Wywołanie porodu - domowe sposoby

Za mojej mamy domem rosną takie „dzikie” ale są bardzo dobre, słodkie, duże. Może się przejadę do niej i troszkę na kompot podbiorę :rofl:

Czyli jednak te sposoby działają, ale trzeba stosować je w pakiecie :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Nooo ciekawa jestem czy ten poród był wynikiem stosowania tych rzeczy czy po prostu maluch chciał wcześniej wyjść

Tego się już chyba nie dowiem :laughing: ja wiem że bardzo chciałam żeby przyszedł przed terminem może on to czuł :face_holding_back_tears:

1 polubienie

Ogolnie to duzo slyszalam o tym , ze kwestia gotowosci mamy tez gra duza role

1 polubienie

A czemu tak ci zależało na tym by maluch wyszedł przed czasem?

W sumie to nie że zależało nam żeby się urodził wcześniej tylko o czasie w tym 39 tyg, bo się bałam wywoływania a i tak to się skończyło :sweat_smile:

Najgorsza jest już właśnie ta niepewność na końcówce ciąży :sweat_smile: że jesteś już jak tykająca bomba haha :rofl:

2 polubienia

Dla tego ja się bardzo cieszyłam jak dostałam
Zaplanowaną cesarkę :grinning: było pewniej

Tak, wtedy masz konkretny dzień i nie musisz myśleć, czy to już, czy jeszcze, a może wieczorem, a jak nie to w nocy itp :sweat_smile::rofl:

Ja najbardziej się bałam że przegapię moment, że np zielone wody będę miała czy nie zdarzę na czas :sweat_smile::sweat_smile:

1 polubienie

Ja się bałam że wgl przegapię odejście wód :sweat_smile:

To ja też sobie takie filmy wkręcałam , ale nudny to wszystko większość bynajmniej się czuję nie wiem jak to jest bo dwie planowane cc

No tych co mi przyszły bym nie przegapiła już to wiem :rofl:

Ja tez strasznie sie tego balam . Ogolnie mowilam o tym poloznej na szkole rodzenja i powiedziala , ze spokojnie porodu nie przespie :sweat_smile: ogolnie skonczylo sie wywolywaniem , ale najpierw mnie przyjeli na 2 dni przed . Wieczorem drugiego dnia na ktg pisaly sie juz skurcze ktore powinnam czuc a ja ich nie czulam :sweat_smile::joy: ale za to jak sie akcja rozkrecala przy wywolywanii to serio … nie da sie tego przeoczyć :sweat_smile:

1 polubienie

To moja siostra na przykład miała zaplanowane cc a w nocy na tydzień przed jej odeszły wody i przyspieszyli jej cesarkę :grin:

Ja też się bałam, tym bardziej, że nie miałam za bardzo kogo się poradzić. Moja siostra miała 2 razy odejście wód i zero skurczy, więc kończyło się indukcja. Moja mama miała 2 razy planowane CC, teściowa to od razu miała skurcze parte i w sumie poród zajmował jej dosłownie godzinę każdy.
U mnie lekarz powiedział, że w sumie wszystko szło takim książkowym rytmem. Skurcze, powiększanie rozwarcia, odejście czopu, i na sam koniec mi dopiero odeszły wody, położne się śmiały, że mała w czepku urodzona :rofl::smiling_face_with_three_hearts:

To u Ciebie totalnie książkowy poród :laughing::flushed: ja nie wiem kiedy mi ten czop wyszedł :face_with_peeking_eye:

Mi tak wyszedł trochę z pomocą, bo akurat jak badał mnie lekarz :sweat_smile::rofl:

1 polubienie

Ja też zawsze mówiłam , że jak ma się planową cc albo zaplanowaną indukcję porodu to jednak człowiek jest taki pewny .