U nas jeśli już jest w domu przyjęcie to tak wychodzi koło 200 zł jak już na sali to staramy się dać 300-500 ![]()
Oo może już po czasie ale powiem z doświadczenia u nas przedszkolego i szczerze zachęcam do tego samego innych. Jak robimy urodziny na jakieś sali zabaw, to aby nie mieć miliona prezentów ustalamy z rodzicem dziecka o czym dziecko marzy i chodzi o jakiś jeden “gruby prezent” taki co to szkoda kupić rodzicom bo wydawanie 300-500 zł to już spory wydatek. No i po prostu zrzucamy się na ten prezent i robimy kartkę od grupy przedszkolnej. Bo łatwiej jak taka kwota podzieli się na 5-7 osób. A przynajmniej nikt nie kombinuje co warto wymyślić a z drugiej strony nie wydać fortuny
W najbliższej rodzinie można zawsze poruszyć temat przy okazji spotkania, że zbieracie na jakiś większy gadżet dla dzieci np. zewnętrzny domek do zabawy.
U nas zawsze to działa i w tedy robimy dużą zbiórkę pieniążków i kupujemy jedną a sensowną rzecz. Dodatkowo mamy zwyczaj podpytywania rodziców co dzieci potrzebują.
Dokładnie w sednoo
My właśnie teraz na roczek powiedzieliśmy, że nie chcemy zabawek, bo nie mamy póki co gdzie ich postawić
jest ich całe mnóstwo ![]()
![]()
@DDoominika i jak to przyjęli?
Zawsze jeszcze można rzucić hasełko, że dziecko zbiera pieniążki na meble do pokoju
@DDoominika a co zamiast zabawek ?
Raczej dobrze, nie spotkałam się z żadnym oburzeniem. Jedynie moi rodzice kupują prezent, ale kupują jej auto na akumulator, więc stwierdziliśmy z mężem, że to akurat większa sprawa, na którą nie mamy pieniędzy tak na codzień, więc może być
@Michaska jeszcze do końca nie wiemy, ale zabawek ma mnóstwo, grających, drewnianych, sorterów, manipulacyjnych itp… kończą mi się pomysły na jakieś fajne zabawki
na pewno chciałam za część kupić ten głośnik i figurki do audiobooka od Deagostini
Ooo autko na akumulator to bardzo fajna sprawa. Chrześniak męża ma i super się sprawdza. Tak sprawnie manewruje tym autem że byłam pod wrażeniem
No to autko i tak będzie stało u rodziców, bo na drugie piętro taszczyć tego nie zamierzam ![]()
ale u rodziców jesteśmy często, więc będzie mogła jeździć
no może jeszcze mąż się pokusi, żeby je do domu wziąć, bo to dla niego pewnie też będzie frajda ![]()
No tak, dla niego też to będzie frajda. Mój mąż już powiedział że to must have dla maluszka tamie autko jej podrośnie
Znam sytuację, że jest oburzenie że to nie jest dla dziecka i że takie rzeczy powinni zapewnić rodzice a nie goście
@Anetteso_gmail.com Wiadomo każdy ma jakieś tam swoje przekonania.
My w tym roku wszyscy złożyliśmy się dla starszej ba rower - szczęśliwa
Ja po prostu mówię, że jest zrzutka. Sama kupuję co uważam za stosowne a zebrane pieniądze odkładam dla dziecka “na później”.
Z jednej strony to racja, że meble powinni ufundować rodzice, a z drugiej co to kogo obchodzi. Ważne, że pieniądze poszły dla dziecka, na potrzeby dziecka, a nie nie wiem wódkę… ![]()
To różnie jest z tym. Niby idzie dla dziecka ale jakoś mi tak dziwnie było jak siostra dla synka swojego na pierwsze urodziny zażyczyła sobie pościel dla niego. Bo co dziecko z tego ma. Owszem śpi w tym ale w tym wieku to nie prezent z którego będzie się chodź chwilę cieszył
Osobiście kupowała również pościel na urodziny i dziecko było zachwycone. Fakt że była z nadrukiem ulubionej bajki
Ale pewnie już starsze dziecko. Ja pisałam o roczniaku
Tak tak w tedy miała już 2 latka