodziło.

1 polubienie

No ja naprawdę mam porównanie. Tamto dzieci co chwilę chore, co chwila katar. Do mnie nie przyjeżdżają bo ma alergię na psa ale w sumie to chyba nie sprawdzoną bo nigdy u mnie nie byli poza tym u mnie pies ma ,włosy, więc mniej uczula. Na dworek idą tylko na spacer, to dziecko nigdy nie miało brudnych rąk i pomijając już te zarazki i alergie dziecko też musi dotykać różnych rzeczy bo przez to się uczy, piach czy ziemia z kamieniami też są do tego dobre

Też słyszałam teorie że jak dzieci się izoluje od brudy o jest mega sterylnie to dzieci częściej chorują później i mają alergię. Możliwe żyle tak jest ale alergię można też mieć dziedzicznie po rodzicach/rodzicu.

Często też dzieci są nieodporne bo na początku każde dziecko musi sobie samo wyrobić odporność na różne bakterie i wirusy. I jeśli tak to nawet te niesterujące dzieci by chorowały po pierwszym kontakcie z tymi bakteriami i wirusami tak jak te sterylne tylko w innym czasie. Więc jakoś ta teoria nie jest aż taka pewno moim zdaniem

1 polubienie

I to jest właśnie niepoprawne myślenie jeżeli chodzi o psa. Bo prawda jest taka że to nie uczula sierść tylko enzymy w ślinie a że pies ma tendencję do lizania się jako forma toalety to źle potocznie się przyjęło że człowiek jest uczulony na sierść psią.

Akurat bardzo dużo tego przerabiałam bo sama miałam uczulenie.

O to ciekawe co piszesz. Też myślałam że alergia jest na sierść no tak się potocznie utarło

Dokładnie, trochę brudu i zabawy na dworze jeszcze nikomu nie zaszkodziło no a dziecko musi doświadczać różnych rzeczy, żeby rozwijać odporność i uczyć się

2 polubienia

Ja się cieszę jak mały poznaje różne faktury. On jeszcze nie chodzi (dopiero się uczy) to jak idę na dwór to go stawiam na trawkę i ma możliwości child pochodzenia na czworakach po niej :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Nie do końca mogę się zgodzić. Pies z sierścią bez podszerstka czyli tzw,włosami, uczula mniej bo nie gubi tes sierści i nie rozprzestrzenia aż tyle alergenów. W tej wyoadnietej sierści jest ślina i martwy naskórek a jak pies rozrzuca ja po całym domu to wiadomo że jest tego więcej. Zgodzę się z tym że nie uczula sierść ale jej ilość ma znaczenie. Bo pies z tzw włosem po prostu ma te alergeny na sobie a nie wszędzie gdzie się da zwłaszcza w okresie linienia

2 polubienia