Hej dziewczyny jak po świętach? Mi kilogramów przybyło:) Ale córcia szczęśliwa bo wszyscy w domu, wymęczyła tatę trochę:)
A to zdjęcia mojej gwiazdy na spacerach, wymęczyła Nas i oczywiście ani trochę się nie słucha, idzie tam gdzie ona chce i koniec;)
Jesteśmy na etapie załatwiania kredytu więc trzymajcie kciuki, nie jest łatwo bo w zależności z kim rozmawiamy to dowiadujemy się nowości, raz się nie da a raz się wszystko da;)
śliczną masz tę lalunię Aga
Piekną pogodę macie! ![]()
U mnie po świętach trochę na plus i trochę na minus…
Kupiłam sobie buty przez Internet, szpilki i uwierzcie mi, że są za małe… Myślałam, że się wscieknę… Niby rozmiar 40, a jednak 39, bo wkładka 25 cm… A tak strasznie chciałam je mieć. I to kolejne buty, które będą u mnie leżeć nieużywane, bo rozmiar za mały wrrr ![]()
Witajcie Dziewczyny :-).
Dawno mnie tu nie było, ale tak naprawdę cały czas jestem i Was czytam, tylko nie pisałam :-). No a że o mnie pamiętacie, co jest bardzo miłe, to postanowiłam donieść co tam u mnie słychać.
Rosnę, tzn. brzuch rośnie, bo to już początek 7 miesiąca. Synek zdrowy, rozwija się prawidłowo i jest bardzo ruchliwy. Po bardzo trudnym pierwszym trymestrze z krwawieniami i szpitalem łącznie teraz grzechem jest narzekać na mój stan. Poza absmakami raczej nie jest źle. Nie pytajcie o imię synka - rzuciłam parę propozycji mężowi, który ma w tej kwestii podjąć decyzję, a ten milczy jak zaklęty…
Moja córeczka kończy właśnie 17 miesięcy. Jest bardzo energiczna, towarzyska, mamusi nie pozwala posiedzieć na necie czy poczytać choćby gazety, bo wszystkie rzeczy w moich rękach są najlepszymi zabawkami, przecież. Stąd brak mi teraz możliwości by przysiąść i coś napisać na forum. Rośnie,rozpiera ją energia, coraz więcej gada, wszystko rozumie i ma ogromny apetyt, który muszę kontrolować.
Ja też jak Aga nie pomieszczę się już z dwójką dzieci na swych 36 metrach, dlatego kupiliśmy szeregówkę. Oddanie kluczy zbiegnie się z terminem porodu, wykończenie zajmie pewnie kilka miesięcy, więc może na święta uda nam się przeprowadzić. Póki co będziemy się męczyć w naszej klitce.
Nie wiem jak się miewa Roxi, czy Sylwia jest w ciąży, i jak realizują się plany Klio w kwestii powiększenia rodziny. Jakby ktoś, coś to piszcie.
Pozdrawiam serdecznie życząc dużo zdrowia w tym chorowitym z tego co czytam dla niektórych z Was okresie.
Aga księżniczka śliczna. ![]()
Magiczny a Ty dlaczego nie wymienisz rozmiaru? Spróbuj może się uda. Bez sensu, żeby takie szpilki leżały w szafie. No chyna, że któraś z dziewczyn z forum ma rozmiar 39 i odkupi od Ciebie a Ty zamowisz sobie nowe. Ja niestety mam duzo mniejsza stopę więc nie pomoge. ![]()
Aga, ale masz urocza ta Wikusie. <3 no i ma charakterek. Są dobre strony-nie będzie dawała sobą rządzić. ![]()
Magiczny właśnie, nie da się wymienić?
Atran jak miło, że się odezwalas. O kurczę to już ten miesiąc? Zleciało. Dobrze, że już lepiej. Właśnie miałam pytać o imię.
jak Ala się zaopatruje na braciszka?
U nas z przeziebieniem już lepiej. Dzisiaj jadę na zakupy, bo synek za 9dni kończy rok. Powoli trzeba gromadzić składniki na sałatki i torta. Właśnie, trzymajcie kciuki żeby tort mi się udał. ![]()
Małgosiu, ona jeszcze nie wie co się święci :-). Choć jak pytam się gdzie mama ma dzidziusia to dotyka mego brzucha ![]()
Artan mam wrażenie że nie było mnie całe wieki gratulacje nie widzialam o Twojej ciazy jakoś macierzyństwo mnie pochłonęło. Ciesze się i życzę dużo zdrówka dla Was obojga
Dzięki dziewczyny:*
Magiczny a nie chcesz ich zwrócić/wymienić? Może też się naciągną? Są takie specjalne pianki do butów które rozciągają skórę…
Artan jak miło cię widzieć;) Świetnie że już się dobrze czujesz, miałaś trochę przygód z synkiem;/ Jak super że będziesz miała parkę, córcia na pewno się cieszy, a jak zobaczy brata to dopiero będzie szał:)
Fajnie że się przeprowadzacie ale trochę to potrwa;/ My na razie załatwiamy kredyt, ale jak kredyt się załatwi to już praktycznie możemy się wprowadzać. Znaczy ja chcę parę zmian tam wprowadzić, ale to wszystko zależy jak wyjdzie sytuacja z kredytem i ile mam siły żeby męczyć mojego męża który uważa że nic tam nie trzeba robić:)
Co do Roxi to ma się dobrze i Mati zajmuje jej cały wolny czas:)
Gosia pochwalisz się oczywiście tortem?
Jakiego smaku będzie? Dobrze że przeziębienie już Was opuszcza:)
A ja dzisiaj tak na szybko bo jak małą zasnęła to włoski sobie pokręciłam i zabieram się za obiad a potem klientka na paznokcie przychodzi:) Więc mój czas do wieczora zajęty.
Miłego dnia:)
U nas już chyba po chorobie
Ja jeszcze pociągam nosem ale co tam - już chociaż funkcjonuję normalnie
Synek za to tfu tfu już nie kaszle, nie kicha nie smarcze się więc chyba jest już dobrze - obym nie zapeszyła
Musi być zdrowy bo postanowiłam nie próżnować na macierzyńskim i zapisałam się na kurs chirurgiczny
Strasznie się cieszę bo trochę wyjdę z domu a Malutki zostanie z tatusiem - a niech się solidaryzuje ![]()
Dziewczyny przepraszam że tak nagle znilkam i pewnie teraz będę miała mało czasu na lovi. Niestety opieka nad dzieckiem , babcia oraz praca dodatkowa mnie przerosły . W dzień zajmuje się Ania , domem i dogladam babci a nocami pracuje . Siły coraz mniej a do porodu już nie dużo zostało . Już jestem w 36 tygodniu ciąży a jeszcze muszę wykonać dwa zlecenia . Jak się z tym wszystkim odgrzebie to wrócę do Was . A teraz od czasu do czasu zagladne
Jajeczko, podziwiam Cię, że tak potrafisz się zorganizować i wszystko godzić i to jeszcze w zaawansowanej ciąży.
Artan to wypoczywaj.
odezwij się chociaż od czasu do czasu i pisz co tam u Was. A jak urodzisz synka i znajdziesz chwilkę to już koniecznie. Wczystkiego dobrego!
Aga to widzę że łączysz przyjemne z pożytecznym.
robienie paznokci chyba fajne zajęcie?
Tort ma być czekoladowo-kakaowy. Hahah, jeżeli wyjdzie jako taki to się pochwalę, a jak będzie mniej niż przeciętny to nie będę Was straszyć.
(ostatnio robiłam na swoje 21.urodziny. 2 lata temu, więc różnie może być. ;)).
Ooo Marta no to elegancko. Ile taki kurs trwa? Powiem Ci, że jak dla mnie super.
Jajeczko miło, że zajrzalas. Oo to u Ciebie też na pełnych obrotach. Szczęśliwego rozwiązania! ![]()
Dawno nie wstawialam zdjęć swojego szkraba to Wam pokażę jak rośnie.
No i dorzucę foto jaki chciałabym zrobić tort za te kilka dni. Mam nadzieje, że będzie podobny. Obok tego miska postawie jeszcze świeczkę 1. ![]()
Miłego dnia!
Gosia przecudne masz te dzieciaczki ![]()
Jajeczko masz jeszcze siły, by pracować? Szacun! ![]()
Marta dobrze że u Was już końcówka choroby:) zdrówka i powodzenia na kusie fajna sprawa:)
Jajeczko powodzenia, u Ciebie dużo się dzieje i nie odpoczywasz ani chwilkę:)
Piękne zdjęcia Gosia:) Jestem zakochana w cudownym uśmiechu Twojego Miłoszka:* A tego miśka i pociąg to kupisz? Czy też sama będziesz tworzyć?![]()
My dzisiaj wystawiamy nasze mieszkanko na sprzedaż:) trzymajcie kciuki żeby się szybko sprzedało bo zależy Nam na czasie.
Dzięki dziewczyny. ![]()
Aga zamierzam robić. To robi się taką masę cukrową, która ma konsystencje plasteliny. Dodajesz barwniki, zagniatasz, rozwałkowujesz i masz ,polewe’'na tort i mozesz tez robic ozdoby jakie tylko chcesz. Barwniki zamowilam sobie dzis na allegro. 5g.1zl. 12kolorow+1gratis. Są baaardzo wydajne. Tylko ten napis chyba zrobie z gotowych literek z czekolady,bo mam w domu. Zobacze jeszcze. Powiem Ci, ze nie mialam pojecia, ze mozna takie cos robic. Dopiero weszlam na grafike bo szukalam inspiracji na zdobienie tortow, zobaczylam, pozniej zaczelam szperac po necie jak sie to robii i okazuje sie, ze bardzo latwo. Zobaczymy jak w praktyce… Osobiscie uwielbiam takie manualne zajecia, wiec jak mi sie uda to super to zrobie i sobie na urodziny tort i mezowi. Zawsze to jakas odskocznia od codziennosci i milo sie spedzi czas najpierw samemu robiac tort, a poznij z rodzina swietujac. ![]()
Oczywiscie trzymam kciuki za sprzedaz mieszkania. Informuj nas jak się sprawy mają. ![]()
Małgorzata wspaniała rodzinka piękne zdjęcia dzieciaczków. A te włoski hehe fajna fotka.
Co do masy to popytam bo juz kilka razy się przymierzam aby samodzielnie zrobić masę cukrowa ale się nie odważyłam … jeszcze. … trudno się ją robi i potem nakłada na tort ??? Trzeba mieć te plastikowe szpatulki czy packi żeby równomiernie to rozlozyc na tort??
Jajeczko zamiast cieszyć się i odpoczywać to zajęta obowiązkami. Zwolnij trochę !
Marta u mnie podobnie zakatarzona… aż się bałam żeby mały nie złapał od mnie virusa… spacerki opuściłam żeby się nie doprawic ale pogoda i tak nam na spacery nie pozwala bo co chwile pada .
Kumpela jak się miewacie juz dawno nie zaglądał tu do nas…
E.Machulak obyście nic nie złapali bo katarzysko u takich maluszków to katorga ![]()
Aga mocno trzymam kciuki żebyście sprzedali mieszkanko możliwie najkorzystniej jak się da
!
A co do kursu to niby niedużo
3 miesiące
ale oderwę się na chwilkę od domowych spraw - pouczę nowych wiadomości… cieszę się jak nie wiem ![]()
Marta super decyzja odnośnie kursu. Nowe umiejętności zawsze są mile widziane a chłopaki świetnie sobie poradzą. ![]()
Gosia Miłoszek jest słodki.
Śliczny chłopczyk.
Kiedyś robiłam tort z koleżanką i z tej masy robi się fajne cuda. My zrobiłyśmy zoo. Nie mam zdjęć koleżanka musiałaby mi wysłać. Jak lubisz manualne robotki to ta będzie dla Ciebie idealna.
Jajeczko odpoczywaj bo później już nie będziesz miała czasu na odpoczynek. Zwolnij bo się zajedziesz.
Aga trzymam kciuki za sprzedaż mieszkania. Będzie dobrze.
Gosia jesteś szalona!
Jeśli chcesz to robić sama to podziwiam Cię i trzymam kciuki żeby się udało, ja jestem kompletnie pozbawiona kreatywnych talentów. Malowanie czy lepienie czegoś to dla mnie kara bo wiem że będzie to wyglądało kiepsko i podziwiam kogoś kto robi takie cuda:)
E.Machulak wracaj do zdrowia bo piękna pogoda nadciąga i fajnie jakbyście po korzystali ze słoneczka;)
Dzięki dziewczyny że trzymacie kciuki:) ogłoszenie miało być na weekend ale babeczka z biura nieruchomości chce sama zdjęcia zrobić, mimo że wysłałam jej ze 26 różnych z fleszem i bez, przeróżnych ujęć to chyba do tego też nie mam talentu hehehe:) Mąż jak robi zdjęcia aut to też woli sam bo wie na co zwrócić uwagę i tak dalej… więc ją rozumiem:)
Córcia ostatnio ma bardzo fajne humorki, oczywiście są momenty że uparciuch stawia na swoim i się kłóci po swojemu:) ale jest naprawdę często uśmiechnięta, i coraz więcej gada po swojemu:) Najśmieszniejsza jest z kiwaniem głową na TAK. Jak się pytam czy chce bananka, czy chce żebym z nią poszła, czy pomoże mi odkurzać kiwa głową że tak:)
U Nas dzisiaj świetna pogoda i podobno ma tak na razie zostać, więc się bardzo cieszę:)
Bardzo dziękuję jeszcze raz. ![]()
E.Machulak powiem Ci tak… Jeszcze nie robiłam tej masy, ale dużo o tym czytałam dlatego mam zamiar zrobić. Wydaje się banalna. Kilka prostych składników i nic skomplikowanego w wykonaniu. TEORETYCZNIE.
Jest też dużo komentarzy potwierdzających, że masa faktycznie wychodzi. Oglądałam filmiki na youtube jak się ją dokładnie nakłada na tort i jeśli ktoś jest dokładny i cierpliwy to też jakoś pójdzie. Niektórzy sobie pomagają tymi szpatułkami, a niektórzy nie tylko trochę dłużej schodzi. Ja ich nie mam, więc będę musiała sobie radzić bez. Czy faktycznie to jest takie proste jakby się mogło wydawać napiszę Ci prawdopodobnie w piątek jak zrobię tort. Hahah jak coś pójdzie nie pomojej myśli to najwyżej będę się ratować jakimś szybkim, prostym albo kupionym tortem, bo urodziny już w sobotę. ![]()
Marta jasne, że tak. Fajna sprawa. Nie dość, że oderwiesz się od codzienności to mąż z synkiem się do siebie zbliżą no i Ty wzbogacisz swoją wiedzę czy umiejętności. ![]()
Kasia, a który u Ciebie tydzień już? Chyba jakoś w czerwcu rodzisz, dobrze pamiętam?
Aga to ja wręcz przeciwnie. Od zawsze uwielbiałam rysować(zajmowałam nawet wysokie miejsca w konkursach:)), pisać wypracowania, grać w teatrzykach,fotografować, podziwiać przyrodę,widoki czy właśnie zdobić ciastka, torty itd.(heheh, często były ładne, ale nie za dobre, bo przecież te wszystkie ozdoby są takie słodkie, że aż muli:)). Za to zajęcia ścisłe to dla mnie czarna magia. Do dzisiaj mówią, że jestem optymistką, z wszystkiego się cieszę i chodzę z głową w chmurach. Niestety mają rację. Zazdroszczę osobom o przeciwnym charakterze. Ja na przykład mam tak, że nie lubię ryzyka, podejmowania decyzji i długo się zastanawiam nad najprostszym wyborem. W skrócie boję się własnego cienia. A moja koleżanka przeciwnie. Namawiała mnie na wyjazd do Holandii tuż po skończeniu szkoły. Jak to się skończyło? Tak, że zanim się zastanowiłam czy to na pewno dobry pomysł zostawiać tutaj świeżą miłość oraz rodzinę ona wyjechała, zarobiła duuużo pieniędzy i zjechała po dwóch latach.
No i zawsze ,na wszystko mam czas", a później panikuję, że nie mogę się z czymś wyrobić i żałuję, że nie zaczęłam tego wcześniej. Z drugiej strony nie znosze niespodzianek i lubię mieć wszystko zaplanowane. Próbowałam się zmienić i na siłę ,wyuczyć" innych cech osobowości, ale nie dało rady. No cóż trudno, ludzie są różni, grunt to zaakceptować się takiego jakim się jest. ![]()
Uwielbiam czytać o Twojej Wiki.
Jest niesamowita. ![]()
Ooo to sprzedaż mieszkania pełną parą. Super. To sporo zdjęć zrobiłaś. Hahah, kiedyś mąż pokazywał mi ogłoszenie, w którym ktoś chciał wynająć mieszkanie. Opis pełny, wyczerpujący, ale zdjęcia, a raczej jedno było powalające-bloku z zewnątrz i zaznaczone strzałką okna, które należą do tego mieszkania. Tyle. ![]()






