Anita-1981 mi się bardziej osobiście podoba ten słonik playskool, ale wydaje mi się że dla dwulatka to się już nie nada.
Kobietki zaglądajcie czasem do Strefy okazji na allegro. Są tam nowe rzeczy w dużo niższych cenach.
Mój mały obył się bez zabawek edukacyjnych w najmłodszych latach. Jakoś nie miałam przekonania do tego rodzaju edukacji. Teraz natomiast bawimy się książeczkami edukacyjnymi miniLUK. Uważam że takie książeczki to jedna z najciekawszych opcji zabawy przez edukację.
Te książeczki to chyba dla starszych dzieci - z tego co widziałam to są ćwiczenia matematyczne.
Na pewno bardzo pożyteczne.
Dziewczynki już pytałam o to ale akurat nikt nie odpowiedział. Ma może któraś z Was Matę wodną?
M.Rudnik udało się, kupiłam ostatnie krzesełko uczydełko jakie mieli w sklepie, w którym się nie spodziewałam że będzie. Tak się martwiłam że do roczku nie zdążę, a teraz jak młody zasypia to idę do tajnej skrytki i sama się tym bawię :)
suuuoper
Ma ktoś może słuchaweczkę Fisher Price,jestem ciekawa czy zabawka jest godna uwagi i czy podoba się dzieciom ?Tak się zastanawiam czy nie kupić Emilci lubi telefony…
zabawki z fisher price bardzo mi się podobają są tak wykonane że nie da się ich zniszczyć staramy się kupywać używane polecam mamom kuchnię z tej firmy
My kupiliśmy szczeniaczka uczniaczka i uważam że jak najbardziej rozwija , uczy i bawi bo na dźwięk włączonej zabawki Jaś zaczyna się śmiać i już sam próbuje naciskać na raczkę czy nóżkę. Proste piosenki, alfabet i liczby do 10 a wszystko nagrane miłym głosem w języku polskim i angielskim .
Ale mamy też grające kostki edukacyjne i tez Jaśka zachwyciły, kotek , piesek i swinka są super.
Ja kilka zabawek interaktywnych mam dla małej które są po około 6 msc i po roczku .Ale szczerze to sama nie bardzo wiem czy one coś dają .Mała za dużo się nimi nie bawi woli np.telefon i rzucanie nim .Powiem tylko ze bardzo dobrze i szybko się rozwija ale to raczej nie przez zabawki ![]()
Bardzo ciekawe i pomocne wypowiedzi Pani ekspert na pewno bardzo przydatne:) Właśnie zastanawiałam się od jakiego wieku można zacząć korzystać z takiej maty… Mały za tydzień we wtorek skończy 3 miesiące więc będę mogła już zainwestować w taką mate ![]()
My też już kilka mamy ale jak na razie maluchy jeszcze słabo się nimi interesują , choć pamiętam że córka ze szczeniakiem spała i bardzo długo jej towarzyszył w jej życiu maluszka. Teraz jest na etapie kuchni i gotowania i musze chyba pomyśleć nad zakupem kuchni dla dzieci .Możecie coś polecić
WARTO ponieważ pomagają w rozwoju dziecko się może wiele nauczyć szeroki wybór tego typu zabawek jest naprawde szeroki pozwala dopasować je do wieku
My mamy szczeniaczka kiwaczka fp, który zachęca do raczkowania. Dzięki niemu młody nauczył się raczkować, bo chciał podążać za zabawką.
Moja starza corka w ogole nie byla zainteresowana szczeniaczkiem uczniaczkiem z fp a mlodsza go uwielbia, wiec to tez kwestia dziecka;)
My posiadamy dużo zabawek interaktywnych. Są to zabawki różnych firm i Franek je uwielbia.
Zabawki te pomagają dziecku w rozwoju zdolnosci manualnych, uczą poprzez zabawę.
U nas jak narazię furorę robi stolik edukacyjny oraz hulakula, ktora wydaje przeróżne dźwięki oraz ma ciekawą strukturę.
Naprawdę szczerze takie zabawki polecam!
Typowo interaktywne może nie koniecznie. Wydaje mi się, że takie małe dzieci zaciekawią zabawki kontrastowe, niekoniecznie grające i świecące (takie moga nawet malucha przestraszyć). My mamy sporo zabawek, ale to te dwie najprostsze budzą największe zainteresowanie i masę radości. Żyrafka Sophe, polecam! I niezawodna przy ząbkowaniu;)
A mata edukacyjna to dobry pomysł, jeśli chcesz mieć chwilę na wypicie kawy;)
Mata edukacyjna jest fajna ale do jakichs 6-7 miesiecy pozniej poszla u nas w odstawke, bo corka nauczyla sie siedziec:)
Dokładnie Aniami mata jest fajna dopóki dziecko leży. Potem jak już siedzi to inne rzeczy są lepsze.
u nas tez mata jest już w ogóle nie używana. Tak jak piszecie jest dobra, ale do pewnego momentu. Wcale nie uważam, że zabawki interaktywne mogą źle wplynac na dziecko, przestraszyć je…Niektore zabawki są tah dostosowane, że nawet melodyjkę puszczają pół głosem…a dziecko z przyjemnością przy niej zasypia. Co do światełek, to mój syn je zawsze uwielbiał, zapatrzony zerkał na projektor,któyy na ścianie pokazuje różne kształty.
Zabawki zawsze nalezy dostosowac do swojego dziecka i broń boze nie cbodzi mi tutaj o puszczanie na full jakis dźwieków noworodkom…ale czy zabawka pluszak z bijącym serduszkiem, dziecka nie uspokoi??
Mój syn ma teraz 9,5mc i wciąż z takich zabawek, jak wczesniej pisałam, korzystamy.
U nas juz jest zainteresowanie zabawkami interkatywnymi, bawi sie z siostra odkrywczym domkiem z kiddielandu, swietna zabawka swoja droga.

