Chyba mata wodna to nie jest dobre rozwiązanie bo dziecko musi leżeć na twardym, szczególnie na początku
Oliwejra ale ta mata wodna to chyba tak do położenia bardziej przed dzieckiem? Żeby sobie rączkami tam łapało? Nie miałam takiej ale kolezance kupiłam. Ona używała już z trochę starszym dzieckiem, tam miało już kilka miesiecy. I właśnie nie kładła całego tylko leżał brzuchem na podłodze a rękami sobie naciskał.
Mój starszy syn od urodzenia lubił spać na brzuchu. Młodszy nie i dopiero od jakiegoś czasu polubił, jest to jedyna pozycja do spania w łóżeczku. W wózku bez problemu śpi na plecach ale w domu zasypiać musi na brzuszku.od razu się obraca z pleców.
No ja też zawsze kładłam dziecko na podłodze i rozkladalam koc zęby nie było mu chłodno bo nie mamy ogrzewania podłogowego jeszcze. Takie maty to właśnie fajne na później jak dziecko trochę starsze
Olaleksandra to taka zwykła mate piankowa i mate sensoryczna miałam już wcześniej. Kupiłam przy pierwszym dziecku jak miało może miesiąc i już potem kladlam a drugiego od razu po urodzeniu i powrocie ze szpitala kładłam na te maty. Wtedy na piankowej rozłożyłam ta miękka (miałam wtedy kinderkraft smartplay) i na niej dziecko lezalo. Po jakimś czasie wyciągnęłam sensoryczna z Canpol kontrastową, ona jest taka grubsza to już sama na panelach mogła być i też syn chętnie leżał :)
pewnie nowości go interesowały
Ewcia w sumie dobry pomysł z tą mata na podłodze chyba i ja zaczne tak układać;) bo ona gruba jest od spodu a mała ją lubi i jak kilka dni jej nie rozkłada to wtedy jest ten szał na nią;)
a te maty wodne to sie zastanawiałam czy jej sens to kupowac czy faktycznie sie sprawdzają?
U mnie się nie sprawdziła
a u mnie się sprawdziła ta mata wodna z pepco, mała ma swoją ulubioną rybkę zółtą i chętnie jej szuka:p ale od małego miałam pokazywaną tą matę, więc może dlatego ?
no u mnie wszystko fajne ale na chwile;) pobawi sie zaciekawi potem już trzeba coś nowego wymyslać;) a najlepiej psocić;)
to u nas na swoje ulubione zabawki bardziej
Ja swoim nie kupowałam tej maty ale dałam w prezencie synkowi przyjaciółki. Raz mi filmik wysyłała ale w sumie nie wiem jak się sprawdza i czy często korzystają.
u mnie by się pewnie nie sprawdziła bo mojego nic nie było w stanie zaciekawić na dłużej niż 2 minuty, on tylko chciał na ręce
Mazia to male misiaki takie kangurki;) moja to ma taki zryw na rece jak mnie zobaczy ;)
Z dziećmi tak jest że zabawki to zazwyczaj tylko na chwilę i najlepiej cały czas nowe ;)
Warto im wtedy rotację robić :)
Mazia pewnie by się zaciekawił ale właśnie na chwilkę i zaraz znów na ręce. Czasem nie ma wyjścia i trzeba przeżyć po prostu.
No rotacja to najlepszy sposób na odnowienie starych zabawek:D
ja na poczatku na kocyku i na macie małą kładłam, żeby zimno nie było, potem puzzle piankowe, jednak mając psa, to zostaje tam dużo kłaków :(
oj z psiakami to te kłaczki wszedzie sie dostaną;(
u nas króluje koc kiedy wypiore dywanto na nim bedzie sie bawić, ale mysle ze bardziej bedzie to etap juz siadania i układania klocków;) myślałam o puzlach ale u nas by to sie średnio sprawdziło;/ wiec póki co koc
U nas puzzle się świetnie sprawdziły
Ja miałam mate i mi się mega sprawdziła . Koc jest okej ale jak już dziecko się rusza dużo to koc się zwija