Jak dziecko już siada to koniecznie trzeba obniżyć i zacząć pilnować bo to kwestia czasu aż zacznie dalej kombinować :) Serio ja to nie wiem co zrobić jak moja zacznie już siadać w tej dostawce...
a nie jest jakoś zamykana? nie mozna jej obniżyć? nie macie zwykłego łóżeczka?
Dostawka ma regulowana wysokosc do łóżka ale żeby zmienić wysokosc do obrzeża w kolo się chyba nie da....
Tak już obniżone, bo nie ma co czekać aż się nieszczęście wydarzy...
Z dostawką to nie wiem jak sobie poradzić,
MałaZołza ale Ty pisałaś, że macie normalne łózeczko tyle, że jeden bok odkręcony?
Synek odkąd się urodził już lubial leżeć na brzuszku. Zresztą zawsze po porodzie układają nam nasze maleństwa na brzuchu:) I tak już od narodzin synek spal na brzuszku, leżał. Sprzyjało to szybszemu trawieniu :) I bączki szybko odchodziły. Jednym słowem kochał leżeć na brzuszku.
Córcia zaś protestowała, nie lubiala wgl. Aż do skończenia 5 mieiscy . Sama w nocy zaczęła obracać się na brzuszek i przesypiała tak nawet cala noc. Z przerwami na jedzenie.
Buziaki:*
Moja przyjaciółka tak zrobiła jak MalaZolza bo ona chyba z mojej opowieści właśnie postanowiła też tak zrobić. To jest dobry pomysł jak dzieci muszą spać z rodzicami bo ta bliskość jest im potrzebna. Mój to by się ciągle budził bo jednak się wierci i by kogoś dotykał. On śpi jak ja , dotknięcie i obudzony. Mój mąż się wkurza bo mnie to nawet się przytuli, rękę położy na mnie to ja zaraz pobudka . Mały to samo
Maziulek u mnie i u córki niestety tak samo. Bardzo rzadko się zdarza żeby zasnęła tak by jej nic nie budziło. Czasem jak oczyszczacz w nocy chodzi i szumi to jakieś hałasy jej wtedy nie przeszkadzają
maziulek, u nas to samo, podłoży poduszkę i wejdzie na kanapę. Też uczymy, żeby schodził nogami w dół, ostatnio nawet zaczął to ogarniać. :)
Leżenie na brzuchu nie dość ze jest wskazane to i bardzo potrzebne naszym maluszkom choć one tego bardzo nie lubią z reguły. Ja się starałam praktycznie od początku układać dziecko na brzuchu, dodatkowo nosiłam na rekach na brzuchu więc u nas nie było jakoś dużo awantur z tego powodu :)
To ja tak nie mam, mnie tam nic nie przeszkadza jak śpię:D
Fajerka nasz już ogarnął na szczęście schodzenie więc już się nie boję jak siedzi na łóżku córki bo sam sobie schodzi. Wcześniej latałam sprawdzać do pokoju dosyć często teraz rzadziej ,ale i tak latam sprawdzić co robią.
Mojego wszystko budzi nawet szum głośniejszy typu odkurzacz, jak córce robię nos to muszę pozamykać wszystkie drzwi by się nie obudził
U mnie synek do hałasu przyzwyczajony, bo w domu gdzie są dzieci ciszy nie ma ;) więc mu to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie kupiliśmy szumisia na olx, bo dłużej wtedy śpi. Nawet robię taki myk, że jak wiozę starszaka na zajęcia dodatkowe to czekam z maluszkiem w samochodzie i biorę ze sobą szumisia włączę i śpi te 45 minut bo wcześniej to wiecie.... silnik zgaszony oczy otwarte, a tak to gdy dojeżdżam a silnik pracuje syn mu włączy i ten śpi kiedy zaparkuję.
Co do układania na brzuszku to w nocy już rzadziej bo na samym początku to tylko tak spał, a to ze względu na niedojrzały układ pokarmowy. Teraz też śpi na brzuszku ale w dzień gdy tak sobie leży, mruczy i zaśnie. Lubi leżenie na brzuszku, po karmieniu odkładam go na plecki, jak się znudzi, przekręcam na brzuszek i (co robię od niedawna a jest super) stawiam karty sensoryczne, takie czarno białe, tak by mógł się na nie patrzeć. Jejku jak go to zajmuje. Nie ma dziecka.
Szumis to dobry patent :) ja też na spacery zabieram właśnie takiego szumisia i jak długo zasnąć nie może to jej włączam jakąś melodyjkę lub szum i szybciej wtedy zasypia :)
Maziulek, nasz też już to ogarnął. Ale czasem jeszcze mu się zapomni i próbuje schodzić głową w dół, to go pytamy: synku jak się schodzi z kanapy? On wtedy się obraca i schodzi z nogami w dół: D
Śmiesznie, czyli wie i rozumie a mimo to i tak kombinuje po swojemu :)
Dzieci rozumieją więcej niż nam się wyydaje;p ale po prostu czasem chcą próbować po swojemu:)
Idziemka, oj tak to prawda. A mój syn ostatnio zrobił jakoś ogromny skok w tym kierunku. Jeszcze do niedawna nie szło z nim za bardzo pogadać, a on zupełnie nagle zaczął mnóstwo nowych rzeczy robić, aż nieraz jesteśmy zdziwieni :D
Nasza położna, mówi żeby kłaść w każdej chwili. Dam znać za parę tygodni jak nam idzie :)
jedna i druga nie mogą chwili nawet poleciec na brzuszku odrazu płacz
u Nas bywało różnie z tym leżeniem n a brzuszku ale wiadomo dzieci za tym nie przepadają, od razu się denerwują i często kończy się to płaczem " mamo zabierz mnie' :)
Prawidłowa pozycja dziecka podczas leżenia na brzuszku, wspiera rozwój mięśni karku i pleców dziecka. Leżenie na brzuszku pozwala dziecku ćwiczyć odpychanie się rękami od podłoża, co jest niezbędnym etapem i wstępem do nauki raczkowania i siadania.
Układałam córkę na brzuszku praktycznie każdego dnia chociaż na chwilę i za każdym razem było lepiej. Czym starsza tym bardziej sie jej to zaczynało podobać :)