oj nasze początki bywały ciężkie... mój maluszek w ogóle nie chciał leżeć na brzuszku, pediatra odrazu zauważyła że maluszek żadko jest kładziony na brzuszek, ale cóż ja matka widząc jak cierpi i nie podoba mu się to odkładałam spowrotem na plecki, ale stopniowo po kilka sekund, potem minutek, wszystko w swoim tepie i czasie, nie naciskając na to udało się i mało tego no to była ulubiona nasza pozycja, także drogie mamusie początki bywają ciężkie ( jak ze wszystkim : ) ale obserwujcie swoje maluszki każde dzieciątko jest inne, a my mamusie doskonale wiemy co i kiedy dla niego jest najlepsze :)
Ja tak po miesiącu synka układałam ale nie znosił tej pozycji. Zawsze kończyło się płaczem . Szybko zaczął dźwigać główkę do góry ale to dlatego że miał skok napięcia mięśniowego
Ja się bałam wgl tak dziecko kłaść na początku pamiętam jak mi położna kazała obracac córkę po pierwsze się bałam żeby się nie udusiła po drugie ciężko było mi ją obrócić trzeba było uwazac żeby dziecku nie zrobić krzywdy a Laura dodatkowo nie chciała współpracować strasznie się złościła
Mi tez ciężko było córkę obracać
Na początku jest ciężko, ale koło 5 miesiąca jak już się zacznie przewracać i poruszać to już nie będzie lepszej pozycji niż na brzuszku :)
Na poczatku chyba każde dziecko sie złości i nie chce tak leżeć. Do tego nasz strach żeby nic dziecku nie zrobić, ale z każdym dnie powinno być coraz łatwiej i przyjemniej z tym leżeniem na brzuchu :)
Dla nas to jest stres a dla dziecka to też coś nowego dlatego się denerwuje z biegiem czasu albo się przyzwyczaja albo po prostu nie lubi leżeć na brzuchu i nie polubi
U nas jak częściej synka układałam na brzuszku to było coraz lepiej ale stopniowo aż zaczął unosić główkę i się rozglądać ale jakoś nie lubił nigdy tej pozycji
Ja na brzuszku kładłam od pierwszych dni nie bałam się nie wiem czemu ale po prostu się nie bałam Może przez to że widziałam że bardzo szybko udawało mu się podnosić główkę w pewnym momencie również byliśmy konsultowani bo myśleliśmy że ma wzmożone napięcie mięśniowe że aż tak szybko ta główka wędruje do góry on dosłownie mając dwa tygodnie potrafił naprawdę wysoko i stabilnie i trzymać główkę leżąc na brzuszku aż wszyscy byli w szoku na części okazało się że żadnego napięcia nie było Po prostu był tak mocny i silny natomiast to tak właśnie poleżeć chwilę Podnieś główkę popatrzeć i na tym koniec na dłuższe leżenie na brzuszku również nie chciał się zgodzić ale właśnie za namową pani pediatry i pani neonatolog starałam się kłaść jak najwięcej i przyzwyczajać a w momencie gdy sam zaczął się obracać to faktycznie stała się jego ulubiona pozycja i z brzuszka nie szło go już obrócić nawet podczas spania w środku nocy wtedy Właśnie przechodziłam trochę strachu bo na początku bardzo bałam się że niefortunnie położy główkę przodem do materaca i mógłby zrobić sobie krzywdę natomiast mojemu zdziwieniu Naprawdę dziecko to wszystko kontroluje ale jednak co by się nie działo trzeba uważać i pilnować
Kładziemy się na brzuszku od pierwszych dni życia. Na razie synek nie przepada za tą pozycją i szybko się denerwuje, chociaż zdarza się, że 20 minut leży i jest spokojny. Przeważnie jednak jest to parę minut, tak ze 3-4. Ale robimy to kilka razy w ciągu dnia, mam nadzieję, że się przyzwyczai.
halmanowa super ze jestes wytrwała i systematyczna. na pewno wyjdzie wam to na dobre w późniejszym etapie ;) najważniejsze to probowac co jakis czas a dziecko sie przyzwyczai do tego ;)
Teraz tez planuje kłaść od pierwszych chwil. Synka bałam się klasc a potem nie lubił bo nie był przyzwyczajony
Ja się też z poczytałam kłaść na brzuchu bo bałam się ją obrócić potem z brzucha na plecy pogadalam z położna ona mi wsystsko pokazała i wyjaśniła :) potem już nie miałam problemów fakt Laura się złościła na brzuchu ale położna mówiła żeby to robić stopniowo bez nerwów niech chwilę polezy pokrzyczy i się podenerwuje a za chwilę jej przejdzie i z dnia na dzień coraz dłużej i dłużej
Ja syna przyzwyczajałam do leżenia na brzuszku kiedy miał tydzień. Stopniowo codziennie po trochu. Co innego kiedy dał radę podnosić główkędo góry to wtedy leżał dłuższą chwilę.
Nasze słoneczko lubi leżeć na brzuszku. Jak ma problem z kupką do specjalnie układam ją na brzuszku. Dużo jej wtedy prościej zrobić co trzeba.
tak moją córeczkę stopniowo uczyłam
Moja na początku lubiala, nawet zasypiała na brzuszku. Jakoś po miesiącu już nie chciała. Trzeba było stopniowo przyzwyczajać, kłaść nawet na parę minut
Potem dziecko jak jest większe to samo dobiera sobie dogodna dla siebie pozycję Laura zasypia na plecach a potem się budzi nie raz na boku na brzuchu itp najgorzej z małym które się denerwuje bo nie wie że chcemy dobrze dla niego
Ja to zawsze podziwiam dzieci i ludzi jak śpią na brzuchu. Ja bym nie potrafiła. Dla mnie to tak niewygodna pozycja że Hej
Ja uwielbiam na brzuchu spać, niestety brzuch na to nie pozwala, mój mąż też śpi na brzuch, nasza najlepsza pozycja