A ja szczerze, to chciałabym zacząć planować drugą ciążę, ale to jeszcze nie czas… myślę, że w przyszłym roku będziemy z mężem o tym myśleć ![]()
Też mam z Sinsay , i jest bardzo wygodny
O to trzymamy kciuki !
Trzymamy kciuki kochana
super słyszeć że jednak w Polsce kobiety chcą rodzić dzieci ![]()
Potem powiesz że aż za dużo mówi ![]()
![]()
U mnie dokladnie to samo , ja tez juz marze o drugiej dzidzi rodzenstwie dla mojej corki , ale wiem , ze najrozstadniej jest jeszcze chwilke odczekac , ale jednoczesnie strasznie sie martwie czg moj organizm bedzie chcial z nami wspolpracowac i czy znowu nie bedzie wycieczek do lekarza
Przywitałam na świecie w poniedziałek mojego synka w 37+6 tygodniu ![]()
I po tej męczarni nie zdecyduje się prędko na drugie ![]()
![]()
Haha no dużo zależy też od przebiegu pierwszej ciąży i porodu, ale moja ciąża nie była straszna, poród, no bolał, ale myślałam, że będzie gorzej ![]()
![]()
Ja chciałabym najbardziej trójkę
Ale mąż póki co upiera się przy dwójce
może kiedyś mu przejdzie ![]()
To u nas odwrotnie ale powiedziałam mężowi że nie wiem jak to zrobi bo przeciez mnie nie zaskoczy ![]()
Gratulacje
tak ciężko było ?? Aż się sama teraz boje ![]()
Gratulacje
opowiadaj więcej
Ja się nastawiałam że mniej boli ![]()
![]()
Czas leciał mi tam bardzo szybko , i to że mąż przyjechał na tą końcówkę i dawał wsparcie to było cudowne ![]()
Super
najważniejsze sze już po i jesteście razem
Ja też sumie mało co pamiętam z porodu tak szczerze mówiąc. Jak koleżanki mnie pytały o poród itp, to powiedziałam im, że faktycznie ból w moim przypadku poszedł w zapomnienie tzn pamiętam, że bolało, ale nie umiem tego określić jak, ani do czego to porównać.
Mąż asystował mi właściwie od samego wejścia na porodówkę. Tzn o 3 weszłam i powiedzieli, że jeśli mam potrzebę, to mogę już dzwonić po męża, więc mąż był jakoś 3:30, a urodziłam po 7 ![]()
No i do dziś nie wyobrażam sobie, że miałabym nie mieć tego wsparcia. Gdyby nie mąż pod koniec porodu, to nie wiem, czy nie skończyłoby się to CC, bo z braku sił już przestawałam współpracować z położną
Jednak wsparcie męża to coś cudownego, dopiero uświadomiłam sobie w takiej drugiej dobie po porodzie
to ze mnie trzymał za rękę i mówił do mnie tyle wystarczyło ![]()
To cudownie będziesz pamiętać na całe życie ![]()
Super , najważniejsze ze juz jesteście razem. Gratulacje
Ja też myślę jeszcze sobie , że tak smutno że już nie będę nigdy przez te wszystkie dzidziusiowe chwile przechodziła . I bym chciała może jeszcze jedne maleństwo
To wszytsko docenia sie bardziej gdy juz mija . Ja jak patrze na moja mlodą i przypominam sobie jak byla taka małą kruszynką to az niewierze , ze to tak szybko zlecialo
A przy dzieciach to czas tak szybko leci