Zaczyna się!

U mnie nie było żadnych ewidentnych objawów, które wzięłabym za początek porodu. Bolał mnie kręgosłup w krzyżu i miałam delikatne pobolewanie brzucha, ale w życiu bym nie powiedziała, że to zwiastun nadchodzącego porodu. Poszłam do ginekologa, bo niepokoiłam się, że słabo wyczuwam ruchy synka, lekarz zrobił mi KTG i wyniki były niejednoznaczne, więc skierował mnie na izbę przyjęć. Tam powtórzyli mi KTG dwa razy, było okej, ale pani doktor zapytała, czy nie czuję przypadkiem skurczy, bo wg niej to początek porodu. Ja nie czułam takich typowych skurczy, tylko to pobolewanie w kręgosłupie głównie. Ale zatrzymali mnie na oddziale i kilka godzin później się zaczęło. Skurcze najpierw co 8 minut, po dwóch godzinach już co 3-4 minuty. A potem to już co 2 minuty. Po czterech godzinach skurczy już zabrano mnie na CC.

Hej :)

Jestem w 38tc i czym bliżej porodu tym więcej myśli. Z synkiem poród miałam wywoływany, bo jakoś nie spieszyło mu się na świat i zastanawiam się jak to jest kiedy TO JUŻ , zaczyna się poród. Czy maluch przed tym jest raczej spokojny czy wręcz przeciwnie, szaleje w brzuchu. Czy jakoś da się do odczuć wcześniej? Pojawiają się jakieś sygnały? 
Jak to było u Was? 

U mnie jedynie nabierały na częstotliwości i siłę skurcze przepowiadające :) Brzuch obniżył się bardzo już dużo wcześniej. 

Aktywność w brzuszku się u mnie szczególnie nie zmieniła :) 

Co do samego porodu u mnie każdy zaczynał się tak samo:) Od skurczy co 10 , a potem co 5 minut. Regularne przez dłuższy czas. Po wybraniu się do szpitala skurcze stawały się coraz bardziej intensywne :) Wody odchodziły w moim przypadku dopiero przy bólach partych. Nawet nie odchodził mi nigdy ten charakterystyczny czop. Dopiero w szpitalu przy odejściu wód. 

Myślę ,że bez problemu będziesz wiedziała ,że to już :) Licz skurcze ,bo te porodowe są regularne i nabierają na sile :) 

Niestety nie pomogę, miałam nagłe, nieplanowane cięcie cesarskie. 

U.mnie porody zaczynały się porody od skurczy po czym jechaliśmy do szpitala.  Wydaje mi się,  że kiedy przyjdzie czas to będziesz wiedziała o rozpoczynającym się porodzie;)

Zazwyczaj kilka dni wcześniej albo kilka godzin wcześniej odchodzi czop porodowy ale też nie zawsze. Mogą odejść wody wcześniej ale też niekoniecznie. Skurcze są regularne najpierw co kilkanaście później co kilka minut. Jak się zacznie to będziesz wiedzieć ale najlepiej nie panikować usiąść wziąć kilka oddechów zabrać co potrzeba i jechać do szpitala.

Ja u siebie nie zauwazylam odchodzenia czopki . Dwa porody zaczynające sie zupełnie innaczej :) . W jednym wody poprostu odeszły . A w drugim rosnące skurcze �

Czop jak i wody odeszły mi przy pierwszym porodzie już na porodówce;) 

Za drugim razem czop wypadł jakieś 2dni przed porodem , a wody w trakcie porodu kiedy miałam 4cm rozwarcia ;) 

Wiec z tym jest różnie ;)

I mnie każdy porod zaczynał się tak samo. W 37tyg, ledwo skończonym, w nocy wody odeszły. Ale przy drugim zauważyłam dzień wcześniej pasma krwi więc czop odchodził 

Ja miałam silne bóle w kręgosłupie bo miałam skurcze krzyżowe, które są dużo silniejsze niż te zwykłe. Pojechałam rano, urodziłam przed 17, druga ciąża pojechałam jak miałam skurcze co 3-4min, pojechałam po 16 czy nawet później, urodziłam po 19 to mi wtedy w szpitalu powiedzieli, że chcieliby, żeby wszystkie rodzące tak przyjeżdżały choć gin mi mówiła, że jako wieloródka bo to było drugie dziecko poród może być szybszy  i powinnam jechać jak tylko zaczną się skurcze przez co najpierw do szpitala trafiłam tydzień wcześniej przez fałszywe skurcze. Myślę, że wtedy mocno zadziałała mi podświadomość, pierwsze dziecko urodziłam w czwartek czyli dzień w którym moja gin akurat była w szpitalu i była przy moim porodzie i tych fałszywych skurczy przy drugim dziecku dostałam właśnie w czwartek, zostawili mnie na obserwacji, ale nic się nie zadziało to potem już się tak nie spieszyłam i urodziłam ponad tydzień później w sobotę. Wody też odeszły dopiero w szpitalu w obu przypadkach. No u mnie głównym sygnałem były tylko skurcze. 

Bardzo ciekawe historie dziewczyny, zupełnie inaczej czytać takie prawdziwe niż ‚,pierwsze oznaki porodu’’ w internecie.. 

Bardzo chciałbym żeby tym razem wszystko zaczęło się samo :)

U mnie nie było skurczy więc rano podali oxytocyne i ruszyło. Pierwsze dziecko urodziłam 6h po podaniu a drugi poród to 2h . W sumie cieszyłam się, że wody odeszły bo musieli jakoś przyspieszyć poród. Przy samych skurczach pewnie by mnie trzymali w szpitalu 

 

Ja przy pierwszym porodzie dostałam regularnych skurczu w nocny. Jak były co 7 minut jechałam do szpitala bo była godizna trasy. W połowie skurcze były nieregularne już. Zbadali i puścili mnie do domu chyba z 1cm rozwarcia. Cały dzień miałam dalej nieregularne skurcze o kolejny też. Kolejnego dnia wieczorem zaczęłam już krwawić więc pojechałam do szpitala według ich zaleceń . Tak o północy już skurcze były nieregularne o 13.15 dokładnie 5 lat temu urodziłam córkę �

Nie mogę tam dopisać i ucięło mi 

 

Z synem miałam zaplanowaną indukcję.

Parę dni wcześniej wypadł mi czop

W szpitalu dostałam pasek z prostaglandynami na 24h, ale za 3h już miałam regularne skurcze i 5cm rozwarcia. W zasadzie za 2.5 h miałam już syna w objęciach 

Szczęśliwego rozwiązania☺️

Ja leżałam plackiem od 33tc., po 37tc zaczął odchodzić mi czop, szyjki nie miałam już wcale, rozwarcie 2cm. Jakoś dokulalam się do 38+2. Odeszły mi wody i porod był bardzo ciężko, długi bo ponad 24h skurczy. Brak postępu przy 9cm i zdecydowano o CC. 

 

3mam kciuki mocno za Ciebie i Twoje maleństwo. Czekamy na dobre wieści ♥️ no i powodzenia. 

To też miałaś przeżycia. A  ten pasek to co robił? Nie słyszałam o nim 

mazia1 ja też z pierwszym dzieckiem jechałam jak skurcze były co 7 min, rozwarcie na 2 cm bez jakichś postępów, ale miałam skurcze krzyżowe i krzyczałam z bólu więc lekarz stwierdził, że skurcze dobrze rokują i mnie zostawił w szpitalu, wzięli mnie też do wanny, ale nie rodziłam w wannie , to było tak na rozluźnienie i jakoś udało się urodzić tego samego dnia choć trochę to zajęło. Ja przy dłuższych tekstach zazwyczaj kopiuję tak na wszelki wypadek, ale zauważyłam, że lubi ucinać jak się dodaje emotki a żeby dopisać przy pierwszym swoim komentarzu to masz możliwość edycji

no edytować już nie można było bo się nie zapisuje , czasem tak jest i to problem, który znam od lat niestety na tym forum 

 

Pasek z prostoglandynami ma zmiękczyć i skrócić szyjkę macicy, Ja miałam twardą i wysoko co jest dziwne bo przy przyjęciu miałam 3 cm , a po trzech dniach leżenia już tylko 1cm i ponoć wszystko zamknięte. Także z tym miałam leżeć 24h by szyjka w końcu zrobiła się miękka , ale jakimś cudem rozkręciła się akcja porodowa i to mega szybko bo na obchodzie lekarka, która mi go zakładała była w szoku, że ja leżę już z dzieckiem , a nic nie wskazywało bym urodziła tego dnia 

Yhym.. zaś coś więcej wiem ;) 

 

Powiem Wam, że mi ostatnio w ogóle nie zapisały się odpowiedzi w jednym wątku. Jak zwykle otwarłam karty w nowym oknie, napisałam, wyślij a potem wszystkie zamklam. A gdy następnego dnia wróciłam to byłam zdziwiona, że ich nie ma