Czy warto kupować dziecku już od narodzin zabawki interaktywne?
Czy one rzeczywiście maja pływ na rozwój intelektualny dziecka?
ja mysle ze warto, rozwijaja dziecko takie zabaweczki. moja juz sie interesuje, chociaz od prawie poczatku pattrzyla na nie
Warto ale z rozsądkiem i też zobaczyć reakcję dziecka czy nie będzie się bało np. grającego pianinka przyczepionego w łóżeczku, bo niektóre maluchy nie lubią i aż boją się gadająco-grających zabawek interaktywnych
Właśnie. Więc morał taki że nie ma sensu kupować zabawek poniżej 4 miesiąca bo sie nie spraawdzają. Dopiero jak dziecko zaczyna wyciągać rączki po otaczające go rzeczy to dopiero wtedy poprzez dotyk poznaje swiat.
Ja mam maty dwie i mała bawi się na nich od pierwszego miesiąca życia. Uważam, że to dobry sposób na rozwijanie maleństwa. Narazie nie dosięga do wszystkiego ale światełka i muzyka zaciekawia ją na pewien czas.
Mata się sprawdza,tak samo karuzelki z pozytywką.
Każde dziecko reaguje inaczej. Mój maluszek np. do 4 miesiąca w ogóle nie zwracał uwagi na karuzelkę, a na macie zaczał się bawić dopiero w 6 miesiącu. Uwielbia wszystko co szeleści i grzechocze, teraz przewraca strony książeczek i bawi się piłeczkami. Nie kupuje zabawek w ciemno, zawsze ide na zakupy z maluszkiem
Daje mu zabawkę w rączkę i gdy się zainteresuje kupuję, jeżeli nie zwraca uwagi odkładam na półkę ![]()
U nas zabawki interaktywne się sprawdziły. Karuzelka,mata edukacyjna,garnuszek na klocuszek,szczeniaczek uczniaczek,kostka edukacyjna.wszystkim się bawi,interesuje ją to.ale i tak na pierwszym miejscu są książeczki-małe,kolorowe,twarde strony.uwielbia je.I magnesy na lodówkę ![]()
MY mamy sporo takich zabawek ale zainteresowanie córeczki jest małe. Woli te rzeczy które nie są zabawkami ale cóż takie to już uroki dzieci ![]()
Witam serdecznie,
Pierwsza sprawa to taka, że z zabawkami na samym początku nie należy przesadzać. Noworodek najbardziej zainteresowany jest obserwowaniem twarzy najbliższych osób. Poza tym zbyt duża ilość bodźców może sprawić, że dziecko może być przestymulowane a przez to też niespokojne, płaczliwe itp. Rodzice za zwyczaj kupują dla maluszków zabawki bardzo kolorowe, takie które im się podobają tym czasem zwłaszcza na początku nie jest to potrzebne. Warto wtedy kupić zabawki w dwóch, trzech kolorach. Dobrze sprawdzają się np. te w kolorach czarno-białych czy czarno-czerwonych, takie w których są wyraźnie zarysowane kontury. Te bardziej przykuwają uwagę dziecka. Można to brać pod uwagę kupując np. zabawki które można przyczepić do łóżeczka.
Zabawki interaktywne mają wpływ na rozwój dziecka. Wpływają na jego stymulacje. Można korzystać z mat edukacyjnych. Dziecko od ok. 3 miesiąca można układać na macie edukacyjnej. Trzeba tylko zwrócić uwagę jak dziecko reaguje i nie zaczepiać od razu wszystkich zabaweczek, lecz zacząć od jednej. Taka zabawka stymuluje zmysł dotyku, ponieważ znajdują się na niej materiały o różnej fakturze – to dla dziecka bardzo ważne. Zmysł dotyku jest bardzo ważnym zmysłem, dzięki niemu maluszek może poznawać otaczający świat i jest to zmysł który najwcześniej się rozwija. Poza tym często maty mają lusterka które też w pewnym momencie jest zauważone przez dziecko i z ciekawością przygląda się swojemu odbiciu, mimo, że jeszcze długo nie będzie miało świadomości, że widzi siebie. Zabawki które można chwycić i pociągnąć będą wpływały na umiejętności manipulacyjne, na rozwój pracy rączek, a zabawki które grają po pociągnięciu będą dodatkowo rozwijały myślenie przyczynowo – skutkowe – ciągnę i zaczyna grać. Dziecko z czasem coraz bardziej celowo będzie sięgało po zabawkę zaczepioną na macie. Poprzez to może wyciągać całe swoje ciałko bądź może to być dobry motywator do obracania się czy rozpoczęcia pełzania.
Z czasem rodzice zaczynają kupować też zabawki grająco – świecące. Według mnie to co ważne to aby nie przesadzać z ich ilością. Zabawki te są do siebie podobne i nie ma sensu ich dublowanie, lecz kupować takie które mogą wpływać na różne umiejętności. To co ważne to również to aby nie traktować ich jak “nianie” tylko bawić się nimi razem z dzieckiem. Można oczywiście dać dziecku czas na to aby samo odkryło co z daną zabawką może zrobić, ale można to robić wspólnie z nim.
Ciekawe są książeczki dotykowe, książeczki wydające odgłosy np. zwierząt, walce edukacyjne – to dla takich najmniejszych dzieciaczków. Mogłabym tak jeszcze wymieniać ![]()
Proszę napisać w jakim wieku jest Pani Maluszek postaram się coś już konkretniej podpowiedzieć i bardziej precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie.
Serdecznie pozdrawiam,
Marta Cholewińska-Dacka
To w takim wypadku ja poproszę o dobranie zabawek
Synek ma 11 miesięcy, interesuje się wszystkim i wszystko chce zjeść;) Sam utrzymuje równowagę i chodzi przy meblach, raczkuje po całym domu.
Staram się żeby mały miał do zabawy tylko parę zabawek, reszta jest schowana w skrzyni i co jakiś czas je wymieniam. Dzięki temu nie nudzi się nimi za szybko
w sumie też muszę pochować część pluszaków i innych to to jak dostanie co jaiś czas starą zabawkę to uzna ja sobie za nową:-)
Tak właśnie to działa. Przed chwilą zrobiłam taką wymianę bo zauważyłam że już się nie bawi zabawkami i zaczyna marudzić. Wyciągnęłam ze skrzyni (kupiłam w Tesco taki wielki kosz na zabawki plastikowy za grosze) takie którymi nie bawił się przez jakieś 2 tygodnie i właśnie na nowo je odkrywa
Ja dla mojego maluszka mam bardzo dużo takich zabaweczek już. Ma zaledwie 2 miesiące a już go interesują takie kolorowe z melodyjką ![]()
Jak najbardziej jestem zwolenniczką zabawek edukacyjnych.
My przygodę z nimi rozpoczęliśmy od maty edukacyjnej. Mała początkowo w niej zasypiała, co mam udokumentowane na filmiku:) Ale z czasem ciągnęła za grzechotki, gryzaczki, maskotki. To właśnie w macie zaczęła przekręcać się z pleców na brzuszek, dyskutować i gaworzyć.
Z czasem mata się znudziła. Przyszedł czas na inne zabawki. Z przyjemnością patrzę jak kręci paluszkami, przełącza, ściska, wkłada, wyjmuje… Te zabawki rozwijają jej wyobraźnie.
Ale najlepsza i ulubiona jest jedna drewniana grzechotka. Po dziś dzień. Kiedy przychodzą do nas inne dzieciaczki zaczyna sie bój o drewniany marakas:)
Także polecam zabawki różnego typu. Te grające, szeleszczące, ale i te klasyczne.
A u nas prym wiodą zabawki typu plastikowy pojemnik z makaronem , drewniana łyzka i kartonik , balon i tego typu rzeczy . Nic nie wpływa na rozwoj dziecka lepiej niż " zabawki " znalezione w kuchennej szafce itd.
Syn dostaje duzo prezentów, gdy był mały nie ważna była zawartosc - papier pakunkowy i karton najwazniejszy i najlepszy ![]()
Witam,
Chowanie części zabawek i wyjmowanie ich za jakiś czas jest bardzo dobrym pomysłem – my rodzice nie wydajemy wtedy za dużo pieniędzy a dzieciaki mają frajdę z „nowej” zapomnianej zabawki ![]()
Popieram głosy mam, które pisały o zabawkach z domowej szuflady. Dzieciaki dzięki nim mogą rozwijać swoją wyobraźnie i często są nimi bardziej zainteresowane niż zabawkami kupionymi w sklepie.
Padło pytanie o zabawki dla 11 miesięcznego dziecka. Myślę, że dobrze sprawdzą się zabawki takiej jak pchacz, a ponieważ wiele pchaczy często ma jeszcze jakieś inne funkcje – pokrętła, przyciski, czy funkcje jeździła to zabawka która może być wykorzystywana na różne sposoby.
Polecam też dla dzieci w tym wieku i starszych instrumenty – na początku wiadomo dzieciaki najczęściej bawią się grzechotkami – marakasami, pojawiają się też zabawkowe pianinka, choć często ich dźwięk zdecydowanie różni się od dźwięku pianina. Warto zakupić bębenek czy cymbałki. Dzięki nim dziecko może rozwijać koordynacje wzrokowo-ruchową, precyzje (bo trzeba trafić w instrument aby wydał dźwięk :} ), taka zabawa wpływa też na rozładowanie emocji poprzez uderzanie. W sklepach z zabawkami edukacyjnymi można kupić też trójkąty muzyczne, małe talerzyki, czy pudełka akustyczne. Instumenty te wydają bardzo ciekawe dźwięki, choć starsze dzieciaczki będą lepiej radziły sobie w samodzielnym graniu. Moje doświadczenia jednak są takie że im wcześniej się je pokaże i będzie razem muzykowało tym szybciej nauczą się na nich grać. Dzieciaki zaczynają klaskach od ok. 10-11 miesiąca życia. Instrumenty o których napisałam wyżej wykorzystują skoordynowaną pracę obydwu rąk jednocześnie podobnie jak przy klaskaniu. Poznawanie różnych dźwięków jest dla dzieci bardzo rozwijające i rozwija inteligencje muzyczna, wrażliwość słuchową. Instrumenty można też zrobić samemu wsypując chociażby do plastikowej butelki ryż czy groch i in. i szczelnie zaklejając pojemnik.
Fajną zabawą jest budowanie wieży z klocków a właściwie w wieku 11 miesięcy jej burzenie. Dzieciaki uczą się budować wieżę z dwóch klocków po 12 miesiącu (w zależności też od posiadanych klocków). Mają też dużo frajdy przy burzeniu a to rozwija myślenie przyczynowo-skutkowe.
Zabawy z pudełkami – otwieranie, zamykanie, które rozwijają umiejętności manipulacyjne i pojęcie stałości przedmiotu – to że nie znika on kiedy zniknie z zasięgu wzroku (rozpoczyna się od 7-8 miesiąca).
W wątku „jakie zabawy” dla dzieci pisałam nieco o zabawach plastycznych, od kiedy można zaczynać i jakie dlatego zachęcam do zerknięcia tam.
Ciekawe są też zabawy we wrzucanie, przekładanie małych przedmiotów z jednego kubeczka do drugiego. Zabawa która musi być przeprowadzania bezwzględnie przy obecności rodzica. Rozwija umiejętności manipulacyjne dziecka, koordynacje wzrokowo-ruchową. Rozwija chwyt za pomocą palca wskazującego i kciuka czyli chwyt pęsetkowy, który zaczyna się rozwijać od ok. 10 miesiąca. Z czasem warto podnosić poziom trudności zmniejszając rozmiar przekładanych przedmiotów. Można zacząć od np. kasztanów, później większy makaron, mniejszy makaron, fasola, kasza, ryż.
Dla malucha, który zaczyna być coraz bardziej mobilny świetną zabawką jest piłka. Warto kupić różne piłki – większe, mniejsze, z materiału, gumy, plastiku, o różnej fakturze. Dzięki temu rozwijają się małe rączki i pobudzany jest zmysł dotyku. Poza tym piłki to nie tylko zabawa w rzucanie ale też zabawy w kopanie, toczenie z pochylni, później turlanie.
Pozdrawiam i życzę wspaniałej zabawy,
Marta Cholewińska-Dacka
Dziękuje Pani bardzo za odpowiedź. Za chwilę roczek więc zaczynamy ćwiczyć zdmuchiwanie piórka z ręki żeby udało się też ze świeczką ale brakowało mi trochę pomysłów na zabawki i zabawy. Jest tego tyle że ciężko stwierdzić co jest dobre akurat na takim etapie rozwoju. Ale dzięki tej odpowiedzi mam parę nowych pomysłów ![]()
super:-) nigdy bym nie wpadła na pomysł z ty piórkiem:-)
Doradziła mi to koleżanka bo ciągle się zastanawiałam jak to zrobić żeby mały dał rade sam zdmuchnąć świeczki
W weekend startujemy z ćwiczeniami, dam znać jak to się sprawdza ![]()