Wiek

Nie smuce sie :slight_smile: bo mojego meza spotkalam dopiero na miesiac przed 30 :smiling_face: wczesniej bylam 8lat w zwiazku i nigdy nie zdecydowalabym sie z poprzednim partnerem na dziecko.

1 polubienie

Jak się czujesz fizycznie? Ja mam 32 i jest ciężko… :frowning_with_open_mouth:

Miałam podobną historię, tylko wcześniej. Też byłam prawie 8 lat w związku i nie zdecydowałabym się z moim partnerem na dziecko :rofl::sweat_smile:

@pannaXoanna - przez dwa miesiace musialam lezec bo mialam skrocona szyjke. Na cale szczescie juz jest spoko wiec moge wiecej sie ruszac tym samym samopoczucie mam o wiele lepsze :slight_smile: w ktorym tygodniu jestes?
@DDoominika nic nie dzieje sie bez przyczyny :slight_smile: przynajmniej wiem jakie mam oczekiwania wobec partnera siebie i naszego zwiazku. A jak jest u Ciebie?

1 polubienie

Ojej zdecydowanie fajnie jest byc RAZEM w ciazy. Pierwsza ciaze bylam razem z moja o 5lat starsza siostra. Ona rodzila 25 lutego a ja 23 czerwca.
Tego mi brakowalo przy drugiej ciazy, siostry czy przyjaciolki ktora bedzie w tym samym momencie zycia, wspolne zachcianki, wypady po bodziaki w promce itp.

Jestem w 31 tygodniu ciąży. Też mam skróconą szyjkę, z tym że wcale nie jest lepiej. Ginekolog każe mi się oszczędzać, dużo odpoczywam ale nie mogę sobie pozwolić na ciągłe leżenie (dzieci w domu). Trochę mnie to niepokoi. Młody w brzuchu jest bardzo ruchliwy i od początku leży nisko. Dodatkowo wciąż mi gorąco a w nocy najgorzej. Budzę się cała spocona i ciężko mi się oddycha. Dodam ze śpię prawie nago i przy otwartym oknie. Powiedzcie czy tez tak miałyście?

Ja troche wczesniej bo 27tc. Ja tez mam 5cio latke na stanie, ale duzo rozumie i wie ze nie moge jej podnosic wiec jak ma np.potrzebe bliskosci to kladziemy sie na lozku i laskoczemy albo mtulimy.
A tarczyce masz ok? Bo ja na poczatku ciazy mialam problemy z cieplota i okazalo sie ze tsh wysokie.
Goraco mi nie jest, ale sie poce…i to tak ze czuje, ze stoje obok. Ostatnio jak u nas padalo byla duza wilgotnosc i po wyjsciu z wanny w pol godziny czulam, ze brzydko pachne…Pomimo używania antyperspirantów, mam teraz w kieszeni jeszcze paczke chusteczek nawilaznych zeby w razie czego sie przetrzec jak jestem poza domem :joy:
Na ciezki oddech, sproboj lezec jak najdluzej na lewym boku i cwiczenia na oddychanie przepona.
Jak bylam u fizjo to mi polecala.

Tak, na pewno dużo mnie to nauczyło i teraz wiem, jakich cech szukałam w mężu i jakie życie chciałam prowadzić :smiling_face:

1 polubienie

Tarczycę mam ok. Dziękuję za rady. Postaram się oddychać i uspokoić jesli znowu mi się to przydarzy.
Może po prostu dziecko na tyle urosło, że uciska na przeponę.
Z tymi zapachami mam podobnie, bo też czuję że pachnę inaczej. Mozeto dziwne, ale mam wrażenie ze krocze mi się poci i zdarza mi się podmywac i zmieniać majtki w dzień. Widziałam w rossmanie że są odświeżacze do okolic intymnych. Ciekawe czy to by się sprawdziło.

A ja bym określiła to inaczej- na ciążę nigdy nie ma idealnego momentu. ,:yum: Albo jest się za młodym albo starym albo ma się studia, pracę, chce się zacząć budowę domu, wziąć kredyt, podróżować… I można by szukać mnóstwo takich wymówek. Więc trzeba się po prostu zdecydować mimo tych wszystkich “ale” :blush:

1 polubienie

Podpisuję się pod tym, też mi się wydaje,że nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko, zawsze jest coś :wink:

1 polubienie

Dokładnie, jestem tego samego zdania :smiley:

Ja też pod tym się podpisuję

Też rodziłam mając 32 lata i powiem wam że było ciężko w ciąży wręcz tragicznie to znosilam. Wszystko mnie bolało, puchły mi nogi itp. córkę urodziłam 14 lat wcześniej i w tedy do szkóły jeszcze chodziłam. Kurde lekcje itp później studia, praca jakoś lżej mi było. Jednak wam powiem że chyba ktoś kiedyś miał rację mówiąc że najlepszy wiek na dziecko to 18-25. Oczywiście różnie znosi się ciążę. Ale porównać 18 a 32 lata to naprawdę no ciało już nie to. Mówię o stronie fizycznej bo teraz to raczej może z 10% kobiet w tym wieku nadaje się na ciążę

2 polubienia

To zależy od ludzi chyba. Siostra męża urodziła pół roku po mnie o ile w ciąży dawałam jej wszystkie ciuszki i inne pierdołki nn stop do mnie dzwoniła pytając się o różne rzeczy tak jak urodził się jej mały to masakra. Jego nie wolno jest dotknąć a ma już 19 miesięcy, nie można na trawkę puścić bo się przewróci, do nas nie przyjeżdżają bo mamy psa a wiadomo pies chodzi wszędzie i zarazki do domu wnosi. Teraz w lipcu urodziła córkę i jeszcze jej nie widzieliśmy bo jest za mała a moja córka chodzi do szkoły (trzecia liceum) i może jej bakterie do domu przynieść. Więc nie wiem czy do końca roku to dziecko zobaczymy w ogóle no rabnelo jej na umysł. No choduje te dzieci sterylnie. Ja w ogóle boję się tam jechać bo jeszcze nie daj Boże mój mały kamyka dotknie ręką a później swojego kuzyna. No tragedia a też myślałam że będzie fajnie bo pół roku różnicy

Ok też tak miałam. Ja rodziłam w maju i mimo że nie było jeszcze dość ciepło czasami w dzień majtki zmieniałam bo były mokre od potu. A spanie o ile można to tak nazwać to od jakiegoś 7 miesiąca było katorgą

Może z czasem trochę odpuści i będzie łatwiej się spotkać.

niektóre osoby nie odpuszczają… znam takie hehe

Oj nie wiem bo teraz rży drugim dziecku jest chyba jeszcze gorzej :rofl::rofl::rofl: podobno mąż.wracajac z pracy chodzi w masce w domu bo jest okres chorobowy :rofl::rofl: mówię poważnie w masce bo ma kontakt z ludźmi w pracy a niewiadomo co kto przyniesie. Druga siostra męża mówiła mi wczoraj że tamta jest nienormalna i trochę tak jest

Szkoda dzieciaczkow, bo tez musza miec kontakt z wirusami i innymi bakteriami… Rozumiem dbanie o porzadek (sama mam psa i utrzymanie podlogi w czystosci graniczy z cudem), ale trzymanie pod kloszem konczy sie najczesciej lista alergii, i ciezki przebieg pierwszych chorob🥺