My większość ubrań mamy po kimś więc nie ma problemu, że się skurczą po praniu
ale z pepco dostaliśmy dwie koszulki nowe od koleżanki - kupiła rozmiar większe wg metki, a po praniu faktycznie okazało się, że się pokurczyły. Mały ledwo co w jednej pochodził, druga, aż tak się nie skurczyła ale też już teraz maława.
Fajne ubranka są w Tesco z firmy F&F i można na dobre promocje trafić. Dobre gatunkowo szczególnie dla niemowląt.
kupuje ubranka dla dziecka przeważnie z H&M,F&F,Reserved kids.Z tych firm jestem bardzo zadowolona i bardzo lubię tam robić zakupy.
My dużo ubranek dostaliśmy od rodzinki… ale jak czego mi brakuje to smigam do PEPKO. Na początku obawiałam się, czy body zakupione za 3 zł nadadzą się do użytku po pierwszym praniu, ale okazało się, ze zakup był udany. Nic nie zafarbowało i długo wyglądały jak nowe. Ale faktycznie przed zakupem trzeba obejrzeć ubranko co i jak, czy rozmiar się zgadza.
Ja uwielbiam ubrania z Early Days, gregorge, carter’s. Można je znaleźć na allegro, e-buy’u, second handach. Co do Pepco… Jakość jak cena, ale jeśli chodzi o zakupy dla niemowląt to dla mnie oK, bo dziecko szybko wyrasta, wiec nie ma sensu kupować drogich ubrań, gdy założy je kilka razy. Jeśli chodzi o zafarbowane ubrania… Mi się udało je odbarwic(jest taki specyfik, który można kupić w rossmanie albo w Tesco(tam widziałam). Musiała wypróbować bo dużo ubranej zafarbowalo mi na niebiesko., jaki efekt? A wiec wszystko ubrania wróciły do wcześniejszego koloru, prócz dwóch, które pierwotni miały jakieś niebieskie dodatki… Teraz są jasno pomarańczowe… :-\
my mamy ubranka z roznych firm h&m ,5-10+15,cocodrilo (nie wiem jak sie pisze) zara,pepco gdzie są promocje tam sie udajemy albo to co dostaniemy od kogoś to nocimy
nie zalezy nam na jakiś markowych ubraniach wazne aby było wygodne dla dziecka no i ładne
ja lubie ubranka z lidla sa dobre jakościowo i cenowo. w pepco bodziaki sa kiepskiej jakjosc szybko się rozciagaja
Ja większość ubranek dla synka mam po bratanku, on miał po kuzynie… jak coś kupuję to w pepco… bo są ładne i tanie, a na jakość nie patrzę, bo przecież niemowlę będzie miał na sobie to kilka razy… Early Days, gregorge, carter’s takie też dostałam, a kilka kupiłam na allegro na licytacjach… ![]()
Dla mnie bez znaczenia jest z jakiej firmy jest odzież dla synka byleby były z naturalnych włókien , miękkie, dobrze uszyte a przede wszystkim wygodne. Dostałam dla synka prześliczny pajacyk który okazał się być źle uszyty -synek miał skrępowane ruchy rąk. Po 3 próbach założenia pożegnałam się z pajacykiem. Napiszę tu również o pościeli którą kupiła babcia dla mojego synka- pościel ładna ,pisało że z bawełny, polska firma która szczyciła się posiadaniem atestów na tkaniny z jakich szyto pościel. Po rozpakowaniu poczułam brzydki zapach , sztucznych barwników, wyprałam pościel i okazało się że po wyjęciu z pralki jest śliska ( to świadczy że nie jest to bawełna albo przynajmniej nie 100 % jak pisze na metce). Po upraniu dwukrotnym pościel nadal śmierdziała więc postanowiłam napisać do producenta e maila i opisać swoje spostrzeżenia. Pościel skutecznie zareklamowałam i wiem że nie można się sugerować ani metką ani firmą, ani ceną tylko wygodą i bezpieczeństwem użytkowania.
ja sporo rzeczy mam po znajomych, zakupionych w odziezy uzywanej, na promocjach itp.
i fakt, najlepiej sugerowac sie poleceniem kogos co do zakupu roznych rzeczy,
bo kupowac czasem samemu i cos testowac, to konczyc sie to moze roznie… wiec lepiej opierac sie na opiniach innych ktorzy juz mieli dany produkt ![]()
U nas też marka nie ma ogromnego znaczenia, ważne aby ubranko było przyjazne dla skóry malucha. Sklepy zaczynają wprowadzać ubranka z bio bawełny. Są przyjazne mam kilka szt. zazwyczaj są to proste ubranka jednokolorowe: body, pajace, kaftaniki, śpioszki. Tak to sprawdzam, aby miały jak najwięcej bawełny w sobie. Jak większość mam kupuję po promocjach, wyprzedażach już dawno nie zdarzyło mi się kupić dla dzieci czegoś w normalnej cenie:) nie opłaca się po prostu, dzieci szybko wyrastają. Lubię H&M, FF, Reserved Kids. Cocodrillo też ma fajne ciuszki i dobre gatunkowe, ale troszkę droższe.
Polecam ciuszki z FF i George. Patrzac na pierwsze pranie nic sie z nimi nie dzieje a jak kupilam niestety w Pepco bodziaki niby firmy Disney i po 1 praniu wygladaja jak by byly z 15 razy prane. Kolory zeszly, sa bledsze i w dodatku traca swoj fason.
My mamy wiele rzeczy z Pepco i wiele rzeczy po praniu jest akurat taka sama jak przy zakupie,jednak muszę przyznać rację Ci Izka,że te bodziaki po pierwszym praniu się spierają,u nas się jakoś dziwnie porozciągały przy zapięciach. Drugi raz już ich bym nie kupiła. Co prawda są bardzo,bardzo ładne,mają duży nadruk,ale mają i minusy. My je zakładamy małej do spania często,bo są wygodne,są luźniejsze,a i do rajtuzek to fajne ![]()
U nas ostatnio body z Pepco po pierwszym praniu też zrobiły się takie mało eleganckie. Ale to zdarzyło nam się pierwszy raz. Mamy z tego sklepu body z krótkim rękawkiem i sa idealne a były prane chyba ze 100 razy. To zależy jak się trafi.
To zależy jaki materiał ten pepcowy… wystarczy dotknąć i wiadomo czy się rozwlecze czy nie, czy sztucze czy nie (metki w tej kwestii bardzo często kłamią) a nadruki takie gumowe zawsze się rozejdą
My też mamy body z krótki rękawem z Pepco,ale te co mamy są ok,tylko te długim rękawem takie się trafiły,może taka partia to była trefna.
Jeszcze przestroga- jak kupujecie ciuchy z pepco-wąchajcie czy nie śmierdzą pleśnią… bo sa partie zapleśniałe zwyczajnie…
Ja mam większość ubranek z pepco i z nimi się nic nie dzieje, bodziakow nie kupuje juz to nie wiem jak to z nimi jest a zapach zawsze jest ok… Chociaż zabawki są jak dla mnie słabe…
Ja większość ubranek mam ze Smyka, z Pepco i niektóre z F&F. Pepco ma świetnej jakości ubranka, które nie spierają się jak innych firm. Fajne są też ubranka z Lidla z firmy Lupilu bo też są dobre jakościowo. Poza tym część ubranek ma po synku mojej koleżanki i świetnie się w nich chowa. Takie ubranka są moim zdaniem najlepsze.
Ja mam większość ubranek od kogoś (a w tym część z usa - carters, które uwielbiam) A jak coś kupujemy to zazwyczaj z pepco. Ja nie narzekam. Na mojego maluszka w sam ram. Kuzynka narzekała, że po kilku praniach bluzka nie wygląda jak bluzka… ale to na starsze dzieci może gorszej jakości… bo jak dla nas na razie ok. ![]()
Judytka bo to nie jest regułą, ale odkąd rozpakowywałam pepcowe dostawy, to jestem uczulona, bo mimo że nie ma widocznej pleśni to bywało że śmierdziało… a nie wiem czy to się dopiera, czy rozwija się dalej…