Dziękuję bardzo ![]()
Dziękuję bardzo ![]()
Dużo daje spokój w głowie przy planowaniu dziecka.
My mieliśmy stabilną sytuację finansową i własne mieszkanie. Staraliśmy się 5 lat o kolejne dsiecko, bo wydaje mi się że to ja nie byłam gotowa psychicznie na kolejne małe dzieciątko.
Oj zdecydowanie przygotowanie psychiczne to podstawa, świadome macierzyństwo jest fajne ![]()
Niby tak choc mm wrażenie że moja siostra która dzieci tak nie bardzo chciała ale się trafiło to jednak miała więcej energii cierpliwości niż ja która chciała i ma później niż ona dziecko. Niby świadomie wybrałam ale życie przed było zbyt atrakcyjne i długo musiałam pracować nad swoimi emocjami by zaakceptować zmianę
Każda z nas też jest inna mamą, różne charaktery i sposób bycia
najważniejsze żeby być dla swojego dziecka najlepszą mamą pod słońcem.
Z tą świadomością bywa różnie. Chyba połowa dzieci w Polsce by się wtedy nie rodziła ![]()
Zresztą ja też nie byłam przygotowana na macierzyństwo a jednak dałam radę. Po prostu, tak jak napisałaś, dalam z siebie wszystko i byłam najlepszą mamą dla.swojego dziecka.
Nieraz jak sie baaardzo chce to ciezko na pocztek o ten spokoj wlasnie w glowie
Tak to jest zdecydowanie najwazniejsze 🩷
Hehe, ja właśnie 41 i termina na przyszły miesiąc. Faktycznie patrząc po kolejce w poczekalni na którekolwiek badania to mozna się poczuć jak babcia, ale dziecko podobno odmładza
będziemy długo młode ![]()
A to twoje 1 czy kolejne?
Nasi znajomi właśnie okolice 40 i mają kolejne dziecko i się śmiejemy bo już zapomnieli co i jak bo różnica 9 lat ![]()
Jak leżałam po porodzie na sali, to przywieźli panią, u której różnica była 14 lat, to też mówiła, że poszła nawet na szkołę rodzenia, bo nie pamięta ju nic
Właśnie między mną a siostra też jest 9 lat i jak rodzice opowiadali i tak jak pamiętam czas dorastania to były dwa zupełnie inne światy i ustrojowo i dostępu do rzeczy i oni inne doświadczenie życiowe. Myślę że to ciężko znów wejść w rolę rodzica i być na różnych poziomach emocji i potrzeb dzieci
Ja mam odstep 7 lat i tez mam wrazenie ze juz troche sie pozapominalo ![]()
No dużo też się zmieniło w samej opiece nad dziećmi, co rusz są nowe zalecenia, więc inaczej dbało się np o kikut pępowinowy 7/8 lat temu, a inaczej zalecają teraz. To samo z kąpielami itp
A to nie wiedzialam ze inaczej sie teraz dba o kikut, a jak to teraz jest ?
Pare lat temu, zalecenie bylo takie zeby psikać go octaniseptem i wycierać do sucha, zeby go nie moczyc w wodzie etc.
Obecnie okazuje sie ze octanisept moze ten proces gojenia wydluzyc, to że zamoczysz kikut w wodzie nic sie nie stanie. Ważne żeby go pozniej wycierać do sucha no i wietrzyć, a kiedys przykrywano go gazikiem ![]()
Teraz właśnie na sucho niczym nie psikac i że ma sam odpaść .
Ale powiem szczerze że dla mnie to te wszystkie zmiany i zalecenia to trzeba z głową przyjmować. My się stosowaliśmy do tego i się okazało że się otarliśmy o chirurga bo 3 tygodnie i kikut odpaść nie chciał. Co więcej i pediatra i położna twierdzili że jest okej i dobrze się goi a jak pojechaliśmy do prywatnej doktor to się okazało że jest źle że tam ropa pod zaczęła się zbierać bo był za bardzo przyległy do ciała. Ostatecznie zaleciła nam osuszać na wierzchu octaniseptem a w środku wyciągać i na pałeczce wacik z alkoholem czystym i przecierać i kręcić. I robić to za każdym razem jak zmieniamy pieluszkę przebieramy itd. Po 2 dniach jej było już kikuta.
Znajomi tak nie robili i musiał wejść zabieg zamrażania
Teraz właściwie nic się z nim nie robi, o ile nic się z nim nie dzieje. Kiedyś się smarowało octeniseptem, a teraz w sumie sprawdziła mi go pani w szpitalu, później położna w domu i nie musiałam niczym smarować. Jedynie jak się zamoczył przy kąpieli, to wytrzeć delikatnie do sucha. U nas odpadł w ciągu tygodnia, to później tylko pępek delikatnie przecierałam patyczkiem z solą fizjologiczną
Dzieki dziewczyny , pewnie wiele nowosci napotkam po tych 7 latach ![]()