Układanie dziecka na brzuchu

no to fakt zwija sie ale póki co na nim przetrwamy potem dywan bedzie;) 

Ja mam puzzle i okazuje się że to za mało... córka się już przemieszcza i juz zdarzyło się parę razy ze przy obrocie na podłodze hukła się w głowę ;(

 

To koc mała jak pełzała ciągnęła za sobą po całym domu. A puzzle jednak od łapek podziurawione są i też utrzymanie czystości tego daje wiele do życzenia. :( 

U nas puzzle się ładnie sprawdzają.

 

MamaEmmy, nie jesteś w stanie wyłożyć puzzlami całego mieszkania. ;)Jednak trzeba się przygotować na to, że dziecko gdzieś się uderzy, upadnie. U nas najgorzej było, jak synek stawał przy meblach i leciał potem do tyłu na plecy i głowę, a nie zawsze się udało zapobiec upadkowi. Ale bardzo szybko nauczył się, że upada się na pupę, więc takie wypadki są po prostu potrzebne, bo każdy z nich to dla dziecka nauka :)

Można pilnować, chuchać i dmuchać ale jak się nie przewróci to się nie nauczyć jak to mówią;) wiadomo czym upadków mniej tym lepiej ;)

U nas też na podłodze są puzzle się to dlatego żeby dziecko nie siedziało na podłodze bo niestety nie mamy ogrzewania podłogowego póki co. 

 

U nas była mata puzzle skip hop ale powiem Wam, że odkąd wróciliśmy z wczasów to jej nie wyciągnęłam. Wzięliśmy na wyjazd bo w domku same płytki były ale się okazało, że tam ogrzewanie podłogowe a po drugie znajomi mieli też część swojej i nam wystarczyła. Więc ta nasza cały czas leży zapakowana i teraz u nas u góry nie jest potrzebna bo mamy też na części pokoju dywan a tak to na panelach się spoko bawią. A  na dole u mojej mamy też są panele i też młodzi się fajnie bawią jedyne co to ta mata była tam takim wyznacznikiem ich miejsca, wszystkie zabawki sprzątaliśmy później na matę.

no właśnie też miałam takie wrazenie ze puzzle to takie mało powierzchniowe i trzeba by ich sporo zakupić;)  dlatego póki co koc potem dywan latem to gorąco to nawet jak podrepta po gołej podłodze to nic sie nie stanie;)

u nas też koc się nie sprawdzał bo syn zaraz ciągnął go. Puzzle nam się sprawdziły do zabawy. Jak miał upaść to upadł , ale na głowę nie upadał. Córka wiecznie leciała na głowę do tyłu, mały jakoś na pupę upadał i upada

Nie wyobrażam sobie żeby rozkładać tylko koc, córka by momentalnie go pozwijała pełzając, u nas tylko i wyłącznie mata z puzzli się sprawdza ale właśnie żałujemy, że nie kupiliśmy od razu dwóch, żeby teraz sobie połączyć a niestety już nie mogę znaleźć nigdzie miejsca gdzie by sprzedawali tą samą matę 

nie wygodnie troche ale u nas az tak jeszcze nie pełza, a najwiecej to jednak na duzej kanapie kombinuje ;)

 

u nas też puzzle się najlepiej sprawdzają, chociaż teraz to zwiedza wszystkie pokoje i na macie jest sekund pięć;/

no taka mata z puzzli to tak na 2-3 miesiące maks potem dziecko jest wszędzie :D 

u nas teraz jest u córki w pokoju by im było ciepło w pupki jak się bawią, ale z reguły bawią sie teraz wszędzie 

U nas mata ta puzzlowa cały czas w użyciu, co prawda córeczka krąży już po całym mieszkaniu ale staram się by zabawki były tylko na macie i żeby tam się nimi bawiła bo wygodniej :) 

No walsnie to potem jedynie tak do siedzenia i do ukladania klockow ;) ale przy raczkowaniu i szybkim przrmieszczaniu to trzeba by cale mieszkanie wylozyc;)

Oliwejra mam taką samą strategie - probuje zabawkami przyciągnąć córkę na puzzle i mi się to udaje . Ma takie swoje miejsce zabaw reszta domu jest przestrzenią do poznawania nowych rzeczy:)

U nas też się to sprawdza póki co :) córka dużo wędruje po mieszkaniu ale jak się razem bawimy to na macie :) 

U nas dalej schowaną i chyba tak zostanie już .

 

Właśnie ta że skip hop była na tyle duża że sobie podzieliliśmy na dwie mniejsze po 9 puzzli a 2 zostały w paczce.

U mnie puzzle się sprawdziły 

Takie puzzle to podstawa wyprawki bo sprawdzają się od pierwszych dni by dziecko uczyć leżenia na brzuszku a później jest to miejsce do zabawy :) 

to u nas pies + mata to nie było dobre rozwiązanie, bo włosy i w pewnym momencie mała zaczęła sama ją "rozbrajać" czyli wyciągać elementy :D