Idziemka też tak nosiłam , to samo było z rajstopami. Ja zamówiłam w końcu spodnie ciążowe, ale okazały się za.duze. wzięłam używane z vinted , ale muszę jednak rozmiar S brać. W poprzednich ciążach z h&m mama miałam M i były okej,a teraz za luźne, ale zostawiam na sam koniec ciąży będą okej i w tedy z tyłka nie spadną bo brzuch bedzie trzymał
Ja się przyznam, że nie miałam takich ciążowych spodni. ale akurat największy brzuch miałam latem, to więcej w sukienkach chodziłam.
Moja końcówka ciąży również przypadała na lato, więc często w sukienkach chodziłam, Miałam jedne ciążowe getry, jedne ciążowe spodnie dresowe i to mi wystarczyło. Zimą jest jednak dużo gorzej, bo trzeba jednak więcej warstw na siebie ubierać.
Ja mam z ciucholandu jedne fajne z tym pasem. Mega wygodne za 7zł :) jeszcze gdzieś powinnam mieć z poprzednich ciąż jeansy ciążowe. W pierwszej ciązy je kupiłam, by chociaż mieć jedne porządne spodnie :) ale jakoś wole materiałowe niż jeansowe
Kilka ubrań kupiłam, a trochę mam pożyczonych od siostry :) W zimie gorzej jest się ubrać w ciąży...
Tak. Latem ubierzesz byle co luźnego i jest ok. A zimą to zazwyczaj spodnie. Ja w ciucholandzie duzo kupiłam na gumce
Ja pierwszą córkę rodziłam w styczniu ,więc też końcówkę miałam ubieranie ;D Najlepsze były dla mnie ocieplane getry czy jegginsy :) Ogólnie nie było tragedii chociaż przytyłam 18 kg, Większość poszło w spory brzuszek ;) A dwie ciąże (lipiec, wrzesień) przypadły na lato ,więc głównie sukienki :) I tak najprościej i najwygodniej. Lekkie sandałki i klapeczki (tym bardziej ,że stopy puchły). W zimę musiałam kupić zimowe buty o rozmiar większe ,które potem po ciąży leżały bo denerwowały mnie ,że są luźne.
Ja kupowałam tylko legginsy większe a bluzki brałam od mamy ona jest 2 rozmiary większa niż ja więc były akurat teraz jej oddałam. Ale miałam takie legginsy na regulowanej gumce więc od 6 do 9 miesiąca je nosiłam co chwilę poszerzając gumkę
Z zimotodkami to prawda najgorzej chyba z kurtka;( u mnie jedna córka zimowa pora rodzina a druga jesienią w sumie początkiem więc jeszcze w płaszczu rozpiętym chodziłam;) a do kurtki zimowej zdążyłam zrzucić kg;)
Praktyczne są takie leginsy. Chociaż nie wiedziałam, że są takie w sprzedaży. Sama kupiłabym na próbę w ciazy
Super są regulacja jest jakieś 10 cm więc posłużyły długo miałam 2 na zmianę i zaraz po ciąży też w nich chodziłam bo wyregulowałam sobie.
Do kurtki jeszcze się zapinam więc liczę, że tak zostanie ;)
Zimą no najgorsze jest zapinanie o odpinanie kozaków. Często dzieci o to proszę:D
Moje jedyne ubrania ciążowe to leginsy i nic więcej. Pozostałe ciuchy kupowałam najczęściej o rozmiar większe, bądź dwa bo wszystko zależało od rozmiarówki, a także pożyczałam.
Kupiłam jedynie dwie pary spodni ciążowych, a w resztę ubrań normalnie udało się wejść chociaż przyznam szczerze Że najbardziej odpowiadały mi dresy 😁
Przytyłam 10kg ale też wszystko poszło w brzuch 😁
Ja przytyłam sporo a też ubrań ciążowych nie miałam zbyt wiele;) przy pierwszej ciąży spodnie które dostałam od kuzynki ale to tak na początek ciąży drugie kupiłam na okres końcowy ciąży a tak to w dresach się miescilam ;) w drugiej ciąży jedna para spodni typowo ciążowych ;)
Ja to nie miałam żadnych spodni typowo ciążowych;) tylko , że ja rodziłam w październiku więc nie potrzebowałam za dużo ciepłych ubrań;)
ja spodnie miałam, ale to kupiłam w Warszawie na Marywilskiej, a leginsy były dla mnie najwygodniejsze kupione w Lidlu, sprawdziły się tez po porodzie
Ja byłam letnia matka, więc nie miałam problemu z zimowymi kurtkami.
Mi trochę szkoda pieniędzy na kupowanie typowo ciążowych ciuchów. Dlatego kupiłam tylko leginsy (mi sprawdzają się z formommy). Jeśli chodzi o pozostałą część garderoby to zakładam te ubrania, które mają krój oversize. Niedługo wiosna więc w zapasie też czekają rozkloszowane sukienki, w które powinnam bez problemu się wmieścić.
Odnośnie ubrań ciążowych wczoraj na sinsey mi się pokazały jakieś ubrania na wyprzedażach właśnie ciążowe zerknijcie może coś wam wpadnie w oko;)
