nam fizjo zalecił przynajmiej 10 min na godzinę lężenie na brzuszku
Mój synek już w szpitalu był kładziony na brzuszku. Później nawet drzemki takie mial oczywiście pod moim okiem i oczywiście za punktowało ma 3.5 miesiąca i myślę że w super tempie
Mama_Miki super
Ja swoich chłopców jak wróciliśmy że szpitala to od razu kładłam na brzuszku. Chciałam żeby jelita trochę lepiej pracowały, mieli kolki i to im trochę pomagało. Czasem jak widziałam że męczy się przy kupce to też na brzuszek i kupa szła.
Lena racja to. Drugi powod synek często nad ranem do miesiąca prezyl się był niespokojny.... Kładłam na brzuszku i przechodziło od razu.
Leżenie na brzuszku dla pracy jelit również bardzo pomaga :)
MamaKhT - 10 minut na brzuszku co godzine? to naprawde czesto ;) ja to się starałam żeby przynajmniej 10 minut dziennie dziecko leżało na brzuszku, a 10 minut co godzine to naprawde sporo ;)
olaleksandra tak, z tym, że my u fizjo byliśmy w 4 m.ż i fizjo stwierdził, że średnio małemu idzie dlatego 10 min na godzinę, oczywiście wyłączając godziny snu :)
Z tego co czytałam, to nie liczy się długość leżenia na brzuszku, ale częstotliwość. Że lepiej aby dziecko leżało 10 razy dziennie po 1 minutę, niż raz dziennie przez 10 minut. Wtedy łatwiej wyrobić w dziecku nawyk leżenia na brzuszku.
Skoro fizjo tak stwierdził to zapewne miał ku temu podstawy i tego się trzeba trzymać ;) w końcu komuś trzeba udać bo samemu nie jesteśmy w stanie znać się na wszystkim.
Fajerka mi tez tak fizjio powiedziala . Łatwiej wyrobić nawyk a dwa nie zniechęca się dziecka . Ale i nas znowu córka bardzo lubi leżeć na brzuchu ale przez to ze jest wczesniakiem lubi się wyginać a kulić znowu nie przez to mając 6 (korygowane 4.5) miesięcy jeszcze nie wkładała stop do buzi musialam jej sama rozciągać żeby jej troche w tym pomóc.
Ja niby często kładłam na brzuchu i nawet na mnie córka zasypiała ale rewolucje brzuszkowe byly i tak swoją drogą
Ja też od pierwszych dni kładłam dziecko na brzuszku i stawiałam przed córeczką kontrastowe książeczki i w ten sposób zachęcałam by ćwiczyła podnoszenie główki :) Lekarz zalecał by kłaść dziecko na brzuszek nawet po kilkanaście razy dziennie chociaż na chwilkę :)
Ja tez kładłam często córkę
Też w wielu miejscach czytalam żeby częściej ale właśnie właśnie po 2 minutki np
Tak, dokładnie, próbować wielokrotnie w ciągu dnia kłaść i przestawać przy oznakach niezadowolenia.
U nas z tym kładzeniem na brzuszek było różnie, ale tak naprawdę przełom nastąpił, kiedy młody nauczył się obracać, czyli 4,5-5 miesiąc. A jak zaczął pełzać (6 miesięcy), to już w ogóle tylko brzuszek, a plecki be �
też wydaje mi się, że dobrze ten nawyk wyrabiać i zaczynać od np minuty , ale częściej. u nas to były okolice 4-5 miesiąca i pododno średnio to wychodziło, dlatego zalecenie było 10 minut na godzinkę.
U mnie nigdy nie było protestów jeśli chodzi o leżenie na brzuszku, zawsze się starałam by przed dzieckiem było coś interesującego i to bardzo pomagało i odwracało uwagę od leżenia na brzuszku. Córeczka szybko opanowała obroty i sama na brzuszek się przekręcała, co prawda na początku tylko przez jeden bok w związku z asymetrią ale teraz już sobie radzi super w obie strony. Teraz ciężko zrobić jej zdjęcie na plecach bo co ją położę na plecy to w ciągu sekundy już na brzuchu jest :P
Oliwejra jestem tego samego zdania, że układanie książeczek czy zabawek przed dzieckiem umila czas spędzony na brzuszku dla takiego maluszka. Jak jest starsze to już raczej nie ma z tym problemów ale też zawsze jakies zabawki układałam zeby miała w zasięgu reki żeby sobie mogła poradzić i się zabawić na macie :)
Maluch przynajmniej się zainteresuje czymś I wtedy nie będzie się tak denerwował na brzuszku. Moje dzieciaki chętnie na brzuszku leżały ale początki nie były za przyjemne, dlatego to dla takiego maluszka świetna sprawa moim zdaniem.
Ma początku mieliśmy z tym trochę problemu , ale kupiliśmy mate wodna i uwielbia :)
Grunt to zainteresować dziecko czymś