Małgosiu - po pierwsze weekend, po drugie już święta za pasem więc i cisza na horyzoncie
mamusie sprzątają i robią zakupy przedświąteczne zapewne ![]()
Hmm… czy ja wiem? Na pozostałym forum jakos huczy, a tutaj cisza… ![]()
Annawianna- gratulacje dla synka!
Ja też nie mam za bardzo czasu z Wami posiedzieć mimo, że sobie to obiecałam. Przygotowania świąteczne przy dziecku nie należą do najłatwiejszych, ale jakoś sobie radzimy :). Nasz maluszek z kolei dzisiaj pierwszy raz dłużej posiedział sam bez podtrzymywania ![]()
Klio i Aga- Adaś ma obecnie 6,5 miesiąca, więc 10kg to dość dużo :). No ale przynajmniej będzie chłop jak dąb :). Nie wygląda na grubaska jakoś specjalnie. Ostatnio nazwaliśmy go Tweety, bo ma taką samą główkę i pucki jak ten ptaszek z kreskówki, a ciałko nieco drobniejsze. A jak nieraz zrobi taką słodką minkę to już w ogóle cały Tweety ![]()
Gosia synek wszystko rozumie:) Moja córcia też często tak jakby udawała że mnie nie słyszy, jak mam coś w ręku co ją zainteresuje i ją wołam to zawsze zareaguje, a jak mam jej ubrać pampersa to nagle nie wie jak się nazywa;)
Twój synek się rozgada z dnia na dzień zobaczysz, moja też dużo nie mówi czasem mama czasem tata lub dada głównie baba:) teraz jeszcze mówi “idzi” albo “dzidzi” zależy jak jej wyjdzie a chodzi o dzidzie w brzuchu chociaż czasem jak się pytam gdzie dzidzi to pokazuje swój brzuszek heheh:)
Co do tego nosa to moja jakiś czas temu pokazywała teraz co się nie zapytam to pokazuje na ucho:) no i czasem pokaże czasem nie to zależy czy jej się chce albo czy jest to dla niej korzystne heheh.
A Miłoszek mnie rozczula bo na każdym zdjęciu ma przecudowny uśmiech od ucha do ucha:) Wygląda jakby się ciągle śmiał i nie wyobrażam sobie jego bez uśmiechu:) A z chodzeniem jeszcze cię zaskoczy:)
Hirudo jak fajnie Cię słyszeć:) Faktycznie chłop jak dąb:) ale chłopak chyba lepiej jak jest większej postury a dziewczynki takie drobniutkie, a może to mój kompleks wzrostu;) zawsze chciałam być parę centymetrów niższa bo takie kobiety mi sie wydawały atrakcyjniejsze dla mężczyzn:)
Ja jestem ciągle zmęczona ostatnimi czasy;/ najchętniej to bym spała non stop a tu jeszcze okna trzeba umyć i firanki wyprać;/ nic mi się nie chce.
Chcę tego słonka które było u Nas;) niech wróci i Nas nie opuszcza:)
Hirudo no to faktycznie Twoj synek musi przeslodko wygladac. ![]()
Aga to zapros kogos do pomocy. ![]()
To Twoja Wiki cwaniara.
Ale ona urocza, musisz miec rozczulajacy widok jak mowi i pokazuje o tej dzidzi.
Kurcze niby te dzieci takie male (Twoje corcia ma rok i 3 miesiace jak dobrze pamietam?) a takie rozumne. czasami to naprawde jestem w szoku…
No z tym uśmiechem Milosza to się zgodzę. Prawie mu nie znika z twarzy (no może prócz jak ząbkował).
Pogodne dziecko. Żeby taki został i cieszył się życiem to będzie super. ![]()
A ja miałam dzisiaj baaaardzo miłą niespodziankę. Wygrałam w radiu VOX FM tablet za zdjęcie w konkursie fotograficznym ,pokaż jak nas słuchasz". ![]()
Gosia widziałam na Fb i gratuluję serdecznie;) super jest coś wygrać i super jest wiedzieć że ktoś docenia Twoja pracę:) A Miłoszek pewnie że taki zostanie;) co do ząbków to już ma ich dość sporo z tego co pamiętam u mojej jak szły na początku tak stanęły i chyba teraz idą:(
A z ta pomocą różnie ogólnie codziennie idziemy do rodziców ale mama wraca z pracy kolo 16 a ja kolo 17 się zbieram do domu:/ wiec zdążymy obiad razem zjeść i chwilkę mała tam poświruje. Brata mam w innym mieście a siostry brak:/ mąż na szczęście już jedzie ale jak usłyszał co mała wyrabia to raczej mu się nie spieszy;)
Moja Wiki ma dokładnie tak jak piszesz 15m, ale mi dzisiaj dala popis w aptece:/ piszczala i krzyczała bo tam jest jaki dla dzieci;) no nie miałam wyjścia puściłam ja a ona te zabawki takie drewniane z Ikei co się te kulki popycha ciągnie na środek i piszczy, podnosi to ile się da do góry a to jest ciężkie… a że ona nie lubi jak coś jej nie wychodzi to piszczy:/ chciałam jej to wziąść żeby ją uspokoić i mówiłam do niej spokojnie a ona w płacz i zaczęła się wyginac mi na rekach:/ istny cyrk. Tym bardziej ze od rana była marudna i uwierzcie mi ze chciałam się tam z nią rozplakac… no a co do zmniejszającej się kolejki to nikt nas nie puścił ale zaglądać i komentować to czemu nie…
Co do pożądków to umykam okna, wyprałam wyprasowałam firanki i poprasowałam zaleglości;) padam na twarz a jutro pewnie będę kwiczeć z powodu moich pleców bo lubią się na mnie mścić po takim pracowitym dniu
Aga dziękuję. Nawet szybko mi przyszedł. Właśnie go testuję, dosyć przyjemnie się pisze. ![]()
ja to Cię podziwiam. Tu 15 miesięczne dziecko przy nodze, drugie w brzuszku, a obiad ugotowany, dom ogarnięty. Wiem, że trzeba i tyle no ale energii i samozaparcia też potrzeba.
Wiesz, może narazie ten temperament Wikusi przysparza Ci problemów, ale w przyszłości ten upór może jej sie bardzo przydać na przykład w dążeniu do celów. ![]()
Dziewczyny ja wczoraj byłam natomiast u swojej Pani Doktor. W 30 tygodniu Mały waży 1400 gram. Ciekawe jaki duży się urodzi.
a tak to kończę kompletować wyprawkę bo czas leci nie wiadomo kiedy.
Gosia z tym obiadem to różnie:) Mała ma codziennie ale ja dzielę się z rodzicami i raz gotuję ja dla Nas wszystkich i zabieram mężowi wieczorkiem do domu a raz gotuje mama:) Taki podział jest o tyle wygodny że codziennie nie muszę stać przy garach ja ani mama, małej też na 2 dni robię a czasem coś na szybko i wcale się z tym nie narobię:) Wczoraj jednak gotowałam mężowi na specjalne zamówienie naleśniki ze szpinakiem i pieczarkami zapiekane w piekarniku mmmmm:) pychotka mogłaby je codziennie jeść chociaż roboty trochę;( A małą miała makaron w sosie serowo-szpinakowym:) zajada się nim zawsze a to danie z serii “na szybko”. Ostatnio też jej robiłam pizze na kaszy jaglanej super wyszła polecam a roboty też wcale dużo nie ma:)
Gosia z tym temperamentem to może masz racje też czasem mam takie myśli że może będzie jej łatwiej, będzie umiała walczyć o swoje. Ja jak byłam młodsza to zawsze taka szara myszka w kącie i życie musiało mnie nauczyć;/… A przychodzą czasy w których jest gonitwa, nikt specjalnie za rękę Nas nie będzie ciągnął chyba że dla własnego zysku…
Kasia to synek będzie drobniutki chyba? kurczę musiałabym poszperać ile moja miała w tym tygodniu. Myślę że 1kg synkowi powinno przybyć. Mi na USG zawsze wychodziło że córka jest duża i lekarze straszyli że ponad 4kg… a urodziła się 3260g więc różnie to bywa;)
Ja dziewczyny mam jutro dzień który może ie okazać cudowny:) Co do budowy domu to mąż zrezygnował, za bardzo się boi tego wszystkiego i nie lubi czekać. Znaleźliśmy ofertę domu z 2014 roku który Nam odpowiada, no dobra jemu odpowiada a ja trochę będę musiała w nim pozmieniać ale opowiem Wam jak już będziemy po spotkaniu z właścicielami i obejrzeniu domu. Może za niedługo się przeprowadzimy:) A do tego wieczorkiem mam wizytę u lekarza więc trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze no i może się dowiem jaka płeć:)
Miłego dnia:*
Aga oby tak było że Twoja Wiki poradzi sobie w każdej sytuacji. Lepiej żeby umiała o wszystko zawalczyć niż żeby musiało ja tego nauczyć życie. Lepiej od razu być jak to mówią mocnym w gębie.
Ja niestety nie wiem ile małemu jeszcze przybędzie i czy 1400 gram to dużo czy mało jak na jego wiek. A porównania jeszcze nie mam. ![]()
A u Twojej dzidzi na pewno wszystko jest dobrze i nie masz się czym martwić.
Kciuki trzymam oczywiście. ![]()
A i czekamy na info odnośnie domu. Obyście szybko załatwili wszystko i mogli się wprowadzać do swojego domu. ![]()
Ranyyy dziewczyny, dawno nie mówiłam co u mnie i Oskiego słychać… Tak w skrócie opowiem, że miałam urodziny 17-ego. Wykiwała mnie część rodziny męża, która 3 dni przed urodzinami napisała, że jednak nie przyjedzie… Wkurzyłam się niesamowicie… Ale mniejsza o to… Nerwy przeszły… Ale w dniu moich urodzin, moja babcia dostała wylewu i to poważnego. Nie będę się rozpisywać tutaj akurat na ten temat bo zrobiłam to w innym wątku. w dodatku dziś miały przyjść potrzebne rzeczy do robienia paznokci hybrydowych i jak otworzyłam paczkę i ją przejrzałam to się wkurzyłam na maxa… Nie dość, że nie otrzymałam wszystkich rzeczy, to niektóre były porozlewane, w dodatku oszukali mnie na pojemności i na kasie… Zła jestem jak nie wiem… Ale cóż, po burzy zawsze musi wyjść słońce, więc oby jutro było lepsze od dnia dzisiejszego…
A teraz zabieram się do czytania co u Was słychać
Miłego wieczoru kochane ![]()
Aga no to super ten podział macie. Faktycznie wygodnie.
Mój synek też uwielbia szpinak. Szczególnie z takimi grubymi kluskami i serkiem. Wręcz się zajada tym daniem.
No widzisz, będzie dobrze. Niech się uczy od małego, bo faktycznie na świecie łatwo nie jest. Hahah nie mówię żeby była jakąś bestią po trupach do celu, ale upór, który w sobie ma na pewno kiedyś zaowocuje.
To pisz nam jak z tym domem się sprawy mają i KONIECZNIE jak będziesz mieć chwilkę to opowiedz o wizycie u gin. :)))
Kasia to wielkimi krokami zbliża się poród. Super.
Niedługo będziesz nam opowiadać jak Szymonek dorasta.
Powiem Ci, że na wadze się nie znam, bo po prostu nie pamiętam ile Miłosz ważył w tym tc. Ale na pewno wszystko jest ok. skoro lekarz nic nie mówił. Z resztą waga urodzeniowa często ma się nijak do rzeczywistości. Mój brat cioteczny urodził się 57cm.,3kg czyli nie jakoś wiele, a teraz ma prawie 2 metry i prawie 100 kg.
Kawał chłopa. ![]()
Magiczny to wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Spóźnione, ale co tam, ważne żeby się spełniły
uuu to ostatnio nieciekawie u Ciebie… no oby niedługo się poprawiło.
Dziewczyny, a u nas dzisiaj pojawiła się nowa umiejętność.
Nauczyłam Miłoszka dzielić się z innymi.
Jak ma jakąś zabawkę w rączce to wyciągam do niego dłoń i mówię Miłoszku daj mamie np.:autko, a on daje. Mówię dziękuję oddaję i mówię proszę.
ale się cieszy.
Jeszcze tak jest z flipsem. Mówię Miłoszek daj mamie/tacie gryza, a on z takim uśmiechem od ucha do ucha wyciąga rączkę z flipsem i podaje. Hahah, uroczo to wygląda. ![]()
Najlepszego Magiczny! Spełnienia marzeń. Wszystkich!!! :*
Oby u Ciebie juz się wszystko poukładało. A paznokcie jak za chwile sobie zrobisz to wow. Tylko pozazdrościć.
koniecznie musisz się pochwalić nam tutaj.
Gosia super że udało się nauczyć Miłoszka dzielić się z innymi bo to bardzo ważna umiejętność.
ale tez dzieci nie łatwo się tego chcą nauczyć. Niestety.
U nas czas leci nie wiadomo kiedy. Faktycznie z dnia na dzień coraz bliżej i Szymek będzie z nami. Aż ciężko w to uwierzyć jeszcze niedawno robiłam test…a tu już nim się obejrzę będę na porodówce.
Dziewczyny mam do Was nietypową prośbę. Potrzebna jest pilna modlitwa za Agatę, która jest w 9 miesiącu ciąży. Jest chora na nowotwór z przerzutami do wątroby i innych narządów wewnętrznych. Lekarze nie wiedzą kogo ratować, czy matkę czy dziecko. Tylko Jezus wszystko może, jeśli taka będzie Jego wola… Proszę o modlitwę, naprawdę działa cuda.
Magiczny nieszczęścia chodzą parami niestety u Ciebie faktycznie bardzo nieciekawa sytuacja;/
A z jakiej firmy brałaś hybrydy? Ja kupuje z Modeny i się nie zawiodłam jeszcze.
Spełnienia marzeń:)
Gosia super ja też moją tego uczyłam ale na początku był problem bo jak ktoś czegoś nie oddał to był ryk i szał:) teraz już jest lepiej, wystarczy że jej wytłumaczę że to jest przedmiot którego nie może mieć albo należy do kogoś innego:) Miłoszek jest super chłopakiem i będzie się dzielił z rodzeństwem;);)![]()
Kasia teraz to już poleci:) Ja końcówki prawie nie pamiętam byłam tam przejęta szykowaniem że czasami śmignął przed oczami tylko:)
Bławatkowa oczywiście że możesz Na mnie i Wiktorkę liczyć, jest to tak straszna historia że się popłakałam jakie ludzie mają problemy:( jest to tragedia jakich sobie nie wyobrażam. Daj znać co jakiś czas co u twojej koleżanki mam nadzieje że się ułoży.
My jesteśmy po oglądaniu domu na który się zdecydowaliśmy. Co prawda nie było u mnie efektu ŁAŁ ale ja jestem straszną pedantką i trudno mnie zadowolić:) Prawda jest taka że ogranicza nas kasa i nie mamy możliwości żeby brać to co chcemy a tu jest w miarę to co nam pasuje za przystępną cenę. Trafiliśmy na fajną przedstawicielkę która umówiła Nas jako pierwszych i mimo że za godzinę była kolejna wizyta to dała Nam czas do wieczora żeby przemyśleć i przedyskutować ofertę. Mimo że po wszystkim babeczka powiedziała że tamci tez zdecydowani byli i nie chcieli negocjować ceny, a my trochę po negocjujemy bo trochę musimy tam poprawić. Dom widać że był wykańczany na szybko i robotnicy się nie przyłożyli do szczegółów, w jednym miejscy odchodzi tynk;/ No ale to sobie ogarniemy:) poddasze też musimy zagospodarować bo na dole są 3 pokoje z salonem a myślałam o osobnych pokojach dla dzieciaków…
Jednak przez to wszystko jest napięta atmosfera między mną a tatą, on jest zdania że powinnyśmy się budować, do tego mała dawała mi tam popalić ciągle doczepki ze strony taty mnie dobijały. Miałam ochotę stamtąd jechać i nie oglądać żadnego domu… Mam nadzieje że u lekarza będzie wszystko ok:)
Bławatkowa oczywiście!
Święty Dominik jest patronem kobiet w ciąży można znale-ć modlitwę do niego w necie. Ja całą pierwszą ciążę nosiłam pasek i modliłam się o wsparcie. Św. Rita i Juda Tadeusz od spraw beznadziejnych. Niestety modlitwy choć zawsze wysłuchane nie zawsze dają nam to o co prosimy. Bądź jednak dobrej myśli.
Małgorzata, gratuluję wygranej. Zdjęcie musiało bardzo ciekawie wyglądać.
Aga, chyba rzeczywiście jest sporo fajnych domów w lepszych cenach niż nowe i choć czasem może nie wszystko być jak byśmy sami zrobili, to jednak wszystkiego od podstaw nie musimy robic
Jednak na przedstawicieli trzeba uważać, a jeśli pośpieszają, to dla mnie by to było podejrzane. Domy aż tak szybko nie schodzą, chyba że są położone przy dużych miastach, jak Wawa czy Kraków. Ale sami pewnie już porównaliście z innymi ofertami, wiec wiecie lepiej.
Magicznypazur, trzymam kciuki, aby było lepiej.
Czasem nie rozumiem dlaczego takie straszne rzeczy ludziom się przytrafiają (jak Agacie)… Smutne okropnie.
Bławatkowa możesz na mnie oczywiście liczyć. Bardzo smutno mi się zrobiło i szkoda biednej dziewczyny ze tyle musi cierpieć. Wierzę jednak że Pań Bóg ma dla niej jeszcze misje na ziemi i wszytko dobrze się skończy.
Aga fajnie że się zdecydowaliscie. Będziesz miała swój wymarzony domek. Powiedz jeszcze jak u lekarza. Poznałaś płeć?
Dziękuję za wsparcie modlitewne. Moi rodzice należą do Domowego Kościoła i codziennie dostają mnóstwo próśb o modlitwę. Pomyślałam, że jesteście mamami i dlatego pochylicie się nad losem biednej Agaty, więc zamieściłam tu prośbę o uzdrowienie Jej i dzieciątka.
Nie wiem czy słyszałyście, ale Islamiści porwali Księdza Fr Tom Uzhunnalil i chcą Go dzisiaj ukrzyżować. Ruszył szturm modlitewny w Jego intencji. Jeżeli możecie to zmówcie trzy razy Wierzę w Boga za prześladujących Chrześcijan i trzy razy Zdrowaś Maryjo za ojca Toma.
Jeżeli macie jakieś problemy i chcecie by objąć Was modlitwą, to piszcie
Modlitwa naprawdę działa cuda. Znam wiele przypadków, w których lekarze nie dawali żadnych, najmniejszych szans na przeżycie a Ci ludzie żyją i mają się dobrze ![]()