Urodziny 5-latka bez góry zabawek – jak zachęcić gości do innych prezentów?

U nas jeśli już jest w domu przyjęcie to tak wychodzi koło 200 zł jak już na sali to staramy się dać 300-500 :blush:

Oo może już po czasie ale powiem z doświadczenia u nas przedszkolego i szczerze zachęcam do tego samego innych. Jak robimy urodziny na jakieś sali zabaw, to aby nie mieć miliona prezentów ustalamy z rodzicem dziecka o czym dziecko marzy i chodzi o jakiś jeden “gruby prezent” taki co to szkoda kupić rodzicom bo wydawanie 300-500 zł to już spory wydatek. No i po prostu zrzucamy się na ten prezent i robimy kartkę od grupy przedszkolnej. Bo łatwiej jak taka kwota podzieli się na 5-7 osób. A przynajmniej nikt nie kombinuje co warto wymyślić a z drugiej strony nie wydać fortuny

W najbliższej rodzinie można zawsze poruszyć temat przy okazji spotkania, że zbieracie na jakiś większy gadżet dla dzieci np. zewnętrzny domek do zabawy.
U nas zawsze to działa i w tedy robimy dużą zbiórkę pieniążków i kupujemy jedną a sensowną rzecz. Dodatkowo mamy zwyczaj podpytywania rodziców co dzieci potrzebują.

Dokładnie w sednoo

My właśnie teraz na roczek powiedzieliśmy, że nie chcemy zabawek, bo nie mamy póki co gdzie ich postawić :rofl: jest ich całe mnóstwo :rofl::hear_no_evil:

1 polubienie

@DDoominika i jak to przyjęli?
Zawsze jeszcze można rzucić hasełko, że dziecko zbiera pieniążki na meble do pokoju

@DDoominika a co zamiast zabawek ?

Raczej dobrze, nie spotkałam się z żadnym oburzeniem. Jedynie moi rodzice kupują prezent, ale kupują jej auto na akumulator, więc stwierdziliśmy z mężem, że to akurat większa sprawa, na którą nie mamy pieniędzy tak na codzień, więc może być
@Michaska jeszcze do końca nie wiemy, ale zabawek ma mnóstwo, grających, drewnianych, sorterów, manipulacyjnych itp… kończą mi się pomysły na jakieś fajne zabawki :rofl: na pewno chciałam za część kupić ten głośnik i figurki do audiobooka od Deagostini

1 polubienie

Ooo autko na akumulator to bardzo fajna sprawa. Chrześniak męża ma i super się sprawdza. Tak sprawnie manewruje tym autem że byłam pod wrażeniem

1 polubienie

No to autko i tak będzie stało u rodziców, bo na drugie piętro taszczyć tego nie zamierzam :rofl::rofl:ale u rodziców jesteśmy często, więc będzie mogła jeździć :rofl: no może jeszcze mąż się pokusi, żeby je do domu wziąć, bo to dla niego pewnie też będzie frajda :rofl:

No tak, dla niego też to będzie frajda. Mój mąż już powiedział że to must have dla maluszka tamie autko jej podrośnie

1 polubienie

Znam sytuację, że jest oburzenie że to nie jest dla dziecka i że takie rzeczy powinni zapewnić rodzice a nie goście

1 polubienie

@Anetteso_gmail.com Wiadomo każdy ma jakieś tam swoje przekonania.

1 polubienie

My w tym roku wszyscy złożyliśmy się dla starszej ba rower - szczęśliwa

Ja po prostu mówię, że jest zrzutka. Sama kupuję co uważam za stosowne a zebrane pieniądze odkładam dla dziecka “na później”.

Z jednej strony to racja, że meble powinni ufundować rodzice, a z drugiej co to kogo obchodzi. Ważne, że pieniądze poszły dla dziecka, na potrzeby dziecka, a nie nie wiem wódkę… :upside_down_face:

2 polubienia

To różnie jest z tym. Niby idzie dla dziecka ale jakoś mi tak dziwnie było jak siostra dla synka swojego na pierwsze urodziny zażyczyła sobie pościel dla niego. Bo co dziecko z tego ma. Owszem śpi w tym ale w tym wieku to nie prezent z którego będzie się chodź chwilę cieszył

Osobiście kupowała również pościel na urodziny i dziecko było zachwycone. Fakt że była z nadrukiem ulubionej bajki

Ale pewnie już starsze dziecko. Ja pisałam o roczniaku

1 polubienie

Tak tak w tedy miała już 2 latka