Wakacje u dziadków

Mój mały był sam , nie miał rodzeństwa ani żadnego kuzynostwa trochę się cieszyłam też że poszedł do swoich rówieśników wcześniej

Tak to prawda tak mamka całkiem fajnie , nie nudzi im się

to też pokazuje, jak ważne są relacje międzypokoleniowe że ten kontakt wnuków z babcią to nie tylko “opiekowanie się”, ale też budowanie wspomnień, emocji

1 polubienie

Takie wspólne chwile i doświadczenia są bezcenne, a jednocześnie pozwalają Wam na zasłużony odpoczynek i czas tylko dla siebie :slight_smile:

Niby tak, ale w żłobku są wykwalifikowane Panie, które organizują dzieciom mnóstwo rozwojowych zabaw, co chwilę jakieś zabawy sensoryczne, malowanie, nauka samodzielności, interakcje między maluchami. Natomiast babcia zajmie się dzieckiem najlepiej jak umie, ale pewnie będzie chciała ugotować obiad czy coś zrobić przez te 8h które mamy nie będzie. Dlatego też sama nie wiem co zrobię z druga córka. Bo tym razem będę miała wybór -zlobek lub babcia i się zastanawiam. Bo zdaje sobie sprawę, że pod względem rozwojowym to lepiej dla dziecka wyjdzie żłobek.

Są też żłobki z monitoringiem, gdzie można obserwować swoje dziecko. Jest to jakaś opcja, jeśli bardzo martwisz się o malucha. Generalnie i opieka babci i w żłobku ma swoje plusy i minusy. Opieka babci to na pewno większa bliskość, większe skupienie na potrzebach dziecka. W żłobku za to jest dużo świetnych, kreatywnych zabaw. Jest kontakt z rówieśnikami. Nie uważam, żeby żłobki były złym miejscem, wiele moich koleżanek oddała dzieci do żłobka i są naprawdę zadowolone z opieki a maluchy super się tam rozwinęły. Natomiast sama mając wybór wybrałam opiekę babci i myślę, że dobrze wyszło.

O zabawy się nie martwię, bo sama bym jej nawymyślała, nawiozła wszystkiego do babci i babcia po prostu by z nią to robiła. Nie zostawiamy jej u babci tylko ze względu na to, że babcia ma pod opieką niepełnosprawnego syna i nie chcemy jej dorzucać obowiązków

Jasne, całkowicie zrozumiałe. I córka będzie szła do żłobka?

rzeczywiście, wybór między babcią a żłobkiem nie jest łatwy, bo obie opcje mają swoje mocne i słabsze strony, i żadna nie jest uniwersalnie „lepsza” wszystko zależy od konkretnego dziecka, babci, żłobka i Waszej sytuacji.

Daje poczucie kontroli i spokoju, kiedy dziecko dopiero się adaptuje. Ale oczywiście samo patrzenie w kamerki nie zastąpi zaufania do kadry i tu ważne, by wybrać miejsce z dobrymi opiniami

1 polubienie

Jeśli tylko jest taka przestrzeń, żeby babcia była czasem wsparciem, to już ogromnie dużo. A regularną opiekę rzeczywiście lepiej wtedy oprzeć na żłobku lub innym rozwiązaniu, żeby nie przeciążać babci.

@Agatkaa Dokładnie tak, wybór naprawdę nie jest prosty i każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Babcia może dawać poczucie bezpieczeństwa i indywidualne podejście, ale rzeczywiście ważne jest, żeby nie przeciążać jej codzienną opieką. Z kolei żłobek to często świetna okazja do i nauki samodzielności, pod warunkiem, że opieka jest na wysokim poziomie i wzbudza nasze zaufanie.

To prawda u nas też u babci najlepiej :heart_eyes::smiling_face_with_three_hearts:

Tak ważne aby nie przeciążyć innych osób ale jak jest możliwość oddania raz na jakiś czas do kogoś bliskiego to już super

U nas synek nie miał blisko żadnych rówieśników cieszyłam się że mógł iść szybciej

Tak, jak skończy rok, bo ja też muszę wrócić do pracy. A race będę mieć 100% zdalną, ale taka opieka nad dzieckiem w trakcie pracy ani nie jest bezpieczna dla dziecka, bo nie będę mogła się na niej skupić w pełni, ani nie będzie opłacalna dla pracodawcy, bo ja też nie byłabym wtedy w 100% wydajna

Tak, babcia bardzo chętnie ją bierze na kilka godzin, jeśli musimy coś załatwić lub po prostu spędzić razem czas. Z resztą i jedną i drugą bardzo nam pomagają i nie mogę na to narzekać :smiling_face:

Całkowicie Cię rozumiem, też pracuje zdalnie (tylko raz w tygodniu z biura) i też córka chodzi do żłobka. Praca wymaga 100% skupienia, rzeczywiście całe 8h przepracowane, a córka jednak potrzebuje uwagi. Tak jak piszesz, nie byłoby to bezpieczne dla dziecka, ani dobre dla niej, dla mnie czy pracodawcy.

No dokładnie, ja w biurze będę musiała być raz w miesiącu. Biuro oddalone o ok 200 km, także jak dla mnie to naprawdę super opcja

U nas jest różnie z dziadkami. Oczywiście wiek dziedzka trzeba dopasować do ilości godzin/ dni, na które je zostawiamy.
Dopóki jest na piersi mamy to nie ma mowy o rozłące. Kiedy pije mleko z butelki to już można pokusić się o zostawienie u dziadków na kilka godzin a nawet dni. Tez ma wpływ sposób przywiązania dzieci do dziadków.
Oddałam dzieci raz na tydzień. Młodszy miał już skonczony rok a starszy 4 lata. Dzieci przeżyły to bezproblemowo. Jednak dziadkowie nie byli zadowoleni. Bardzo potrzebowaliśmy z mężem odpoczynku i regeneracji.