Ja nie wyobrażam sobie nie mieć jakiegokolwiek misia wydającego szum bo przy córce był to strzał w 10 :)
Nawet bym nie pomyślała że taki Szumiś może wywołać odwrotny efekt i zaszkodzić dziecku raczej Wydawałoby się że wszystkie te zabawki i sprzęty gadżety tworzone dla dzieci są pod takim kątem aby pomóc im i nam rodzicom ułatwić funkcjonowanie z dzieckiem jednak coraz częściej przekonuje się że jednak wybierając wszystkie właśnie tak zwane wspomagacze przy wychowywaniu dziecka trzeba być bardzo ostrożnym i przed zakupem dokładnie przeanalizować w jaki sposób ma nam to pomóc jaki wpływ może mieć na dziecko Jakie są ogólnie plusy i minusy danego produktu
Wszystko w umiarkowanych ilościach jest okej. Natomiast jeśli nagimnnie próbuje się uspokoić dziecko przez szumisie, to nie do końca może mieć pozytywny efekt. U nas owszem też się przydał, ale starałam się trzymać go nieco dalej od dziecka i żeby szumiał jak najciszej
Potem jest problem jak dziecko odzwyczaić skoro nie chce zasnąć bez szumu u nas mała na początku była już do tego stopnia przyzwyczajona do szumisia że jak włączyłam okap w kuchni to zasypiała w sumie ja usypialo wszystko co miało związek z szumem:) no właśnie wszystko z umiarem a wtedy na pewno nie zaszkodzi :)
Warto zachować umiar
Wszystko jest dla ludzi ale właśnie odpowiednio dozowane :) teraz nawet zabawka może być uzależniająca trzeba brać taka opcję pod uwagę :)
Oj tak racja wszystko robione jest dla ludzi dla dzieci mniejszych większych czy to dla dorosłych ale jednak przed takim ciągłym używaniem trzeba ze znajomymi się nie tylko z pozytywnymi aspektami tego produktu ale również dobrze jest zainteresować się czy aby na pewno nie jest w stanie podczas nadmiernego używania wyrządzić szkody na albo dziecko ale myślę że wszystko z umiarem i nie powinno nic się dziać
Nasz synek był nauczony spania sam w łóżeczku ostatnio obudził się w nocy z płaczem wzięłam go do nas do łóżka ..i od tej pory codziennie to samo. Płacz i wołanie żeby go wziąć . Zależy mi na tym żeby sam spał więc ciężkie nocki przed nami. Starszy był nauczony z nami i do 4 lat spał więc z młodszym zamierzam tego uniknąć
Nasz córeczka tex była uczona spania w łóżeczku bo nie wyobrażam sobie spania z dzieckiem do 6roku, zdarza się że śpi zamiast ale też nie ma problemu żeby wróciła do siebie do łóżeczka
Dokłdnie dziewczyny tak jak piszecie, jak się dziecku pozwoli spać w łożku rodziców to potem cieżko tego oduczyć. Dlatego najlepiej od małego uczyć spać w łożeczku, bezpiecznie i każdy sie wyśpi. Ja tez na pewno bęede chciała uczyć córkę żeby spała i najlepiej zasypiała sama w łożeczku.
Nie ma co uczyć dziecka niektórych rzeczy właśnie bo potem jest problem i to nie mały i to się tyczy wlasnie bujania czy usypiania w łóżku rodzicow potem rodzicie płacz że nie mogą sobie poradzić z dzieckiem
Moich znajomych dziecko ma ponad 2lata I śpi z nimi cały czas od urodzenia I mają problem właśnie ze nie chce iść do swojego łóżeczka.oni twierdzą że Go kochają i śpi dlatego z nimi ale jak dla mnie to jest taka wymówka tylko bo poprostu nie potrafią dobie poradzić teraz z tą sytuacją
ja kiedyś już pisałam ze niema co sie wypierać i nastawiać że tak bedzie bo tak chcemy;)
Córcia starsza spała od małego sama w łózeczku ale przyszedł czas kiedys kończyła 2 latka i zachorowała dosyć ostra infekcja z długotrwałą wysoką gorączką;( wówczas ja spałam u niej w pokoju z nią na kanapie bo goraczka wzrastała bardzo szybko i była ciezka do zpbicia , od tamtej pory długo trwało zanim zaczeła spać sama, do tego przeprowadzka która również nie sprawiła zeby czuła sie bezpiecznie w swoim nowym dużym pokoiku.
Przyszedł czas i sama zaczeła spać usypiała ze mna podczas czytania bajek a ja wychodziłam zagladając co chwila, po prostu nie ma sie co nastawiać bo czasami przychodzi taka sytuacja z której moze wyniknać spanie z rodzicem;) Ale spokojnie do 18 spać nie bedą ze starymi;D
Takie dzieci co śpią bardzo dużo z rodzicami i nie odstępują ich za przeproszeniem na krok potem mają ogromne problemy w przedszkolu czy żłobku by je zostawić same są bardzo mocno przywiązane do rodziców i tutaj zaczynają się dopiero problemy
z tym przedszkolem to właśnie nie wiem czym jest to spowodowane) bo moja mimo iz była przywiazana mocno do mnie to jednak przedszkole poszło gładko;) ale był dłuższy czas przygotowywań opowiadań mało tego w drugim roku była zmiana przedszkola na inne wiec tez wieksze zmiany a mimo wszystko nie było płaczów przy odprowadzaniu;) a do przedszkola też poszła jak miała 3 latka wiec też nie jakos tak póżno
U mnie synek był dzieckiem strasznie śpiącym, bezsmoczkowym. Non stop wisiał na mnie i niestety jak maleństwem był to walczyłam by spał w łóżeczku to potem dość często spał w moim łóżku. Z czasem udało się go wymeldować. jednak jak pojawiło się młodsze rodzeństwo, które śpi w łóżeczku, ale w sypialni mojej to coraz częściej i on zagaduje, aby spać w sypialni. Nie chcę się zgadzać, aby nie przyzwyczaić, ale też nie raz mi go tak szkoda.
u mojej siostry gdzie jest trójka dzieci nad ranem i tak lądują w łóżku z rodzicami.. ;)
Anisss na pewno każde dziecko jest inne i inaczej reaguje na rozłąkę ale jednak takie dzieci mocno przywiązane do rodzica noszone np cały czas na rękach mają z nimi silna więź i ciezko jest zrobić taki dystans że nie mogę być ten rodzic na każdym kroku i na każde zawołanie
Każde dziecko inaczej znosi rozłąkę
Ja bardzo bym nie chciala tak przyzwyczaic dzieci do spania w lozku i takiej trudnoaci w rozłące, ale jednocześnie zależy mi na bliskości .. nie wiem jak znaleźć złoty środek