Wiadomo, że co dziecko to coś innego będzie interesować. jedno wycofane drugie znowy jak tajfun;p
Co do chodzików to ostatnie na grupie fb jedna mama chciała sprzedać a pod ogłoszeniem miała mnóstwo komentarzy, że jest zła matka, jak może dziecko tam wkładać itd. Hejt na całego. Jest to kontrowersyjny temat, ja sama miałam do dzieci chodzik. Lekarze też mają różne opinie. To pewnie temat na osobny wątek;D
Grające zabawki są fajne I nie ma co panikować i tylko kupować surowe, drewniane itd. Dziecko też nie bawi się nimi aż tak długo, by jakoś źle na nie wpływały. Czasami to na rodziców bardziej działa niż dziecko - denerwujące muzyki:D
Chodzik to myślę każdego indywidualna sprawa i decyzja, podobno z pchaczami też różnie bywa
Ja jestem za mixem. Moim zdaniem wszystko ma plusy i minusy. Drewniane zabawki często okazują się być nie aż tak interesujące dla dziecka jak super interaktywna grająca zabawka. Dlatego, żeby też uniknać przebodźcowania jestem za mixem. Będziemy korzystać ze wszystkiego będą i drewiane zabawki i książeczki i grające i generalnie każdy typ i będziemy podczas zabaw rotować nimi.
A chodziki znowu wracaja do łask:) pchacz jest dobry , ale musi być odpowiednio dociążony żeby dziecko pchając nie przechylalo się tułowiem do przodu, ja mialam taki z zbiornikiem na wode się wlewalo i to dodawało ciężaru...
też mam taki ze zbiornikiem :)
Wydaje mi się że chodzik z umiarem też nie narobi krzywdy, powiedzmy 15 minut od czasu do czasu, a jednak takie dziecko które zaczyna chodzić fajnie jak ma jakieś wsparcie bo widzę jak jest u nas. Gleba za gleba.
Jak wszystko z umiarem. Do chodzika też trzeba mieć pewność że z biodrami u dziecka wszystko ok żeby nie pogorszyć
wszystko jak się korzysta z głową to nie zaszkodzi, taka jest prawda.
Mamuśka ja mam wrażenie że na FB to masa osób które lubią oceniać co by nie zrobił ;( z tego co słyszę bo sama nie korzystam
ja miałam chodzi ciągle na hamulcach :D inaczej to by dziecko leciało na twarz zaraz
Uwielbiam zabawki drewniane. Są bardziej trwałe niż plastikowe, bezpieczniejsze (zazwyczaj nie mają małych części)
Teraz wszystkiego koleżanki zachwalają taką kuchnie drewnianą z Lidla. Dzieciaki uwielbiają
Tak na prawdę, to wszystkie, które w jakiś sposób pobudzają wyobraźnie, które mają na celu rozwój dziecka oraz wspomogą sensorycznie. Drewniana gąsiennica z klockami z rożnymi kształtami, plastikowe kubki z których można ułożyć wieże, ciastolina, ulubiona maszyna do lodów, basen z piłeczkami, grający wieloryb wypuszczającym pianę w wannie - akurat u nas to jest na czasie! �
Miła Jagoda o tą kuchnie to były walki w lidlach bo była jakaś promka i na grupach na fb widziałam jak mamy próbowały je dostać . Ja mam kupioną w smyku- ma nawet światełka ledowe . Córka bawo się Bardzo dużo nią
Haha tak teściowie ją wyrwali synkowi na święta, ale to chłopiec więc zeby jakos niesamowicie się interesował to nie wiem, dostał też warsztat i tu jest hit :D drewniane zabawki wygrywają zdecydowanie, chyba że chodzi o samochodziki to lubi takie małe klasyczne :)
u nas tez warsztat drewniany wygrywa
Najlepsza zabawka interaktywna to.... Butelka plastikowa częściowo wypełniona wodą. Coś pływa, gniecie się, hałasuje. Czasami to co mamy pod ręką okazuję się największą inspiracją i zachęca do zabawy.
I nie ma co panikować że plastik. Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem i rozsądkiem rodzica.
A poza tym świetnym pomysłem okazał się basenik z kulkami.
Palinka to zależy bo przyjaciołki syn uwielbia się bawić kuchnia i mu taka sprawili. U nas teraz do łask wrócił bujak drewniany i młodszego syna też kładę i bujam ostatnio nawet tsk zasnął
Mamasia tak u nas też butelka wygrywa ze wszystkimi zabawkami i plastikowe miski z kuchni wypełnione pierdolkami haha