Wieczór panieński

Ja zależy jakie, zazwyczaj chętnie biorę udział, ale jak nie są na zasadzie takiej, że złap pana młodego tam i tam :rofl:

Dziewczyny , wiem wiem moge byc znów brutalna hihihi ale e musze , no poprostu musze

Smażę dzis schabowe i cooooo? Nie wiedziałam od czego zacząć jeść hhaaahh

Haha, zdecydowanie lepsze niż striptizerzy, przynajmniej nikt się nie stresuje

Ja wręcz przeciwnie, uwielbiam takie zabawy weselne :smile:

Ojjj tak nigdy ich nie lubiłam

Aaaa to nie takiej to u nas nie ma zabawy , ale mimo wszystko nie lubię . Weź potem patrz na siebie w kamerach wszystko nagrane :crazy_face:

Też byłam na takich ur gdzie jej mama córce wynajęła striptizera prawdziwego na ur 30, no nie wyglądało to najlepiej , jeszcze dzieci były na tych ur i jej mąż , zażenowany tylko na to patrzał.

Ooo tak, oglądać siebie to akurat nie lubię :sweat_smile: Człowiek od razu widzi tysiąc rzeczy, które mógł zrobić inaczej :joy:

O matko, aż trudno to sobie wyobrazić :flushed:

Nie moge od ostatniego wpisu dodać zdjęcia, trafi mnie bo do tego komentarza miało być zdjęcie, ciągle pisze ,przetwarzanie…,

może się po jakimś czasie doda :wink:

Takie coś by było lepsze ;p

Bynajmniej narzeczony nie byłby zły :smiley:

tak dokładnie może gdyby nie te kamery to chętniej bym szła , nie lubię potem na siebie patrzeć :smiling_face_with_tear:

A ja tam nie zwracam uwagi na to, idę się dobrze bawic i się dobrze bawię. Filmów z wesel u nas się mało ogląda. W ogóle to już nie pamiętam nawet na którym był kamerzysta…

u nas jest na każdym :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ja byłam w ciągu roku na 4 i tylko na jednym był, ale nagrywał tylko młodych, bo takie było ich życzenie

Ja to znowu kocham filmy z wesela, dużo bardziej od zdjęć. Na zdjęciach wychodzę niekorzystnie, a na filmie jednak bardziej można zobaczyć jak ludzie się dobrze bawili, fajne momenty powspominać :slight_smile: u nas na weselach też jest coraz rzadziej kamerzysta, ale jeszcze są :slight_smile:

Ja ogólnie lubię jak są kamery , lubię oglądać nieraz i wspominać , tylko różnych zabawach weselnych to już nie bardzo

1 polubienie

Ja fiknie akurat nie lubię. Nigdy ich w sumie jakoś nie oglądałam ze szczególną uwagą. Jedyny jaki obejrzałam cały, to ze ślubu moich rodziców w ich 39 rocznicę