Ooo tak, Całe pudełka tego było, a robiło się wszędzie w domu, w szkole, nawet na przerwach
Ja w szkole kiedyś to robiłam na lekcji i pani mi zabrała tak samo z kolegami graliśmy w Uno
Hah, mi też kiedyś coś zabrała A Uno to my też graliśmy na przerwach, a czasem nawet na lekcji jak się dało
Ja jeszcze bym potrafiła tego się nie zapomina
A to nie było coś że wycofali te gumeczki po jakimś czasie bo niby okazało się że rakotwórcze. Nie wiem czy już dobrze z tym kojarzę
Też coś tak kojarzę
My ze starszakiem teraz wzięliśmy się na wyszywanie , fajnie tylko trzeba pilnować żeby się jednak nie ukłuł
Była jakaś afera, ale nie wiem czy dotyczyła wszystkich. Z resztą nadal można spotkać je w sklepach
Były też wzory bardziej skomplikowane ale ich nie umiałam. I można było robić proste albo skręcane jak spirala.
U nas to samo , przed domem codzinnie malunki , ale głownie to mnie cieszy ,hihihihihihi
Też wolałam te prostsze, bo ze skomplikowanymi miałam problem.
Na pewno musiało się coś zmienić , inaczej by tego już nie było
Oj tak najlepsze zabawy czasami czlowiek chcialby powrocic do dzieciństwa to tych chwil
Dzieciństwo ma w sobie coś magicznego, beztroska i radość z małych rzeczy.
Tak! O dziwo widzę,że te żyłki wróciły do łask. 10 letnia córka kuzyna właśnie robiła breloczki z tych żyłek
Moje ulubione zabawy z dzieciństwa to gra w dwa ognie, zabawa w chowanego, ciuciubabka patrzy, klasy, gra w gumę i na skakance, statki, chińczyk i kent. Niektóre z tych zabaw pokazałam córce, na niektóre jest jeszcze za mała, ale na pewno jej pokażę jak podrośnie
My to graliśmy kiedyś w palanta , to był super czas
Chciało by się choć na chwilę wrócić do tych czasów ,
Ostatnio z chłopakiem właśnie sobie o tym wspominaliśmy i stwierdziliśmy, że fajnie byłoby znów zagrać w palanta
Tak, dokładnie. Te wspomnienia mają w sobie coś magicznego, co zawsze tęskni się za tamtymi chwilami.