Wątek ogólny (Część 1)

Beata ona nam o tych klientach powiedziała po podjęciu decyzji, nie naciskała naprawdę fajna babeczka:) Mój mąż jest handlarzem od dobrych kilkunastu lat i zna się na ludziach a na pewno zna te różne sztuczki. Jeśli chodzi o popyt na domy to powiem Ci że u Nas jest spory ale na domy nowo wybudowane które możesz po swojemu umeblować. Ludziom się nie chce/nie mają czasu latać i załatwiać pozwoleń na budowę a potem się męczyć z firmami. Sporo ludzi teraz sprzedaje też mieszkania i się przeprowadza na domki gdzieś dalej bo jest niepewna sytuacja z kopalniami a miasto w którym mieszkam żyje tylko z tego więc jakby to padło (a jest to prawdopodobne) to mieszkania nie będą nic warte i będzie tu totalne pustkowie… Nam już dwie oferty domów przeszły obok nosa:( i jak oglądamy codziennie oferty domów to raczej te nowo wybudowane nie stoją długo.

Kasia lekarz się męczył strasznie bo oczywiście dziecko było tak skulone że był w szoku, dawno takiej pozycji dziecka nie widział:) trochę poprzesuwał bąbla no ale pewności mi nie daje… Jednak między nóżkami nic nie widzi czyli prawdopodobnie kolejna dziewczynka:) będą Nas 3 na jednego (męża) w domu:) Powiedział że mam poczekać do badań połówkowych po 20 tygodniu to już będzie większa pewność:)

Kasia, a jak urodzisz dziecko to dopiero zobaczysz jak leci… Ja chętnie cofnelabym czas do pewnych momentów, albo najlepiej zatrzymała go na chwilę. Dobrze, że te zdjęcia chociaż. Po nich dopiero widać jak pociechy szybko rosną. Parę dni temu wpadło mi foto Miłosza sprzed kilku miesięcy. Jejku jaki on był łysy. :smiley: jak kolano. :smiley:

Blawatkowa Twoja prośba już spełniona. Mam nadzieję, że co by sie nie dzialo będzie to najlepsze wyjscie z możliwych…
Tak w ogóle to mało Cię widać na ogólnym. :frowning: wpadaj częściej, pisz co u Ciebie i Twoich chłopców. Będzie nam bardzo miło. :slight_smile:

Aga hahah mam nadzieję, że mu się nie odwidzi. :smiley:
To dobrze, że lubisz porządek i w ogóle. Dobrze to o Tobie świadczy no i pewnie W domku będziesz mieć ładnie i czysciutko, aż miło posiedzieć, Ojcem się nie przejmuj. To Twój kąt i Ty masz sie w nim dobrze czuć, a nie on. Może kiedyś zrozumie. Pocieszę Cię że moj ojciec jest baaaardzo podobny. Też chce żebyśmy się za wszelką cenę stawiali. Tylko bez kredytów. Chyba myśli ze tę 300 000 nam spadnie z nieba. Ehh też mam sporo kłótni o to.
Ooo córcia się prawdopodobnie szykuje mówisz. Super, mała różnica wieku, pewnie dziewczyny będą się zawsze trzymać razem, ciuszki pewnie masz po Wiki, zabawki też… A jak się okaże synek jednak to też super, bo chciałaś. :slight_smile:

Marta Ciebie też zapraszamy do rozmowy. :slight_smile:

Beatrice dziękuję. Czy ja wiem… szczerze pomysłowe było, ale do jakości czy wykonania jakoś się zbytnio nie przykladalam, bo nawet nie przypuszczałam ze mogę wygrać tym bardziej ze podobno tych zdjęć było tysiące więc nawet myślałam że pewnie nie przeglądają wszystkich. Takie średnie ale przeszło to miałam super humor i satysfakcję, fajne uczucie. :slight_smile:

Ja nawet nie miałam wczoraj czasu na forum to może dziś uda mi się nadrobić. zabiegany dzień. M.in.: byłam w F&F bo miałam zniżkę która musiałam szybko wykorzystać. Mówi się ze dla chłopców nie ma fajnych c iuszkow. Ja kupiłam synkowi 5par body z Disneya. Jestem w nich zakochana. :slight_smile: była też wyprzedaż. Po 5 zł śliczne czapki z daszkiem, z uszami, ale kurczę za małe na tego mojego mezczyzne. Ależ mi szkoda było. Za to kupiłam krótkie spodenki przecenione z 27 na 5, dobre i tyle. :slight_smile:
Miłosz ostatnio zaczyna bardzo płakać jak wychodzę. Szkoda mi go, ale cóż.
Ostatnio też zmieniliśmy drzemkI. Miał dwie o 11 i o 16 po godzinie ale później histeryzowal i nie spał do 23-24. Teraz ma jedną o 14 do 15:30-16:00 i idzie grzecznie spać o 21:00-21:30. Śpi prawie 12 godzin. :slight_smile:
A i wczoraj byliśmy na spacerze. Hrabiemu się nie podobało i cała drogę marudziL bo mu słońce przeszkadzało niezależnie z ktorej storny było. Ehhh.
Spadam skubac jajka na sałatkę. :smiley:

Miłego dnia! :slight_smile:

Cześć dziewczyny:) wybaczcie, udzielam się ostatnio wszędzie tylko nie na ogólnym.

Magiczna mam nadzieję, że babcia wkrótce poczuje się lepiej. Życzę Ci samych radości z okazji urodzin:)

Małgosiu gratuluję, umiejętność dzielenia się jest w zyciu bardzo ważna. Widzę po moich uczniach, jak trudno jest ją opanować.

Kasiu już niedługo, oby Ci ten końcowy etap minął spokojnie:)

Aga kupno domu to jest rozsadna decyzja. Jak tak znajomi , którzy budują albo przebudowują dom opowiadają ile jest zachodu z tą biurokracją, to glowa boli.

U nas jakos leci, jak już może zauważyliście w innych wątkach Anka ma ospę. Ja od 3,tygodni jestem na l4 i tęsknię za pracą. Młoda jest marudna, nie chce spać, jeść, pić, ani sama się bawić. Poza tym idą jej trójki i w ogóle nie potrafi gryźć. A co za tym idzie, polyka wszystko w calosci a potem mi wymiotuje. Co pare dni robię zarzygane pranie. Ale za to co się nasłucham to moje:) Anka się zrobiła tak wygadana, że musimy uważać na każde słowo. Wczoraj do mnie podbiega z tekstem am am łobuzie. Albo podchodzi i żółwika przybija mówiąc przy tym ziółik. W zyciu bym sie nie spodziewała, że takie małe dziecko może tak ładnie mówić.

A u mnie… Zdecydowałam się zrobić latem artroskopię kolana. Mam już dość męczenia się z bólem i blokad, a nowe auto może poczekać. Nie wiem jak my udźwigniemy w tym roku finansowo wszystkie nasze sprawy, ale póki mam robotę to chwytam życie garściami:)

A co do szpinaku. U nas na miescie można kupić fantastyczne swojskie pierogi. Wczoraj wyszłam w końcu miedzy ludzi i żeby nie gotować obiadu to kupiłam trochę pierogów na wynos ze szpinakiem. Anka caly dzień nie chciała jeść, ale na pierogi się fajnie rzuciła:)

Małgosiu dziękuję :slight_smile: jakoś nie potrafię się tutaj do rozmowy wbić… próbuję i jakoś nie mogę zacząć :slight_smile:

Małgosiu, postaram się zaglądać :slight_smile:

Jakieś choróbsko się do mnie przypałętało. Dziś miałam ponad 39 st. i okazało się, że nie mam w domu Paracetamolu (oprócz tego w czopkach). Męczyłam się z bólem głowy i zimnymi okładami do 18:00, mąż przyszedł z pracy i mnie poratował. Podejrzewam, że to grypa. Starszy syn ma katar, a przedwczoraj miał stan podgorączkowy. Postawiłam Mu wczoraj bańki i widzę, że jest dużo lepiej :slight_smile: Młodszy na razie dzięki Bogu zdrowy. Dziś zdążył złapać szklankę z wodą i rozlać ją na tuner od telewizora. Na szczęście w pogotowiu była moja suszarka i wszystko dobrze się skończyło. Starszy z kolei potłukł szklankę, a ja w tym czasie akurat mieszałam bigos. Nic mi się nie chce robić przez tą chorobę, a tu jeszcze tyle roboty… :frowning: Do tego wszystkiego mam dziś opóźniony refleks…

Aga, to super wiadomość! :slight_smile: Będziesz miała dwie urocze księżniczki :slight_smile:

Riki, życzę zdrówka dla córci i szybkiego powrotu do pracy! :slight_smile:

Dziewczyny, a nie wiecie co słychać u Artan? Dawno do nas nie zaglądała…

Aga gratuluję córeczki ale przede wszystkim potwierdzenia płci. Uparciuszka z małej :slight_smile: nie ma co.

Gosia to intensywny dzień za Toba ale jaki wartościowy. :slight_smile: ubranka kupione więc ma jakiś czas będziesz miała spokój.

Riki zdrowia dla małej.
Nie ma czasu chorować pogoda się robi

Dziewczyny życzę Wam wszystkim zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych, dużo radości.

Gosia to jest chyba wrodzone u ludzi starszej daty;) on też się chwali że wszystko bez kredytu i tak dalej jednak teraz mamy inne czasy i jeśli się nie dostanie w spadku albo nie można gdzieś parę lat na “sępa” pomieszkać to ciężko odłożyć i trzeba brać kredyt;/
Super zakupy ja też się strasznie cieszę jak uda mi się upolować jakieś perełki które kosztują grosze:)
Z tą drzemką to długo Ci Miłoszek wytrzymuje bez snu chyba że późno wstaje bo moja jak wstanie o 6-7 to drzemkę ma koło 12:)

Aga mojemu mężowi też właśnie znajomi którzy się budują i skończyć nie mogą odradzali ten pomysł:) Ja się cieszę że już mamy decyzje podjętą bo stresowało mnie to wszystko strasznie.
Ania to jest niezła agentka:) już się nie mogę doczekać aż będę z moją mogła tak pogadać;) A u Was teraz na święta ciężki okres choroba, zęby;/ Współczuję i trzymam kciuki żeby się wszystko szybko skończyło… Już za chwilkę będzie po wszystkim:)
Z kolanem to chyba dobra decyzja bo faktycznie bardzo często miałaś z Nim problemy;/ oby wszystko wyprowadzić na dobrą drogę, szkoda że musisz za to zapłacić z własnych pieniędzy;/

Bławatkowa u Was też chorowity okres;/ Jak to mówią mama nie bierze zwolnienia, mimo choroby trzeba dawać radę ze wszystkim ale domyślam się jak jest Ci ciężko… Dużo zdrówka życzę;)

Dziewczyny Dużo zdrówka dla Was i waszych rodzin, spokojnych i radosnych świąt w gronie rodziny:* dużo odpoczynku chociaż wiem że to łatwe nie będzie:*

Kochane forumowiczki i droga Redakcjo!
Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych spędzonych w gronie najbliższych.
Moc uśmiechu!
Niech Wam zajączek wielkanocny super prezenty przyniesie! :smiley: <3

Zdrowych pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dyngusa,

Witajcie. :slight_smile:

Przede wszystkim chciałam życzyć Wam i Redakcji zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych.
Kurczę, dopiero co składałyśmy sobie życzenia na Boże Narodzenie. Ale ten czas leci. Szok.

Aga(Riki) to u Was nie jest ciekawie. :frowning: zdrówka i dużo cierpliwości. Brawa dla Ani. Bogaty zasób słów to świetna sprawa. :slight_smile:

Marta(Blawatkowa) trzymam za słowo. :slight_smile: ojej to u Was też chorobsko… Mam nadzieję, że szybko wydobrzejecie. :slight_smile:
Niestety nie wiem co u Artan, ani Roxi, Gosiak też zaginela… chociaz Iza często funkcjonuje na fb to wiem co u niej. Dziewczyny jak czytacie czasem ogólny to napiszcie co u Was.:slight_smile:

Marta to nic trudnego. :slight_smile: przecież w innych wątkach super nam się pisze to i tu da się radę. :))
Inne dziewczyny też serdecznie zapraszamy! Panuje tu przemiła atmosfera i w ogóle fajnie Was bliżej poznać. :slight_smile:

Aga otóż to. Ile ja się z nim nauzeram… na szczescie mama jest bardzo w porządku. :slight_smile: Miłoszek wstaje średnio o 9:00.
a na kiedy Ty masz termin? Na pewno pisałaś ale pamięć mam dobrą tylko krótka. :wink:

Kasia a Ty ostatnie święta bez Szymusia u boku. Już niedługo go przytulisz. :slight_smile:

U nas znów dziś trochę bieganiny , ale przynajmniej mogę ,na raty" na forum wejść. :slight_smile: dzień bez lovi to dzień stracony. :smiley:

Dużo zdrowia dla maluszków - tych w brzuszku i tych starszych. Radości z macierzyństwa oraz oraz spełnienia marzeń dla przyszłych i obecnych mam oraz sukcesów w życiu zawodowym i osobistym dla Redakcji Lovi.

Dziewczyny dla Was, dla Waszych najbliższych i dla całej Redakcji Lovi życzę zdrowych, pogodnych, przeżytych w gronie najbliższych świat Wielkanocnych.

Dziękuję i również życzę Wam wszystkim oraz Redakcji Lovi:

wspaniałych Świąt, podczas których nie zabraknie czasu ani na refleksję ani na rodzinę ani na realizację planów.

Dziewczyny życzę Wam przez te święta dużo zdrowia, spokoju i prawdziwie bożej radości:)

A u nas święta smutne. Wczoraj moja mama wylądowała na pogotowiu, bo i ją ospa dopadła. A dzisiaj moja babcia, bo serce ją dusiło z kręgosłupa. Takich świąt to jeszcze nie mieliśmy…

U nas też niezbyt fajnie - synek chory, ja chora - mąż przy nas biega więc święta w rozsypce. Wstaję półprzytomna i inhaluję synka, daję syropek, oplepuję, smaruję depulolem - ubieram, karmię i oddaję mężowi. Wtedy sama siebie leczę i kładę się na godzinkę i od nowa… cudne święta nie ma co :confused:
rikitikitam - współczuję :confused: oby szybciutko mama i babcia doszły do siebie jak najszybciej.

Oj dziewczyny faktycznie u Was kiepskie te święta;/ Zdrówka jeszcze raz dla Was

Dziewczyny więc duuuuużo zdrówka taka podwójna porcja ode mnie :slight_smile:

Hej. :slight_smile:

Jak tam po świętach?

W końcu i nas chorobsko dopadło. To znaczy moich mężczyzn. Mąż ma grypę, a Miłoszek stan podgoraczkowy.
Za to mam pomoc. Przyjechały siostrenice na cały dzień 11,12 lat. Miłosz i dziewczyny zachwyceni, a ja mam chwilę wytchnienia. :slight_smile:

Miłego dnia.

Hej! Cięzko wrócić do siebie po świętach :slight_smile:

Ale bym chciała, żeby i do nas przybyły jakiś dzieci, mogą być nawet młodsze, ale takie, żeby Emi się z nimi mogła bawić :slight_smile:

U nas na szczęście brak chorób i przeraża mnie sama myśl, że mała by mogła chorować, choć wiem, że kiedyś będzie…

Szybkiego powrotu do zdrowia!