Zaczyna się!

Na prawdę uwierz mi będziesz wiedzieć, że to ten dzień i że zbliża się poród. Ja od samego rana nie mogłam sobie znaleźć miejsca, mała była wyjątkowo spokojna w brzuchu. Po popołudniu dostałam lekki skurczy, które już były odczuwalne a z biegiem czasu coraz częstsze i mocniejsze. Tym sposobem na następny dzień mała była już z nami na świecie. Niecałe dwa tygodnie przez porodem miałam skurcze przepowiadające. Był to dla mnie dzień inny niż zwykle więc to już dało mi do myślenia :)

To niesamowite, że nawet dziecko czuje, że coś się szykuje i się uspokaja przed porodem.

Ja też uważam, że jesteśmy tak niesamowicie stworzone, że wewnętrznie czujemy, że to jest to. Sama na co dzień się o Tym przekonuje. Np wczoraj mała ruszała się ale bardzo mało. Zazwyczaj jest mega aktywna. I w główkę już milion myśli. Ale w środku gdzieś czułam, że nie mam co panikować 

Też się zawsze przejmowałam takimi dłuższymi momentami ciszy. Wtedy najlepiej zacząć liczyć ruchy. U mnie zawsze się okazywało, że jednak bez problemu można zliczyć 10 ruchów. Ale ostrożności nigdy za wiele i jak się czuję, że coś jest nie tak, to lepiej pojechać do lekarza ten 1 raz za dużo niż za mało.

Dokładnie.. ja mam tak wieczorami lub rano, gdzie zawsze ona jest aktywna a tu cicho. Ale później nadrabia swoją aktywnością. Być może śpi wtedy 

jak jest za dluga cisza to polecam zjesc cos co ma mega duzo cukru :)

Czasami nawet to nie działa;) więc nieco zaczynam panikować. Ale po jakimś czasie budzi się 

Niestety, ale poród musiał być wywołany. Samo się nie zaczęło tak jak i przy synku :)

Miałam założoną o 20 tasiemkę na wywołanie i o 5.30 jak dostałam mega skurczy to o 7.05 malutka już była z nami <3 

Także hej ciocie! :)

Piękne maleństwo! Gratulacje! 

 

Przy córce też widziałam że coś nie gra, obudziłam się o wiele wcześniej niż zawsze - 5:30... Niepokój, chodziłam do toalety. Nie mogłam zasnąć. 

Potem potem pojawił się ból w kości krzyżowej, na końcu skurcze w biodrach. A potem tylko walka z czasem.

 

Teraz mam 32 tydzień i mam czasem dziwne skurcze w pochwie odczuwalne, miałyście też tak kiedyś? I ból w podbrzuszu popołudniami 

 

 

Jeszcze raz gratuluję ❤️ widZialam na ig piękna kruszynka ! 

Ta tasiemka działa cuda jak już rozkręci wszystko to zaraz dzieci na świecie . U mnie po niej też poszło szybko ,więc ja ja lubię haha 

Dziękujemy bardzo dziewczyny <3 Ja to pierwsze sluszałam o niej i nie sadzila, że coś da a już na pewno nie przypuszczałam, że cały porod bedzie trwał 1,5 h :D 

Co to tych skorczów to nie miałam ale bóle podbrzusza sporadycznie tak.

no bo to taki ból brzucha jak na miesiączkę, a potem nie wiadomo kiedy pojawiają sie skurcze i w sumie ja byłam przyzwyczajona już do bólu, więc dopiero po jakimś czasie się skapłam, że to skurcze jak zaczęłam je monitorować :D 

Gratulacje ;) 

Dwarazyh ja mam podobny tydzień i też czasami zastanawiam się co mi się dzieje. Najgorsza byka teraz noc. Dwie godz się wierciłam, brzuch twardniał a jelita tak jeździły..  wg mnie bardziej wzdęcia niż skurcze. Jeszcze mała tak się wierci i wypina. Co chwilę mam jedną stronę brzucha większą niż druga 

Gratulację Palinka! Odpoczywaj i ciesz się swoją córeczką ❤️

 

DwarazyH ja miałam takie skurcze - zwłaszcza jak za dużo nie odpoczywałam... Ja bym się tutaj niczym nie martwiła. Jeszcze troszkę Ci zostało ale szybko zleci :D

 

Mama Julii Jana 

Ja mialam tak całą końcowke ciąży z synem ze mi się wypinał cały czas na jedną stronę aż myślałam ze mnie przerwie...

Gratulacje!  Dużo zdrówka dla Was :*

Mój drugi syn z jednej strony tak tak wypinał pupę lub główkę,  aż skręcałam się z bólu.. przed porodem I w trakcie to czułam jak nóżki prostuje aż nie mogłam złapać oddechu ;)

Śliczna kruszynka!.:) 

Ja to nie wiem nawet co to skurcze.  Przepowiadających też nie miałam.  

Palinka gratulacje w końcu razem;D

Śliczny dzidziulo;) 

Dziś próbowałam coś posprzątać ale trochę się pozginałam i brzuch twardy, że ciężko się wyprostować. Albo tak sie rozciągała, że kopałą jednocześnie w pęcherz i żebro. Teraz też ciężko mi pozycję znaleć bo jest wszędzie :) a czkawkę to ma z 3 razy dziennie

moja dziś też ostro daje matce w kość, ale jem czosnek i widzę, że reaguje na niego jak starsza siostra. Po czosnku byłam zawsze tak skopana, że bałam sie jeść cokolwiek z czosnkiem i widzę, że jest powtórka z rozrywki bo w brzuchu jest jedna wielka imprezka po jakimś czasie od zjedzenia czosnku 

Czyli Maluchy dają Mamusią o sobie znać ❤️