Rozumiem Cię doskonale brak wsparcia ze strony rodziny, zwłaszcza dziadków, to ogromne wyzwanie dla wielu rodziców. To nie tylko kwestia opieki nad dzieckiem, ale też możliwość złapania oddechu, zrobienia czegoś dla siebie, pracy czy po prostu chwili spokoju.
Masz rację, że przy takim wsparciu rodzinnym wszystko jest łatwiejsze ale też wiem, że nie każdy ma takie szczęście.
Ważne, żebyś nie czuła się winna z powodu konieczności podjęcia pracy i oddania dziecka pod czyjąś opiekę to często po prostu realia, z którymi się mierzymy. A maluch przy dobrym, czułym kontakcie z rodzicami będzie się dobrze rozwijać, nawet jeśli nie ma się możliwości bycia z nim non stop.
Nie czuję się z tego powodu winna, bo jak mówisz takie są realia wielu rodzin. Jest mi po prostu przykro, że musi się to tak rozwiązać
mam wrażenie, że po prostu coś mnie przez to ominie
To normalne, że czujesz żal , nie znaczy, że to Twoja wina. Po prostu zależy Ci na tym, co ważne, i to jest naturalne.
To naprawdę ogromne szczęście mieć tak zaangażowanych dziadków blisko i do tego chętnych do pomocy! Taka codzienna obecność daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i bliskości, a Tobie z pewnością dużo spokoju i wsparcia. Dla wielu rodzin to sytuacja wręcz nieosiągalna.
To bardzo naturalne, że tak się czujesz. To nie kwestia winy, tylko ludzkiego żalu że coś chciałabyś przeżyć inaczej, spokojniej, na swoich zasadach, ale realia nie zawsze na to pozwalają. Wiele mam to czuje
Oj tak, to naprawdę ogromna wartość i dla dziecka, i dla nas jako rodziców. Doceniam to każdego dnia
Dokładnie, to normalne i ludzkie. Każda z nas ma takie chwile, ważne, żeby dać sobie na to przestrzeń, bez wyrzutów.
Serio? Tragedia z tymi żłobkami no w małych miastach jest łatwiej ale ja jakoś nie mam nic do żłobków bo gdybym musiała to był oddała ale na szczęście może zostać z mamą bo na teściową nie mam co liczyć niestety. Właśnie w tym Rossmanie znajomą pracuje o ona chyba jest jeden dzień w tygodniu ale na 12 godzin. Super że mają takie elastyczne godziny że można się dostosować a dla ciebie raz że odskocznia od codzienności dwa że trochę kasy a trzy jakieś lata pracy i ubezpieczenie masz
Ale tak naprawdę czy dziecko będzie z babcią ciocia czy w żłobku to nie będzie w tedy z tobą. To to samo w sensie nie widzę ją mamy przez ileś tam godzin. Dzieci w żłobkach też są szczęśliwe tam nie jest aż tak źle
No dla mnie nie jest to samo. U mamy/babci/cioci jednak uwaga i opieka skupia się na jednym dziecku, a w żłobku czy przedszkolu grupa dzieci jest już większa.
Dodatkowo jednak większe zaufanie mam do swojej rodziny, niż do obcych opiekunek
Dokładnie masz rację. W żłobku czy przedszkolu opiekunek może być więcej, ale tej bliskości i znajomej troski nic nie zastąpi.
To wiadomo że opieka jest inna. Ale napisałam że to to samo w sensie takim że czy będąc u babci czy w żłobku nie widzisz dziecka taka sama liczbę godzin w kontekście tego co pisałaś że coś cię ominie
opieka to opieka, a każda decyzja ma swoje plusy i minusy.
Niby tak, ale jednak wiesz jak zostawię u babci, to i więcej zdjęć mogę dostać, jakiś filmik, nawet jakbym niewiadomo jak przeżywała rozłąkę, to po prostu zadzwonić i pogadać jak tam się maluszek ma ![]()
Ja też zawsze pewniej się czułam jak oddałam do babci do dziś tak mam jak jest u babci wiem że jest bezpieczniej ![]()
![]()
No tu jednak racja ale może to i lepiej bo pewnie byś dzwoniła co chwilę ![]()
Pewnie by tak było ![]()
Odkad pamietam jezdzilam do dziadkow (rodzicow mojej mamy) co weekend, ale i tak najlepsze byly wakacje u Babci(mamy mojego taty), ktora mieszka ponad 500km dalej. Od samego poczatku chcialam zeby moja corka miala super kontakt z dziadkami. Jak miala 3 lata moi rodzice zabrali ja na kilka dni na wies- bylo mnostwo atrakcji do tego jeszcze dwie kuzynki w podobnym wieku i to z pewnoscia pomoglo jej oswoic sie z tesknota. Dzis ma 5lat i bardzo chetnie pakuje plecak i jedzie do dziadkow na kilka dni.
A dla nas to jest czas kiedy mozemy pobyc chwile tylko ze soba ![]()