Wakacyjne naciaganie

Zawsze znajdzie się ktoś upierdliwy

To racja

U nas jest tak ze do elewacji nie mozna nic mocowac… jesli np chcesz kwiaty powiesic przy suficie albo wywiercic dziire w sciane na balkonie bo np chcesz pergole przymocowac to sie zgodza bo to jest upiekszanie balkonu

A u nas nic nie można przykręcać do sufity, ale kwiatki można mieć

Dobrze jak się ma dobrych sąsiadów wokół

No to w takim mieście trzeba się nauczyć żyć

No trzeba trzeba…
Sasiadow czy mam spoko? Hmm no zalezy… pode mna mieszka babka co jak pisalam wczesniej swiadczy uslugi wiadomo jakie… wiecznie jej cos nie pasuje to ze dzieciaki za glosno sie bawia na balkonike itp …

Ludzie są różni :rofl::rofl:

Zazdrość jest najgorsza :confounded:

1 polubienie

Ale to z jednego nr , a nie wydzwaniają już potem z innych ? Ja mam co chwilę inne nr

Niestety, zgadza się… Zazdrość potrafi bardzo uprzykrzyć życie. Trzeba się jej nauczyć nie dawać rządzić sobą.

Ja tak samo, blokuje i dalej to samo

Oj, sąsiedzi to czasem wyzwanie :see_no_evil: Fajnie, że masz choć trochę spokoju, ale takie sytuacje potrafią naprawdę denerwować.

Ja też co rusz inny

U mnie to samo

1 polubienie

Czasem nie tylko sąsiedzi najbliżsi że im się coś nie podoba , u nas z 8 dalej domów kobita przyszła że mamy ściszyć muzykę bo ona spać nie może , gdzie wszyscy w pobliżu nie mieli nic przeciwko i sami też jak mają okazję to muzykę puszcza , jej to z końca wioski się nie podoba że ktoś coś głośniej puści

Nie zliczę ile dziś do mnie dzwonili , :stuck_out_tongue: kiedyś może się im znudzi

To jest bardzo dobre weź żyj z takimi nieraz całe życie , nic nie można zrobić bo wieczne skargi

Zawsze się znajdzie ktoś, komu coś nie pasuje, nawet jeśli cała reszta nie ma problemu, przyjście z końca wioski z pretensjami, gdy bliżsi sąsiedzi nic nie mówią, to lekka przesada.

Szkoda nerwów, ale czasem naprawdę ciężko to ignorować.