Woda gazowana w ciąży - czy wolno ją pić

Mamula- to mamy podobnie. Ni to płyn do naczyń, ni to lakier do paznokci. Podziwiam Was kobietki, że możecie to jeść. Wolę jednak stare, sprawdzone cukierki leśne.

A juz myslalam ze tylko mi takie cukierki ni w ząb nie smakuja :slight_smile:
Mi sie odbija po nich strasznie w ogole ich smak mi nie podchodzi.- jesli chodzi o lodowe, juz z dwojga zlego predzej bym siegnela po zwykle mietowe aczkolwiek no po prostu ich nie lubie ;/

mi na zgage pomaga wypicie mleka-poki co to działa ale slyszalam ze tak sie wszystko w ciazy zmienia ze moze byc roznie:)

A ja nie lubię landrynek - to mnie chodzi o smak bo te mentolowe mi smakują, ale mam do nich uraz…bo mi kiedyś w gardle stanął,myślałam, ze się uduszę… (straszne uczucie) przez pare lat nie wzięłam do ust nic landrynkowatego, teraz czasami wezmę jak mąż kupi, ale na prawdę rzadko. Teraz też się boje kupić dziecku choćby lizaka, bo się boje, ze patyczek odpadnie…

A propo wody, ma ochotę na taką zimną wodę gazowaną, ale nie skuszę się, bo się boje, ze źle się to odbije na dziecku. W niedziele mieliśmy gości, była pepsi…tak na nią miałam ochotę, ze nie wiem, ale musiałam zadowolić się kompotem :slight_smile:

Mandarynka - nie przesadzajmy z tą wodą gazowaną. Aż tak źle nie będzie. Ja bym się napiła na Twoim miejscu choćby szklankę. Znając życie tyle w zupełności zaspokoi Twoje żądze :slight_smile:

Dokładnie już pisze to nie wiem który raz ale nie popadajmy ze skrajności w skrajnosc;) jakys miała 3litry gazowanej wody wypić to bym się za głowę złapała ale szklaneczka na pewno nie zaszkodzi :wink: nie ma co przesadzać hehe jak żyć jakby nic nie było wolno :wink:

Też bym tak nie odmawiała sobie na amen wszystkiego co do szklaneczki wody to nie było by to nic strasznego, ja to w sumie przez ciążę to się od uczyłam pić napoje gazowane no mnie strasznie po nich męczyło ale to już chyba o tym mówiłam…
Manndarynka jeśli na pijesz się raz i później będziesz miała pewność że dziecko po tym właśnie jest niespokojne to więcej po to nie siegniesz tak to już jest że co dziecko to toleruje lub nie ci innego a my mamy nie dowiemy się jak nie spróbujemy ot i znowu doświadczenia…
Ja sobie ostatnip przypomniałam smak fast fooda heh

A ja sobie siedzę, czytam wpisy na forum i popijam wodę gazowaną :-). A za dwie godziny pewnie mała zechce cyca. Nie ma co się bać wody gazowanej czy to w ciąży czy przy karmieniu jeżeli robimy to w rozsądnych objętościach. Bąbelki do krwi nie przejdą, biustu nam nie zagazują a tym bardziej mleka :-).

Dobre :slight_smile: bąbelki w mleku
Ja lubię wodę gazowaną nie piję jej cały czas ale lepiej mi na żołądku jak se wypije szklankę.

Ja ostatnio głównie piję gazowaną, bo taką po prostu kupuje teść.
Pijcie jednak dziewczyny jak najwięcej wody, ale chociaż z odrobiną jakiegoś soku lub kompotu, bo sama woda wypłukuje z nas wiele mikroelementów i bardzo obciąża nerki.

Hirudo-bonum jeszcze nigdy ne słyszałam by czysta woda była w jakimkolwiek stopniu szkodliwa dla organizmu.Moja rodzina pije wodę, mój mąż pije bardzo dużo wody bez żadnych dodatków, ja zaś piję z cytryną, samą to o dziwo poza domem ( w domu mi jakoś nie smakuje) Warto poczytać chociażby ranking wód mineralnych, no i czytać etykiety.

W ciąży nic się dziać złego nie powinno, ja piłam coca-colę bo ją bardzo lubię, żadnych rewolucji nie było, nawet jadłam kapustę z grzybami na święta (ale bez grzybów) . Na pewno można sobie na dużo więcej pozwolić niż podczas karmienia.

AmiAga smak fast fooda! To jest to czego mi trzeba hehe
uwielbiam " smieciowe " jedzenie ale jeszcze troszke karmie piersia takze poki co musze sie powstrzymac, ale jak widze jak ludzie wcinajac kebaby pizze czy maka to mnie zazdrosc bierze hehe:)
to nie zdrowe ale takie dobreee :stuck_out_tongue:

Tyle ze Aga jakoś po tobie nie widać żebyś się tak tym objadala hehe ( bo pamiętam zdjęcie jakie dodalas jakoś nie długo po porodzie )

Wracając do tematu wody to potwierdzam twoja wypowiedź Hirudo że pijcie samej cały czas długotrwałe nie jest dobre dla nerek ja też mieszam sobie już teraz z sokami :slight_smile:

Ja teraz w te upały dodaje do butelki wody jedna wyciśnięta cytrynę i kilka łyżek cukru. Po porodzie/ ciąży zauważyłam ze odkłada mi się woda w organizmie i staram się coś z tym zrobić. Czy któraś z was rownież miała podobny problem ?

Syba a może to być jakieś zaburzenies po porodzie gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu, może jednak za mało przyjmuszesz tych płynów co jest sygnałem dla organizmu że musi magazynowac. Ja puchne że tak powiem tylko przed okresem aby a tak po ciąży wsztstko zeszło ładnie :slight_smile: ale to może być też wina tych upałów ze źle na Ciebie działają.

A.Karbowska a co Ty sobie odmawiasz :smiley: matka raz kiedyś można zjeść coś niezdrowego :smiley: ja w ciąży jednego dnia byłam 2 razy w maku i raz w kfc… ale to taki tam szczeniacki wybryk :smiley: teraz jem rzadziej fast foody bo opona wielka na brzuchu ale jednak jem :frowning: niezdrowe a pyszne… szczególnie mak :frowning:

Hirudo dobra uwaga. Sama woda nie jest trawiona przez organiz. Nasze ciało musi się napracować, żeby ją przepompować. Woda powinna zawierać troszkę cukru, soku lub jakiegoś innego dodatku, żeby była strawiona i żeby dobrze nas nawodniła.

Iza- przypomniałaś mi o uszkach na święta… Powiedzcie mi dziewczyny przy okazji, czy, jak będę karmić piersią, to mogę pozwolić sobie na jedzenie orzechów i uszek z grzybami?

Hirudo-bonum ja na początku uważałabym z orzechami i grzybami. To są rzeczy dość ciężko strawne, więc mogą wywołać ból brzuszka. Jednak musisz też zacząć wprowadzać nowe pokarmy stopniowo, powoli.
Ja na obecną chwilę jem już wszystko tak jak przed porodem. Im dziecko starsze tym na więcej pokarmów będzie reagować dobrze. Czyli nie będą się u dziecka pojawiać bóle brzuszka, bo układ trawienny się przyzwyczai.
Co do orzechów to z nimi bym bardziej uważała, bo one też często uczulają.

Orzechy są bardzo podstepne , mój mały miał uczulenie bo teściowa mu dawa ciasteczko w którym były orzechy. Co do grzybów to będę tęsknić za krokietami i pierogami z grzybami.
Wodę w upały pije jedną za drugą a jak wychodzę to obowiązkowo do małej butelki

Ale ja nie chcę dawać orzechów małemu tylko ewentualnie sama je jeść (teście mają wieeeelkie orzechy u siebie na działce i są bardzo smaczne).