Super, bo ój ma urodzinki pierwsze 29 marca więc jeszcze sporo czasu zeby się nauczył:-) daj znać:-) a co do zabawek, to pół schowalam, nie powiedzialam mężowi a ten dzisiaj wyjął grzechotkę i dał. Na szczęście powiedziałam żeby już więcej ani pluszaków ani grzechotk nie wyjmował. Myslisz że dwa tygodnie wystarczą żeby synek o nich zapomniał?
Olcia Twój synek urodził się w ten dzień co moja chrześnica.![]()
Moje dziewczynki dostają cała masę zabawek interaktywnych. Nie są jednak one przez nie jakoś szczególnie uwielbiane. Emi ma prawie 4 latka i dla niej największą radochą było robienie z mamą kartonu na zabawki, korony z papieru kolorowego. Liwia za to spędza pół dnia przy lodówce z magnesami po czym przenosi się do szafki z garnkami.
Prawdziwy hit dla obu dziewczyn to pyło pudło po foteliku samochodowym Liwii. Zajmowało pół pokoju, ale dzieci miały taką radochę, że nie miałam sumienia go wynosić:) Stało chyba z tydzień, urządziły sobie w nim domek dla lalek:)
Jasne po dwóch tygodniach zabawka będzie jak nowa
Ja właśnie tak co dwa tygodnie zmieniam i mały jest za każdym razem szczerze zaciekawiony co to za nowość mu się dostała. Byliśmy wieczorem u znajomych i dopiero teraz wróciłam do domu więc czas na ćwiczenia nam się znacznie zmniejszył ale chwilę bawiliśmy się piórkiem. Świetna zabawa, mały przez większość czasu chciał je łapać albo jeść niekoniecznie dmuchać
Mimo wszystko myślę że do lutego już załapie o co chodzi ![]()
Moim zdaniem naprawde warte sa te zabawki pieniedzy
Mój synek ma półtorej roku i bardziej od wszelkich grających i świecących zabawek interesują go garnki i narzędzia taty:)
myślę że warto inwestować w takie zabawki
Moim zdaniem jak najbardziej te zabawki warte są tych pieniędzy. Większość z nich rozwija i zabawia malucha. Ja najbardziej jestem zadowolona z kuli huli Vtech, teraz poluję na krzesełko uczydełko fisher price, ale póki co ciężko je dostać. Teraz ANdrzejek dostał od dziadków książeczkę fp o oceanie grającą mówiącą i świecącą. Uważam że to bardzo fajna sprawa.!
Takie zabawki bardzo przyciągają uwagę dziecka- bo dostarczają wielu bodźców w postaci dźwięków, migających światełek, a przy okazji uczą. U nas hitem jest jeździdełko - migające reflektory, klakson i melodyjki cały czas wyraźnie fascynują syna. Niestety ogromną konkurencję dla tych zabawek stanowią garnki, pokrywki i inne cuda, które udaje się Matiemu wyciągnąć z szafek i szuflad.
zabawki interaktywne sa bardzo ciekawe nie tylko dla dzieci ale i rodziców;) mogą wiele nauczyć poprzez zabawę, ale niestety są bardzo drogie i tu już nie wszystkich rodziców stać na taki wydatek. Czasami mozńa dostac zastępnik firmy Krzak jednak nie zawsze posłużą na długo,
My wchodzimy w 8 msc i chętnie zaczniemy kupowac takie oto zabawki , są zapewne rodzice które maja takie i sa strasznie zadowoleni , można prosić o jakieś propozycje ? bo kompletnie nie wiem co na poczatek mu wybrac . wiem ze każde dzieciatko bawi sie inaczej i interesuja go inne zabawki ale jednak taka edukacyjna zabaweczka ma swoja cene i jesli kupimy mu cos takego to chciałabym zeby to na prawdę było konkretne i polecane ![]()
M.Rudnik pewnie masz już sorter dla dziecka?Bo jeśli nie to polecam Ci ten, który sama kupiłam. Ogonek słonia to korbka, którą kręcimy brzuszkiem, jak pociągniemy za uszy trąba opada i wylatują klocki ze słonia. Bardzo ładnie wykonana zabawka. Kupiliśmy używaną na allegro, a wygląda jak nowa i na pewno jeszcze wielu dzieciom posłuży.
Mamy też używaną z allegro muzyczną paradę. Po naciśnięciu papugi parada jedzie kawałek i słychać odgłosy zwierząt. Zwierzątka w paradzie można dowolnie ustawiać.Na początku synek bał się odgłosów ale teraz ciągle chce żeby mu tą paradę puszczać ![]()
Jeżdzidełko dla roczniaka świetna zabawka, a Twoje dziecię już niebawem wejdzie w ten poważny wiek
Nasz synek dzięki jeździdełku zaczął sam chodzić, po prostu chodził po pokoju pchając samochód przed sobą i się wyrobił
W naszym migają reflektory i świecą różne kolorowe światełka, jest też sporo melodyjek i odgłosów. Wiadomo ruchoma kierownica z klaksonem.
Polecam Ci kupno używanych zabawek na allegro albo w komisach dziecięcych. Czasem naprawdę można trafić coś fajnego za niską cenę ( na pewno niższą niż w sklepie ). A wtedy nie jest tak szkoda pieniędzy jeśli dziecko zabawki nie polubi.
Mój syn uwielbia kulę hulę Vtech, bardzo lubi też książeczkę Fisher Price, ma jeszcze jakieś pszczoły słoniki ale te są ulubione i tak jak pisałam inwestuję w krzesełko uczydełko którego póki co nigdzie nie mogę dostać, widziałam to u znajomej i uważam że jest to zabawka No.1 , jest świetne!
Marta1984 - masz racje na pewno bede sie rozgladała za uzywanymi
, sorter mam ale najzwyklejszy ( żółwik ) którym nie ukryam lubi sie bawic ale wiadomo ze gdyby gralo , swieciło to byłoby duzo ciekawsze. Krzesełko uczydełko widziałam i świetna sprawa , Kacperek siedzi sam ale to sa poczatki takze z krzeselkiem troche poczekam , ale kupię
na pewno
Trzeba przyznać, że zabawki interaktywne są bardzo drogie. Właściwie to nie warte swojej ceny ale kupujemy je bo są takie fajne, kolorowe, dźwiękowe. A potem maluch porzuca je po 5 minutach zabawy na rzecz szeleszczącej torebki.
Ja droższe zabawki zostawiam na okazje typu gwiazdka, urodziny dzień dziecka, wtedy decydujemy co kupić, zabawkę czy np. tak jak na dzień dziecka wyjście do ZOO.
Czasami można utrafić zabawki używane w atrakcyjnych cenach, tyle tylko ze takiej zabawki już bym nie kupiła na gwiazdkę ![]()
My też kupujemy zabawki interaktywne, ale na jakieś okazje. Trochę odziedziczyliśmy po rodzinę i uważam ze trzeba szanować takie zabawki, aby inne dzieci mogły z nich kiedyś korzystać, ale nie każdy rodzic uczy dzieci szanowania niestety. I tak jak pisze Marta ze czasami dziecko woli butelkę plastikowa niż kolorowa, śpiewającą zabawkę. Mój mąż wpadł na pomysł zeby kupić pianino ![]()
Używane bez okazji , wiadomo
również nie kupiłabym maluchowi używanej zabawki na jakas okazję ( urodiznki , święta) , to tak jakbym swojemu mężczyźnie na urodziny kupiła koszule z secondHandu
, ale też nie mówię że zamierzam każdą zabawkę kupować mu używaną , odkupioną , chodzi mi raczej o zabawkę wartą bardzo dużo , którą bedzie się bawił a być może niee .
tak jak K.Filarowska czaję się na krzesełko uczydełko i dodatkowo na Garnuszek fisher Price , u koleżanki Synek dorwał i się baawił bardzo ładnie . Cena za taki gernuszek to prawie 90 zł a używany 50 zl niby dużo taniej ale jak na zabawkę to i tak sporo , ale niedługo konczy 8 msc więc w ramach tego mu sprezentujemy ![]()
Polecane zbawki ale to dla maluszka już kontaktowego bardziej samodzielnego Sylvanian Families ale bardzo drogie jak na taka rzecz.
Ja jeszcze jestem za tym żeby dziecko miało Klocki , najlepiej drewniane i kolorowe .
Krzesełko uczydełko używane jest na tablicy.pl za 90 zł. Ja czaję się na nowe ale póki co nigdzie nie ma ![]()
tak , na allegro tylko używane a też wolałabym jednak nowe , syn koleżanki gdy miał 3 lata jeszcze siadał na nim i korzystał
No jasne, zawsze można to sprzedać albo dobrze zabezpieczyć i na strych, dla następnego jak znalazł! ![]()


