Zaczyna się!

Mazią odrazu widać że maluch z temperamentem;) hehe 

Aniss oj zaczynam się bać :D dopiero 25 tydzień, a ja naprawdę wczoraj wieczorem czułam, że ten brzuch jest obolały, a to kruszynka. Co będzie pod koniec ciązy jak już będzie miała 3 kg :D 

Mazia może pod koniec będzie już bardziej leniwa 😛 i nie będzie aż tak szaleć

Mazią pamiętasz jak pisałam w ciąży? ;) było podobnie;) hehe nie chce straszyć;D może być ciekawie;) a macie już imie;) może wybierzcie jakieś spokojne żeby zniwelować energię;D

MamuskaJiliiJana mój też miał czkawkę non stop w brzuchu pod koniec ciąży az brzuch się cały ruszał. Po porodzie przez jakieś pół roku też co chwila czkawka i moc żadna woda mleko ani nic nie pomagało 

O moj tez taki czkawkowy, w ciazy czasem po 3 razy na dzień. Teraz gdy ma 10 ms dalej się zdarzają czkawki ale juz na szczęście rzadziej i po wodzie przechodzą.

Mój pierwszy syn jak był spokojny w brzuchu to i po urodzeniu taki sam ;) za to drugi robił piruety w brzuchu to łobuz i trzeba pilnować bo już kilka rzeczy zniszczył i tylko myśli co napsocic ;)

Mój syn w brzuchu był wariat i tak jest teraz a córeczka taka spokojna że co chwilę byłam w szpitalu żeby sprawdzić czy wszystko w porządku no ale za to teraz też jest mała wariatka 

Mazia ciąża zleci nie obejrzysz się i już będziesz mieć maleństwo w domu :)

Ja miałam oba dzieciaki takie z czkawką że czasem sama już podskakiwała byly momenty że kilka razy na dzień aż myślałam że coś nie tak i oba uruchamiały się wieczorem do kopniaków i obrotów. 

Pół Roku temu rodziłam i juz mi brakuje tego stanu z jednej strony chciałabym mieć trzecie ale nie wiem jak by było Teraz jak dwóch ciąż nie donosiłam ... A przy dwójce już dzieci...

U mnie pierwszy synek w brzuszku ciągle czułam jego ruchy i ogólnie po urodzeniu był energiczny;) i w ciągłym ruchu;) a drugi synek był taki spokojny, że zawsze się zastanawialam czy jest wszystko w porządkui gdy się urodził również byk bardzo spokojny i grzeczny..teraz ma 5latek ogólnie jest spokojnym dzieckiem i nieśmiałym ale czasem zdarzy się mu zaszaleć i poświrowac zależy od dnia;). 

U mnie maluszek strasznie szalał. Leżałam już w szpitalu bo miałam mieć wywoływany poród i to były tak szaleńcze ruchy że aż zawołałam położna 😅

Zdecydowanie poczujesz. Ja zalecam nie panikować i jak ja to mówię jak nie wytrzymujesz już z bólu to wtedy trzeba jechać na porodówkę. Sygnałem może być czop śluzowy ale wtedy radzę jeszcze nie jechać na porodówkę bo to tylko sygnał na zbliżający się poród. Z dwójką dzieci wytrzymywałam się i męczyłam się w domu a gdy już naprawdę ból się nasilał jechałam do szpitala. W obu przypadkach była to dobra decyzja 7 cm rozwarcia przy badaniu przy przyjęciu

 Godzinę, dwie później miałam już poród za sobą.

to ja Wam powiem, żę syn był mega spokojny w brzuchu, ale za to teraz mi daje w kość :D dziewczyny natomiast rozrywają ten brzuch i robią tam imprezki :D 

Wydaje mi się że żadna z nas nie jest w stanie określić kiedy to tak naprawdę nastąpi ja w obu ciążach już w 38 tygodniu miałam zdejmowany Pesar ginekologiczny który miałam zakładany w celu podtrzymania ciąży więc mniej więcej wiedziałam czego mogę się spodziewać że Przeważnie jest tak że po zdjęciu go albo od razu albo właśnie na dniach pojawiają się pierwsze symptomy porodu No ale to też nie ma reguły bo są kobiety u których po zdjęciu tego okazuje się że przenoszą jeszcze po terminie albo bez problemu dotrwają do terminu porodu także To naprawdę nie ma reguły trzeba obserwować swój organizm jak on się zachowuje mniej więcej idzie wyczuć po sobie że to już że coś tam się dzieje że organizm pomału się przygotowuje ale nie zawsze u każdej kobiety wygląda to inaczej u jednej już kilka dni wcześniej będą pojawiały się jakieś symptomy świadczące o tym że poród się zbliża na przykład skurcze przepowiadające odchodzący a u innej odejdą wody nagle i cała akcja porodowa zadzieje się w moment Myślę że nie ma się tutaj co zastanawiać stresować kiedy to będzie urodzić tak czy tak musisz najlepiej zachować spokój być w pełni przygotowanym mieć spakowaną torbę na pobyt w szpitalu w zasięgu ręki przygotowany dowód osobisty dokumenty papiery które trzeba zabrać ze sobą pamiętać Gdzie położone mamy rzeczy które musimy zabrać na ostatnią chwilę na przykład jakieś leki które stosujemy na co dzień a będziemy je brać również po porodzie ładowarkę do telefonu tak żeby później nie stresować się nie szukać nie zapomnieć czegoś A tak to po prostu zachować spokój odprężyć się cieszyć jeszcze tymi ostatnimi dniami z brzuszkiem kochana powodzenia Daj znać jak już będzie po wszystkim życzę ci wszystkiego dobrego w miarę łagodnego porodu na ile to możliwe

Pierwszą córkę urodziłam po terminie, poród wywoływany. Co prawda miałam skurcze i dlatego pojechałam do szpitala, a ze względu na to, że i tak już był czas to kazali mi zostać. Po kilku godzinach z tymi skurczami, gdzie myślałam, że zaraz urodzę, położna powiedziała, że jest 0 rozwarcia i nic się jeszcze nawet nie zaczęło to juz wiedziałam, że będzie ciężko:).. A jak już się faktycznie zaczęło to miałam tak mocne bóle porodowe, że faktycznie, nie da się ich pomylić z niczym innym..

Pierwszy poród poprostu zaczal się skurczami, strasznie bolały plecy i wtedy wiedziałam.ze coś się zaczyna , ale wody mi nie odeszły dopiero położna je przebiła.... a czy dziecko było bardziej ruchliwe ciężko powiedzieć... 

inka to miałam podobnie ja już się darłam bolało okropnie 3cm, a położna do mnie, że mam spać bo z takimi skurczami to ja do 2 stycznia faktycznie mogę nie urodzić... rodziłam w sylwestra , a 2 miałam urodziny i mówiłam im, że liczyłam, że córka wytrzyma i zrobi prezent urodzinowy. Jak mi to powiedziała to już się załamałam bo ja nie umiałam leżeć z bólu , wszystko mnie bolało, a dla nich te skurcze to było nic 

Mój Mały też bym bardzo spokojny w brzuchu. W dzień to w ogóle na okrągło spał.  Ale przynajmniej czkawki się często pojawiały wiec wiedziałam że sobie tam jest i wszytko ok.  W nocy jak się kładłam to trochę sobie potańczył. Czasem mnie też wybudził mocniejszym kopniakiem. Ale ogólnie byl łaskawy dla Mamy ;)

Wiecie tak patrzę że wszystkie moje wczorajsze posty zginęły....:(

mazia, mi też kazały spać:)), a ja tu ani siedzieć, ani stać, a co dopiero spać.. Jak szłam na dyżurkę to myślałam, że urodzę w drodze na korytarzu, a kobita mi tu, że 0 rozwarcia, no myślałam, że ukryta kamera:)).. 

Ogólnie w pierwszej ciąży pod koniec to każde ukłucie, każdy skurcz to panika, że to już, że się zaczyna, no bo skąd można wiedzieć.. Teraz w drugiej ciąży już wiadomo czego się spodziewać.