Wyparzanie butelek

Podgrzewacz dla mam karmiących butelką super sprawa. Ja swego czasu używałam sporo. Teraz te nowe mają termostat, cyfrowy wyświetlacz więc nie powinny podgrzać za mocno, mają funkcje że jak woda wyparuje to się sam włączy żeby się nie spalić. Ogólnie super dla butelkowych mam. W kąpieli też oczywiście można ale dłużej to trwa. No i plastikowe butelki np wolno się grzeją, szklane lepsze ale też trzeba pilnować żeby nie podgrzać za mocno.

Woda w termosie też jest dobrym pomysłem. Zawsze na szybko można przygotować mm dla maluszka.
M.Jacek pewnie, że można sobie radzić bez podgrzewacza nawet karmiąc mm.
Nowe podgrzewacze faktycznie są już całkiem inne i jak woda wyparuje to właśnie się wyłączają.

Z podgrzewacza korzystałam tylko w nocy, karmienie mm i muszę przyznać, że to świetna sprawa i naprawdę ułatwia życie, ale oczywiście można obyć się bez niego. Faktycznie, zdarzyło mi się, że woda wyparowała, ale na szczęście nic się nie stało. Poza tym jak ktoś ma mocno zakamienioną wodę to trzeba często podgrzewacz odkamieniać, bo szybko zachodzi. Moje dziecko było trzecie, które z podgrzewacza korzystało, bo dostaliśmy go w spadku od znajomych, więc to inwestycja nie tylko na chwilę.

O aleksanda dobrze wiedzieć, że w szklanych idzie szybciej to grzanie, wykorzystam na zaś :wink: bo przy młodym mieliśmy tylko plastiki a jak wygraliśmy do testowania szklanną Lovi to mały już nie chciał pić z butli i dostała sie w spadku córeczce znajomej :wink:
Własnie dziewczyny ona miała nowy ten podgrzewacz , kupiony w sklepie, nie chce tu robić antyreklamy ale był nowiutki na gwarancji. Ale to jak sprzęt można trafić na felerny egzemplarz.

Może właśnie źle trafiła.,Ale uznali gwarancję czy nie? Ja mam taki starszy podgrzewacz mąż dostał od koleżanki z pracy. Ale jeśli miałabym kupić sama na pewno bym nie kupiła bo spokojnie można sobie poradzić bez niego.

O kurcze to nie fajna sprawa z tym podgrzewaczem a mi spalił się blender… jak robiłam młodemu jedzenie. Więc jak widać można trafić na jakieś wadliwe sztuki.

Kasiu nie wiem już jak się potoczyła sytuacja ale zapewne uznali, bo skoro mial zabezpieczenie to nie powinno się to stać tak czy inaczej. Dokładnie Aisa teraz niestety już nic nie jest wieczne:/

Wiesz bo teraz produkuje się tak by chwilę po skończonej gwarancji na produkt produkt się zepsuł… wiem bo w firmach są odpowiednie działy które mają za zadanie testować i robić tak by sprzęt chwilę po gwarancji się zniszczył… jakby nie patrzeć to marketing teraz rzadko się opłaca naprawiać lepiej sie opłacać kupić nowy…

Ja raz dziennie wyparzam, po karmieniu myje w płynie i porządnie płuczę. Na początku wyoarzalam po każdym karmieniu ale zabierało to sporo czasu teraz robię tak jak opisałam i jest mi wygodniej. Mała nie na pleśniowego na szczęście wiec chyba się to sprawdza

Nie gotuję, po skończonym karmieniu myję w ciepłej wodzie dokładnie, żeby na resztach mleka nie rozwinęły się bakterie. Po wysuszeniu zalewam w zlewie na kilka minut wrzątkiem i dokładnie suszę. Detergentów nie używam, bo boję się że moga się nie wypłukać dokładnie i zaszkodzić dziecku, ale chyba skusze się na kupno płynu NUK i wypróbowanie. Póki co synek nie ma problemów ze zdrowiem, aft pleśniawek itp. Zbyt sterylnie też nie może być, bo dzieciaczek będzie miał potem tendencję do łapania zakażeń jamy ustnej.

Myślę że specjalny plyn do mycia butelek to zbędny wydatek. Ja używałam tego samego co do pozostałych rzeczy i nic się nigdy nie stało. Czasami też zdarzyło mi się nie wyparzyc ale zawsze dokładnie szoruje i plucze. A żeby było szybciej z wyparzaniem to zawsze wstawialam najpierw wodę w czajniku tyle żeby starczyło i się szybko zagotowala i jak konczylam myć to woda już się praktycznie gotowala.

Po karmieniu przelewam woda z kranu, nalewam troszeczkę płynu do naczyń i zalewam wrzątkiem. Myje szczotka i pozostawiam do wyschnięcia. Sterylizuje tylko przy pierwszym użyciu. Mój mały nigdy nie miał problemu z pleśniawkami ani nie bolał go brzuszek :slight_smile:

myje pod biezaca woda i zostawiam na kilka sekund we wrzatku, co 2-3 dni myje plynem ekologicznym do butelek i wyparzam zostawiajac na kilkanascie minut we wrzatku.

Dla mnie ten płyn to jest bezsensowny wydatek prawda jest taka że to i tak chemia a dwa droższa bo specjalna dla dzieci. Ja mylam w normalnym płynie do naczyń później wyparzalam

Zgadza się, płyny do butelek to tylko wymysł producentów. Skoro i tak później butelkę wyparzamy to bez różnicy jakim płynem umyjemy.

Ja myje w gorącej wodzie, a potem przelewam wrzątkiem. Córka ma pół roku i żadnych chorób jak do tej pory.

Ja ostatnio jak byłam w Smyku to akurat przy kasie był płyn do mycia butelek na wyprzedaży :wink: bo pewnie nie schodził ;)) ciekawa czym się on różni od takiego zwykłego…hmm ja tam cały czas w zwykłym myję , płucze goraca wodą i heja :wink: obie bez żadnych chorób ani pleśniawek czy cokolwiek innego w buzi

Jak na moje oko różni się nazwa i cena no i może nie ma takich zapachów jak nasz i tyle :smiley: to taki marketing wg mnie :slight_smile:

Oj tak, marketing i nic więcej :slight_smile: producenci reklamują, robią promocje, a nóż jakiś rodzic się skusi i kupi :slight_smile:

To tylko ja taka “głupia” że jednak wolałam smoczki i różne inne rzeczy umyć w płynie dziecięcym:p??
One o niebo lepiej się wyplukuja, dużo lepiej usuwają osady z mleka i to jest fakt choc nie wierzylam w to, no i NUK nie pozostawia zapachu w ogóle. Fakt jak potem wyparzamy, to nie ma znaczenia ale gdy myjemy juz bez tego, to ja jednak widziałam różnicę w zapachu gumy smoczka albo plastiku.
No i jednak sklad jest trochę lepszy w Nuku np.anionowe środki powierzchniowo czynne to mniej niż 5%, w Fairy same anionowe to 5-15%dodatkowo są też niejonowe 5% więc chemiozy troszkę więcej która jednak wnika w plastiki i gumę od smoków :wink:
Raz kupilam opakowanie z pompką a pozniej w promocji kupowalam uzupelniacz i nie wychodzilo wcale tak drogo :wink: do zmywania jak juz muszę ręcznie używam płynu Fairy a on bardzo mocny zapach pozostawia i wolałam te dzieciowe jednak bezzapachowe, reszta u nas idzie do zmywary. Teraz już i bidony i diody i sztućce myje w zmywarce normalnie, ale zaczełam dopiero gdy Prerzucilismy się na mniej zapachowe kapsułki. No i puszczam program Baby protect żeby było w wysokiej temperaturze i z dodatkowym płukaniem