Usypianie dziecka

Ania to że nie śpisz non stop z dzieckiem i nie jesteś z nim na każdym kroku nie oznacza że nie okazujesz mu wystarczająco dużo bliskości 

właśnie każdy ten złoty środek musi znaleźć dobry dla siebie i dziecka. ja uważam ze dziecko zawsze bedzie za mamą ile by u tego czasu poświęcała bo jednak to matka. a takie przyklejenie dziecka do siebie na wyłączność to tez nic dobrego raczej. 

A ja do dziś śpię z synkiem bo lubię te bliskość i wien że za niedługo sam mnie wygoni z sypialni 

Nie zawsze dziecko da się odłożyć do tego łóżeczka i często mama się przyzwyczaja bardzo do tego że śpi z dzieckiem i trudno jej się zdecydować na rozłąkę to co dopiero myśli takie dziecko, dla niego to może być jeszcze trudniejsze no nie wie o co chodzi 

Tak to też prawda, ale ja jestem tego zdania że dziecko takie nosze i mocno przywiązane do rodzica to inaczej reaguje na rozłąkę, bo ma silną więź z rodzicem i czasem np. jeśli dziecko jest tak przywiązane do mamy, to ciężko jest jej wyjść załatwić swoje sprawy. Dlatego najlepiej moim zdaniem przyzwyczajać do wszystkiego i do wszystkich.

ja myslę ze każda mama postępuje wg swoich zasad. jeśli chce spac z dzieckiem bo tak jej wygodnie to niech spi. A jak ktoś woli to ogarniaczyć to tez powinien robic tak jak uważa. ja raczej bede chciała zeby dziecko spało samo w łóżeczku a wieź miedzy nami i tak bedzie poprzez stały kontakt w ciągu dnia 

No właśnie też jestem tego zdania że każda mama sama o tym decyduje. U nas córcia śpi sama w łóżeczku, ale mamy łóżeczko dostawione do łóżka bez barierki więc tak jakby spała z nami ale jest osobno. Jak dla mnie jest to super rozwiązanie.

Paula świetny pomysł trochę jak z dostawka 

fajne rozwiązanie paula. nie widziałam takich łożeczek. to jest takie drewniane łóżeczko czy jakie? 

Widziałam takie łóżeczka drewniane, że można opuścić jedną barierkę albo całkiem odkręcić - jak dziecko starsze jest albo właśnie żeby dostawić do łóżka rodziców.

Szkoda ze ja dopiero po zakupie łóżeczka zauważyłam że są właśnie takie prawie na zasadzie dostawki. A to super rozwiązanie ta opuszczana barierka 

Ja twierdziłam, ze dziecko ma spac samo i koniec… po czym przyjechaliśmy do domu ze szpitala i mały wylądował z nami w łóżku ;) ale fakt tylko przez 2-3 noce dopóki nie nabrałam pewności ze go uslysze, teraz śpi sam, ale zasypia zawsze z nami pozniej go przenoszę

Kupiliśmy takie lozeczko drugiemu synowi gdzie można odkręcić bok i dokręcić dostawkę/bok żeby nie wypadło w nocy z łóżka to dłużej będzie z niego korzystać. Ja nauczyłam syna zasypiania samemu, a mąż zasypiania w jego obecności i bez taty nie zasnie ;) każdy w swoim łóżku. Ja lubię spać z synem ale nie chce żeby przyzwyczaił się bo później nie będzie chciał spać sam. Raz na jakiś czas jednak zdarza się;) lubię patrzeć kiedy chłopcy śpią i miłe jest kiedy syn przytuli się śpiąc obok  <3

W tej ciąży na pewno zainwestuję w dostawkę. Przy drugim dziecku wydaje mi się, że będzie to konieczne, tym bardziej, że starszy synek potrafi zawitać do nas w nocy.

Dzieci maja taki fajny zapach.. ja się śmieje, ze to zapach spokoju i snu :) jak mały zasypia to czuje się tak, jakbym odpływała. a potem dostaje z pieści albo piety w nos ;)

Dostawka jest naprawdę super, samo to że można w nocy nakarmić dziecko praktycznie bez podnoszenia się z łóżka. Szkoda ze to rozwiązanie max na pół roku

To a pewno super ułatwienie w nocy ja niestety zrezygnowałam jednak fundusze ograniczone

Ja uwielbiam zapach dzieci, a szczegolnie noworodków;) 

Jednak nie zdecydowałabym się na dostawkę ponieważ wygodniej mi podnosić dziecko stojac lub mając opuszczone nogi ;)

Mam chicco baby hug 4w1 i mogłabym ustawić wysokość do lozka obok. Jednak wygodniej brać mi go z łóżeczka ;)

Ja też mam zwykle łóżeczko. Na dostawke i tak w sumie nie mam miejsca w pokoju

My kupiliśmy dostawkę z drugiej ręki i wyszło sporo taniej, a póki była dostawka, to w pokoju nie było łóżeczka. 

Też mamy chicco baby hug 4w1, ale nie kładłam tam dziecka na noc, u nas było to fajne miejsce na drzemke w dzień, mogłam sobie zajechać nim do kuchni i niunia sobie leżała i patrzyła