Wypadające włosy po ciąży

Ale wam dobrze z mezami :slight_smile: ja to nie moge sie meza doprosic zeby pomogl mi czesac wlosy a tak uwielbiam jak ktos mi sie bawi wlosami moglabym codziennie chodzi do fryzjera na czesanie :slight_smile:
MAM nic tylko zachodzic w kolejna ciaze to wroca piekne czasy naszych wlosow heheh :slight_smile:
A ja na 18 urodziny postanowilam sobie zrobic pasemka a ze z a krucho z kasa bylo to zrobilam sobie z przyjaciółka SPA :smiley: hehe nooo i niestety brak doświadczenia kieliszek wina i farba sie rozlala :smiley: i tak od tamtej pory musze farbowac :smiley:

Ja to zawsze mowilam ze jeszcze z 2 strony na pewno mi nie rozczesal zeby czesal jak najdluzej hahaha :d w koncu zaczail o co chodzi o potrafil tak siedziec z 15 min i czesac i czesac…a mi takd ooobrze bylo :slight_smile:

Ja tak dobrze z mężem nie mam jak wy dziewczyny :slight_smile: Mój się za układanie nie zabiera, nie potrafi i nigdy nie było też takiej potrzeby. Za to mój mąż zasypia bawiąc się moimi włosami:-) tak się nauczył i tak śpimy :slight_smile:

Ja też lubie jak mi się ktoś wlosami bawi.
Moja mama potrafi ladne fryzury robić i zawsze jak jest jakas okazja to wołam ją zeby mnie uczesała i przy okazji oszczedzam ma fryzjerze.

Gabilabi i Zamarancza też mam te krótkie wloski z tyłu i koło uszu. Jak zrobie kitkę czy koka to też wystają mi takie wloski :wink: Dlatego najlepiej lubie mieć rozpuszczone wlosy ale przy dziecku to strasznie niewygodnie.

Z farbowaniem wlosów tak jest że jak raz się pofarbuje to później trzeba je malowac cały czas :frowning:

Ja po pasemkach miałam straszny problem z rozczesywaniem włosów. Poźniej postanowiłam nie robić tego więcej i jak wlosy odrastaly to troche głupio to wyglądało. Ale przynajmniej już nie musze farbować.

Laurcia nie trzeba farbowac caly czas :stuck_out_tongue: ale fakt jak ktos uwaza ze w farbowanych wyglada lepiej to rzezcywsice :smiley: Ja mam swoje dosc ciemne wlosy, ale i tak zawsze farbuje na najciemniejszy braz, i w sumie u mnie az tak nie wudac odrostów wiec czasem bywa ze farbuje sie raz na pol roku :slight_smile:

Ja tez farbowalam moze ze 2 razy w zyciu i to na kor zblizony do mojego. Jeszcze do niedawna mialam włosy do pasa, ale skrocilam o polowe i jest mi o niebo wygodniej. Kiedys suszylam suszarka, prostowalam i tak pol dnia a teraz pol godziny i po robocie;)
Za to nienawidzę jak ktos sie bawi moimi włosami a juz jak ktoś mnie pociagnie, nawet przez przypadek, dostaje białej goraczki. Od zawsze tak mam i często tato mnie ciagnal specjalnie, bo zawsze sie wtedy mocno denerwowalam i dla niego to bylo zabawne;)
Moj 3 letni siostrzeniec, nie zasnie bez siostry włosów. Zawija sobie kosmyk wokol palca i tak się nimi bawi poki nie usnie;)

Natka niestety ale czasami trzeba farbować i to co rusz jak ma się tyle siwych włosów co ja mam. :frowning: mam 32 lata i tak od roku strasznie siwieje. Zawsze farbowałam na ciemny brąz włosy a obecnie fryzjerka zeszła mi z koloru ciemnego na trochę ciemny blond tak by moje siwki nie rzucały się aż tak w oczy. Ale niestety farbować muszę. Przez moje mdłości bo jestem w ciąży i w ogóle w pierwszym trymestrze bałam się farbować włosy a mieliśmy u bratanka chrzciny i poszłam w takich jakie miałam a że odrostów mi tak nie widać ponieważ fryzjerka dopasowała farbę mniej więcej do moich naturalnych włosów ale siwe już było widać i tak na imprezie wszyscyi mi zwracali na to uwagę.

Ja jak farbowałam na ciemniejszy kolor to musiałam co 3 tygodnie, bo miałam takie odrosty, że szkoda gadać. Później farbowałam na coraz jaśniejsze kolory, aż przestałam :smiley:

Ja przed farboeaniem bylam pblondynka po tym jak zaczelam farbowac i chcialam wrocic do moich wlosow to juz nie bylo takie fajne bo kolor moich wlosow zrobil sie " mysi " no nie dozaakceptowania :slight_smile:

Fakt, że po farbowaniu zmienia się kolor włosów. Ja miałam bardzo jasny blond przed farbowaniem, a po farbowaniu już ciemny blond. Żałuję, że rozpoczęłam farbowanie, ale czasu nie cofnę…

Wszyscy są madrzy po szkodzie :wink:
Moja mama farbuje wlosy na blond a swoje ma ciemnie. No i jak dlugo nie farbuje to te włosy brzydko wyglądają.

Ja uwielbiam jak ktoś bawi się moimi włosami, szczególnie jak robi się warkocze:) mąż na naszą sesję plenerową nawet założył mi papiloty i mu wyszły super:)
Co do farbowania to właśnie dziś wróciłam od fryzjera i w końcu zrobiła mi odrosty, strasznie się źle czułam z takimi włosami. Swoje włosy maluje już od gimnazjum i tylko raz miałam brązowe, ale w życiu już nie pomaluję ich na taki kolor, w blondzie najlepiej się czuję.

A ja najlepiej czulam sie w czarnych :smiley: niestety po czarnych siano takie na glowie ze 2 lata doprowadzalam je do porzadku ;/ A teraz zawsze najciemniejszy braz :slight_smile: i chyba tez juz musze sie wybrac do fryza :smiley: ot tak dla chwili relaksu

po ciazy po 4 miesiącu zaczely mi wypadac wlosy, garsciami je wyciagam i wszedzie zostawiam.

Oj ja nie pamiętam już kiedy byłam u fryzjera :wink:
Końcówki mi narzeczony podcina :stuck_out_tongue:

Laurcia fajnie masz, nie tracisz czasu na wizyty u fryzjera. Mnie to najbardziej denerwuje że do fryzjera muszę się umówić z trzy tygodnie wcześniej a później nawet nie wiem czy mi coś nie wypadnie ponieważ nie jestem w stanie przewidzieć czy coś się nie wydarzy takiego przez co będę musiała wizytę odmówić.

a ja poszlam do fryzjera i przez pol obcielam. na poczatku ok, ale jednak po kilku dniach stierdzilam ze beznadziejnie mnie obciela. raz ze chcialam inaczej fryzure a dwa jednak za krotko mnie obciela. teraz poczekam ze 3 miesiace az troche mi odrosna i pojde juz do porzadnego fryzjera

Monika ja chodzę / chodziłam do fryzjera gdzie super farbowano mi włosy (farbami które nie niszczyły za bardzo włosy) ale raz poprosiłam o wycieniowanie włosów i zrobienie grzywki na bok i porażka miałam tak krzywo obcięte te włosy że aż pożałowałam że o to poprosiłam.

gabilabi ja poszlam do pierwszego z brzegu jaki spotkalam fryzjer, bo wybieralam sie do sprawdzonego no ale… akurat maz mial wolne i ze bylam na zakupach to po drodze wstapilam w nowe miejsce gdzie jeszcze nei bylam i porazka…a ze cena byla niska to i taka fryzura

Ja chodziłam do fajnej dziewczyny, niby byłam zadowolona, ale zawsze było jakiesczego ale. I ciągle mi z przodu stopniowała włosy tak jak nie lubię i wiedziała, że nie chcę, bo jejjak mówiłam na początku wizyty, raz nawet powiedziałam, że nie zapłacę a i tak to zrobiła, więc ją zmieniłam i teraz jestem tak zadowolona, że dwa ostatnie razy mówię “rób co chcesz” i wychodzę zadowolona :slight_smile: kolor super, cięcie super, a jak mówię co chcę to zawsze to zrobi