Ubranka - jakie firmy?

dokładnie tak Mamabasia ja ostatnio jak tam pojechałam to chyba z godzinę przeszukiwałam dla córki i synka ciuszki, oni zazwyczaj jak nowa kolekcja wchodzi to tą starą wyprzedają. Kupiłam tez kurteczkę małej na zimę następną za połowę ceny i kamizelkę pikowaną taka na wiosnę chyba 30 zł dałam. Zauważyłam, że nawet kolory sie nie spierają jeśli chodzi o f&f

Jeżeli chodzi o F&F to dziewczyny macie rację, ale ja narazie sama nic nie kupowałam ich, chociaż korcilo, ale dostałam kolejne ciuchy z Holandii i powiem Wam, że naprawde, jeżeli chodzi o ubrania dla maluszków, to kupując w sklepach z używana odzieżą można wynaleźć wiele niezniszczonych ubranek.

Lipka zgadzam się z Tobą ja już pisałam, że ostatnio byłam na lumpach i wynalazłam kurtkę za całe 8 zł a nówka kurteczka na wiosnę jak znalazł, z odpinanym kapturkiem i naprawdę super materiał i spodnie dresowe (co prawda na mojego synka jeszcze za duże , ale całe 2 zł zapłaciłam a porządne grube , coś na styl angielskich dresów - zupełnie inny materiał niż u nas w sklepach)

A ja powiem tak - oprócz kilku ubranek, które kupiłam na wyprawkę dla starszej córci przed jej urodzeniem do tej pory kupiłam jej może kilka rzeczy (głownie na szmateksie). A tak to kupuje tylko buty :slight_smile:
Jeśli pytacie dlaczego to już śpieszę z odpowiedzią :slight_smile: takie ubrania “po domu” córka dostaje w spadku po starszych kuzynkach, a nowe rzeczy wysyłają (lub przywożą) mi siostry z Anglii. I nie ma porównania do tego co można kupić w polskich sklepach - jakość ubrań z NEXT czy Marks&Spencer sprawia, że pewnie i młodsza w nich pochodzi.
Ceny ubrań dziecięcych za granicą w porównaniu do polskich to jest jakiś obłęd! W UK można dziecko ubrać w markowe ubrania za kilka funtów a u nas? Ceny są po prostu kosmiczne!!

Kusia dokładnie się z Tobą zgadzam też mam te ubranka i to na dodatek takie unisex , co już 3 dzieci chodziła i nadal są w stanie dobrym lub bardzo dobrym. jak tylko mam możliwość to proszę rodzinę o zakupy w Anglii. Ale jeśli już potrzebujemy zakupów to właśnie w tesco kupujemy, albo szukam promocji w smyku czy innych dziecięcych sklepach. A po domu to dzieci chodzą w tym co mamy, ja też mam dużą rodzinkę , a ja najmłodsza jestem i każdy dzieci odchowane więc co tam mają to nam dają. Jedynie buciki kupuję przynajmniej jeśli chodzi o córkę bo ona już chodzi, a każde dziecko odkształca buta swoją stopą i nie chcę ryzykować jakąś wadą stopy.

Kikacu moje córki to jedyne dzieci z całej rodzinki, które mieszkają tu w Polsce :slight_smile: więc wszystkie ciocie i wujkowie je rozpieszczają

kusia to ja Ci zazdroszczę, bo ciuchy są rewelacyjne:)

Ja bardzo lubię (za jakoś przede wszystkim) ubranka takich firm jak: F&F, H&M, Next, Kappahl, ZaraBaby, Mark&Spencer, Pinokio - nie tyle nowe co nawet używane za grosze :slight_smile:

Ja nie zawsze patrzę na firmę jednak na jakość materiału, czasami ciuchy z daleka wpadają mi w oko i wówczas kupuję, często w biedronce są fajne i dobre jakościowo ciuchy, jakiś czas temu kupiłam małej piżame i uwielbia w niej spać drugą ma z F&F i obie dobre i super się spisują

My ostatnio preferujemy zarę, F&f, i H-m jak mam cođ kupi to generalnie nie ma problemu choć ceny czasem przytlaczaja

Jeśli nie miałabym ubrań dobrych firm (np. Mothercare, Zara, H&M etc.) od urodzenia dziecka, zwątpiłabym w moje możliwości… Nigdy nie rozumiałam dlaczego niektóre dzieci płaczą i protestują przy przebieraniu, aż do momentu, kiedy wypróbowałam body z Auchan, Disney. Takie ubrania kompletnie się nie nadają do ubierania niemowląt - w ogóle się nie dopasowują, a z niektórych można zauważyć wystające nitki, które mogą być niebezpieczne dla niemowląt.
Przekonałam się, że warto zainwestować w dobre ubrania. Poza tym wytrzymują dłużej niż tanie podróbki, więc na dłuższą metę cenowo wyjdzie podobnie.

A ja nie zgodzę się z wypowiedzią Beatrice, ponieważ wiele ciuchów z sieciówek są coraz gorszej jakości. Nieraz oglądając ubranka np. w h&m wiele z nich to szmatki.
Co do nitek itp, to owszem czasem zdarzają się w ubrankach z marketów, jednak z sieciówek również można się z tym spotkać, podobnie jak z plamkami na ubrankach.

Hmmm… miałam kilka bodów z auchan i patrzyłam na materiał przy ich zakupie, który mimo czestego użytkowania wyglądał nadal atrakcyjnie, mięciutki a kolory nie bledły, jednak jeden minus to rozciąganie dekoltu wręcz całe gołe ramionka, zakładałam je głównie do sukienek które są pełne pod szyją wówczas to aż tak nie przeszkadzało, jednak potem zaczęłam zwracać baczniejsza uwagę na body które maja zakładki przy szyjce, wolałam wybierać takie z dodatkowymi zapięciami.
Co do bodów z disneyem kiedyś kupiłam podobne w carrefour - aplikacja to chyba naprasowanka, bo dość szybko zaczeła pękać po praniu i wyglądała niezbyt fajnie, w dodatku materiał - mimo iż miała być to bawełna to troche w to wątpie - po kilku praniach nie nadawały się do zkaładania głównie poprzez rysunek który zamiast zdobić wręcz szpecił.

Ubranka które są niewygodne źle się zakładaja- przyznam ze rzadko na takie natrafiałam mimo iż kupuję również w sieciówkach

Ja też się z Beatrice nie zgodzę. Wszystko zależy od materiału, ja na przykład mam kilka ciuszków z Pinokio (o którym Bella wspominała) i bardzo szybko straciły swój fason, rozciągnęły się wszerz. mam dużo ciuszków z Lidla i są rewelacyjne. Mam z H&M i też są ok. Ze Smyka i Zary to różnie bywa, zależy jaki materiał.

Ja tez mam odmienne zdanie, w sumie to sadze jak silje, chociaz ostatnio kupilam tez co nieco w pepco i jestem bardzo zadowolona :slight_smile: material ok, nie spiera sie, nie rozwleka, a np.w smyku czy 5-10-15 to bywa roznie, mam doswiadczenie z moim starszym synkiem wiec juz wiem czego szukac, a po pierwszym synku duzo musialam wyrzucic wlasnir z tych firm bo sie porozwlekaly lub wyblakly…

Ja również kupiłam ostatnio kilka bluzeczek dla Lenki w pepco i są bardzo dobre. Kolory są zachowane, nie wyblakły. Nie raz spotkałam się z tym, że body z pepco były krzywo zszyte, czy miały dziury na szwach, ale takich po prostu nie kupowałam.

To chyba macie wyjątkowe szczęście do zakupów, albo po prostu uważnie sie przyglądacie i kupujecie ubranka dobrej jakości, które zapewne można wyłowić nawet i w Auchan. Musze przyznać, że nigdy nie robiłam zakupów np. w Pepco, więc zapewne troche generalizuje, bo znam Zarę czy H&M najlepiej bo zawsze tam kupowałam, ale też nigdy na ubraniach z tych sklepów się nie zawiodłam. Podobnie jak z Mothercare, czego nie mogę powiedzieć o Auchan (czy Carrefour). Różnica jakości z tych dwóch sklepów to dla mnie ewidentnie niebo a ziemia. Zawiodłam się jednak na Smyku kilka razy i podchodze do ubrań w tym sklepie takze z rezerwą.

Ja tez nie zgodzę się z wypowiedzią Beatrice. Ja kupuje swoim dzieciom ubranka z marketów, z tesco, pepco, real nawet, lidl, biedronka, carrefour , ale trzeba oglądać to co się kupuje, a nie tylko a ładny kolor czy naszywka to wezmę. Ja sprawdzam czy sie podda materiał, jak jest zeszyty ciuch itd
I tak naprawdę w sieciówkach ciuchy się nierzadko różnią tylko metką i ceną. Mnie z h&m jak dostałam dla małej sukieneczkę po praniu nie dość że puściła kolor to jeszcze sie skurczyła a prana w 30 stopniach, nie ma na to reguły. Najważniejsze żeby umieć ocenić ciucha. A nitki kurcze no przecież mamy w domu nożyczki obcinamy i po sprawie. Mnie nie trzeba wydawać kroci na markowe ciuchy, wystarczy że jadę kupić to oglądam . Ja mam z pepco dla Filipa półśpiochy i chodzi w nich na okrągło, ubrudzi pralka, suszenie i znów zakładamy i śmieję się, że one rosną z nim bo już półtora miesiąca nosi, żadnych nitek, nie rozciągnięte ani nie przetarły się na tyle jego szorowania podłogi więc uważam, że są dobrej jakości i za małą cenę

Beatrice to może wybierzesz się do Pepco ubranka fajne nie drogie, jednak nie wszystkie dobre jakościowo jak np dresy. Co do farbowania ubranek markowych, to niestety ja też tego zaznałam:-(

A wiesz Anita, że jak namierzę Pepco, to się wybiorę, zeby sprawdzić :slight_smile: