Urodziny 5-latka bez góry zabawek – jak zachęcić gości do innych prezentów?

Wszystko zależy od dziecka. Moja córka jak miała trochę ponad rok też dostała pościel, nie była w postać z bajki ale z fajnym nadrukiem. Cieszyła się bardzo i nie chciała z niej wyjść. Normalizujmy “zwykłe” praktyczne prezenty. Dzieci nie muszą dostawać ton zabawek a powinny umieć się cieszyć z drobiazgów, życie jest wtedy fajniejsze.

1 polubienie

A ja ucze moje dziecko ze kazdy prezent jest prezentem. Syn w prezencie np dostal szczoteczkę soniczna Oral B i naprawde sie z niej cieszyl, naklejal te naklejki dolaczone i dal imie.
Jak uwielbial Psi Patrol to w prezencie tez dostal posciel z tymi pieskami i rowniez odrazu kazal ją zalozyc bo on dzis chce w tym spac.
A czy roczniak w ogole potrafi sie cieszyc z prezentow ? Watpie. Moi synowie otwierali bawili sie i tyle, ale emocji w tym bylo tyle samo co na posciel. Bo to cos dla nich, nie tylko zabawki sa tylko dla nich

2 polubienia

Ja bezpośrednio powiedziałam że lubię książki. Albo albika

Albik jest naprawdę bardzo fajny ostatnio kupiliśmy starszej moje pierwsze literki codziennie męczy tą książkę ale już naprawdę zaczyna bardzo dużo obczajać

Mojej córce kupowałam od prababci prezent sama, bo powiedziała, żebym coś jej znalazła. Córka ma 11 miesięcy i na święta od prababci wybrałam jej właśnie pościel :sweat_smile::hear_no_evil:. Myślę, że miała tyle samo frajdy, co. Innej zabawki, bo jeszcze nie rozumie dokładnie co to prezent itp, a zabawek ma od groma, bez sensu hylo mi szukać jakiejś na siłę

2 polubienia

No ja roczniaki zgodnie z prośbą siostry kupiłam pościel i poszewki ale nie był tym zbytnio zainteresowany :face_with_peeking_eye: ale dokupiłam mu małe autko żeby miał coś do zabawy :star_struck:

Dzieci to licza na zabawki :slight_smile: my pod choinke kupilismy fotelik do auta dla syna oczywiscie to byl dodatkowo prezent ale jak go otworzył to bylo widac ze jest zawiedziony :rofl: lrzy drugim gdzie byla zabawka juz usmiech sie pojawił :laughing:

1 polubienie

Fajne zachowanie prababci. Moim zdaniem lepiej umówić się z rodzicami, aby ustalić co kupić a nawet nie h rodzic kupi co potrzebne niż coś na siłę, co ani w rodzica guście ani dziecku się do końca nie przyda, a i jeszcze niech dziecko bardzo dziękuje bo ma się cieszyć ze wszystkiego. Też mam czasem w takich sytuacjach zgrzyt

Generalnie ja z rodziną ze swojej strony nie mam problemów z prezentami, wszyscy jesteśmy co do tego zgodni, że lepiej się po prostu umówić na jakąś konkretną rzecz, niż bawić w zgadywanki, czy to się spodoba czy nie
Z męża strony z większością jest tak samo, tylko jedna osoba się jakoś z tego wyłamuje

1 polubienie

U nas na święta też jest list :face_with_peeking_eye::upside_down_face: tylko taka wirtualna w głowacy. Każdy mówi co by chciał dostać (2,3 rzeczy) i się wybiera co się kupuje. Nie trzeba się silić na wymyślanie.

My się zazwyczaj umawiamy na jakąś kwotę, do tej pory była to 100 i do takiej kwoty podajemy prezenty jakie byśmy chcieli dla dziecka, czy jakie dziecko samo wymyśli.