Wasze sposoby na dbanie o wygląd

Nawet ich nie widzialam , a lubie rozne maski to sobie je sprawdze :blush:

U mnie wyjątkowo je kupiłam , bo zawsze wyprzedane :see_no_evil: i jeszcze w promocji :grin:

Moje włosy są po niej takie delikatne :smiling_face:

Moz gdzieś uda się kupić :smiley: i ten trójkącik zużywasz na raz czy może chwilę postać w tym opakowaniu?

Chodzić na zabiegi do kosmetyczki , masaże i relaks :slight_smile:

Dla mnie dbaniem o codzienny wygląd jest to, że zawsze mam umyte włosy, ogolone nogi nawet zimą! Wyregulowane brwi i na nich henna, a oprócz tego codzienny makijaż, perfumy i ładne ubrania, nawet jak cały dzień siedzę w domu. Zawsze dbam, aby nawet w domu wyglądać schludnie i nie ubierać się w byle co

Ja też zaczęłam testować te trójkąciki! Dorwałam tylko żółty i na dwa razy go używam jakoś, dwa razy w tygodniu staram się nakładać :smiling_face: mam takie miękkie i wygładzone włosy po niej

Podziwiam! Mi się nigdy nie chce :rofl: tzn ubrania mam podzielone na wyjściowe i domowe, w domu mogę wyglądać jak lump :rofl:

Ja to aby jeansy mam „wyjściowe” chociaż przed ciążą zakładałam je też po domu :face_with_peeking_eye: ale kto wie jak to się zmieni w marcu jak urodzę hahah mam nadzieję, że dalej będę znajdowała chwilę na ogarnięcie się jak do tej pory :joy:

Po porodzie to różnie bywa czasem dres i kocyk wygrywają z każdą stylizacją :sweat_smile: ale jak już człowiek się ogarnie, to od razu lepszy humor

1 polubienie

małe spa cery i włosów, maseczki peelingi rozbudowana pielęgnacja
moje ulubione perfumy to Carolina herrera good girls

1 polubienie

Też je kiedyś lubiłam , a teraz mnie drażnią :smiling_face::sweat_smile::see_no_evil:

Ja wlansie ich nie wąchałam nigdy , a chodzą za mną :rofl: . Kupiłam Karolinę herrerre la bomba

Ja nie mogę jakoś się zdecydować , który mi się najbardziej podoba

Mnie w ciąży mocno drażnił ten zapach

To mnie też a najbardziej męskie

Też je uwielbiam! Chociaż ja wolę wersję very good girl glam. Tą różową. Jeszcze mam black opium red. Też piękne. Jestem fanką wszystkiego co wiśniowe.

Wywaliłam wszystkie ciuchy „po domu”. Skoro dzidzusia ubieram ładnie to siebie też. Zaczęłam chodzić na rzęsy, żeby nie czuć się taka „goła” bez makijażu i robię sobie paznokcie w domu (z różnym skutkiem).

Mnie te typowe dziadkowe , chociaż te zapachy to zawsze mnie drażnią :rofl:

O matko ja wlasnie tez nie lubie tych babcinych mega słodkich :rofl::rofl::see_no_evil: