Układanie dziecka na brzuchu

U mnie czas remontu więc mata schowana a mała i tak jest na etapie zwiedzania każdego pomieszczenia:D

Ja myślę, że wyciągnę z powrotem część i dam na dół mamie bo tam synowie się bawią autkami szurają i ona narzeka, że jej panele porysują. A tak to się w obszarze tej maty pobawią.

 

Mój już chce w pionie chodzić i mało co usiedzi na tyłku, ale na górze mamy też dywan, więc ta mata już nam jest zbędna :)

Moja też lubi zdejmować te brzegi od maty i przynajmniej ma dodatkową zabawę dzięki temu :) 

MałaZołza moja chyba tak szybko nie pójdzie jak twoj synek, chociaż już stoi przy meblach i aserkuracyjnie sobie siada na tyłek:D

Ja Wam powiem że moja juz chodzi ale późno zaczęła bo miala 14 miesiecy. Niektóre dzieci chodzą jak maja 10 niektore jak maja 12, roznie to bywa ake szczerze mówiąc nie wiem od czego to tez zależy. 

Moja jest dość ciezka bo wazy 11.5 kg a sa dzieci ktore w tym wieku ważą po 9. Myślę, ze takiemu dziecku tez jest latwiej utrzymac rownowage bo jest lzejsze 

 

Idziemka czekaj jeszxze troche i sie zacznie bieganie za Michasia. Teraz jeszcze masz luzik, mowie Ci :D 

Monia, różnie jest. Mój jeszcze przed rokiem odważył się postawić pierwszy krok, a właśnie też dopiero jak skończył 14 miesięcy to poszedł dalej i teraz już coraz lepiej chodzi. A ma trochę ponad 9 kg. I nie uważam, że to jakoś późno, bo w sumie okno  rozwojowe przewiduje opanowanie chodzenia do 18 miesięcy. Także to od wagi chyba nie zależy, po prostu każde dziecko ma inne tempo rozwoju i inne umiejętności opanowuje w tym czasie, kiedy inne dzieci już zaczynają chodzić.

Ten czas jest długi, więc nie jest powiedziane, że na roczek musi już chodzić.

Mój ma 10.5 i tak robi po parę kroczków jak juz stanie przy meblach i się puści to do mnie przejdzie tak 2-3 kroczki, ostatnio 4 zrobił. Sam nie stoi jeszcze pewnie, zdarza mu się trzymając coś w rękach stać samemu parę sekund ale to trochę takie nieświadome.

Ale się już wspina wszędzie. Na krzesła, pufki :/ ostatnio na stoliku kawowym siedział.

Ja nie wiem ile mój teraz waży. Pewnie się dowiem dopiero na szczepieniu na roczek bo wagę zepsułam :p 

Ale przy ostatnim ważył chyba 9, no to może już będzie 10 albo i więcej.

MOnia w sumie koleżanki córka była taką kluseczką to długo jej zajęło chodzenie, ale wiadomo ma dziecko sporo czasu. Mówi się, że około roku dzieci zaczynają chodzić i każdy jak dziecko ma ok to czeka na ten cudowny czas, ale jest czas do 18 miesiąca :)

Małazołza to koło roku Ci będzie już śmigał :) mój też jak miał z 10 miesięcy to te parę kroków robił i stał długo w miejscu bez trzymanki np. bawiąc się zabawkami 

U nas progres zaczęło się raczkowanie i próby wstawania. Zaczela na mnie się wieszać i probuje podnosić wiec juz oczy dookoła glowy . Fajerka masz racje okno rozwojowe do chodzenia u dziecka jest miedzy 8 a 18 miesiąca i zalezy nie tylko od długości i masy ciała sle również od temperamentu dziecka . Jedno może być bardzo aktywne i sline inne po prostu leniwe 

Moja ma 10 miesięcy wszędzie pełza i się podciąga przy meblach a w łóżeczku wstaje. Chyba niedługo powinna zacząć czworakowac ale na razie zrobi w ten sposób parę kroczków i wraca do pełzania. Na wszystko przyjdzie czas a niektóre dzieci nie czworakują wcale tylko od razu chodzą. My cały czas jeździmy na rehabilitację i już fizjoterapeutka uczy ją jak chodzić na czworaka ale widać że córeczkę to trochę drażni bo woli po swojemu :P

Moja że wszystkim miała problem . To znaczy z samodzielnym siadaniem, pelzaniem , raczkowaniem. Chodziliśmy do fizjo i w ogóle. Jakoś nastawiałam się że chodzenie też nastąpi w tym późniejszym przedziale :D ale muslilsm się bo zaczęła stawiać kroki jak miała 13 MSC . W sumie to najpierw zaczęła nawet chodzić a później raczkować :D 

U nas też był problem i w sumie niby miał obniżone napięcie mięśniowe, postularne . Tak czy siak w końcu wyćwiczyliśmy i mniej więcej w tym samym czasie u niego pojawiały się nowe umiejętności jak u córki. Ja na początku byłam przerażona i byłam pewna, że wszystko będzie u niego później, ale tak nie było .Wszystko można wyćwiczyć .

Oliwejra oj to niedługo pewnie zacznie więcej wstawać i ani się obejrzysz , a  już będzie chodzić koło mebli 

U nas też dzięki fizjo, która nakierunkowała mnie i Małą jak powinna robić to prawidłowo zaczęła czworakować i teraz już nie można jej spuścić z oka, bo jest taka , że wszędzie wejdzie i wszystko sciągnie:D staje już sama przy krzesełku, rogówce, a dzisiaj ją nawet przyłapałam, jak przesuwała sobie stolik lack z ikei i robiła kroki:D 

No to potem jest ten najgorszy etap rozglądania się za dziećmi. Mój to jest po prostu urwis. Wspina się gdzie się da, po rurkach z grzejnika i szarpie kontakty. No prawie dziś wyrwał :/ i co mówię nie, odciągam go, to dalej tam wraca.

no właśnie te maluchy jak coś zakazane to będę bez końca tam wracać. Mój wchodzi już z kanapy na komodę i trzeba go ostro pilnować bo wszędzie mi wejdzie 

Jak nauczyła się przekręcać na brzuszek to chciała już tylko tak leżeć :) ale wcześniej też lubiła się "bawić" na brzuszku jako maluszek :)

Moja lubi się podciągać przy meblach i dziś przy kanapie zrobiła dwa kroczki nawet mimo że ledwo stała na palcach a jak jej zaklaskałam brawo to tak się cieszyła :) 

moja też długo niesiedziała sama, pełzała, ale nie raczkowała, później raczkowała i tak szybko ze myliły jej się nogi i benc głową w podłogę, jak zaczęła chodzić to nie da się jej dogonić :D

Mój najmłodszy skończył dwa tygodnie. Parę dni temu odpadł mu "kikut pępka" i zaczełam go kłaść na brzuszku. Myślę, że to lubi, bo nawet potrafi tak zasnąć. Oczywiście, gdy jest na brzuszku nie spuszczam z niego oczu

bieszkemagdalena, super, tylko właśnie nie odstępuj go wtedy na krok. my kiedy byliśmy u fizjo to powiedxział nam, że widać, że mały rzadko leżał na brzuszku i żeby ćwiczyć więc przy kolejnym dziecku na pewno zaczniemy wcześniej