Twardnienie brzucha

Jutro stuknie 29 tydzień. Od 3 dni biore duphaston i aspargin w większe dawce i jest jakby lepiej ze skurczami. Termin mam na 8marca. Mam nadzeję,że nie będzie się skaracać już. Staram się nie przemęczać.
Fajnie masz, że wiesz co wymusić i co powinni zrobić. Ja jestem kompletnie zielona, druga ciąża. Pierwszą poroni_am w 9 tyg. A teraz ciągle coś mi się przytrafia. Najpierw złe wyniki badań prenatalnych, amniopunkcja, nerwy przez p rawie 2 miesiące. Na szczęście wyniki prawidłowe. 3 tyg temu wyszło, że mam cukrzycę ciążową-walcze dietą, nie jest łatwo, ale udaje mi się utrzymać prawidłowo cukier. No a teraz od półtora tyg. Te skurcze…
Trzymam za Ciebie kciuki E.Bugalska, wytrwacie do bezpiecznego rozwiązania!:slight_smile:

bedzie dobrze, bezpiecznie dotrwacie rowniez:) tylko tez sie oszczedzaj…
a musze lezec, bo mam mało tej szyjki…

ah kobiety musza przejsc… ja od poczatku: odklejanie kosmowki z krwiakiem, kolka nerkowa no i teraz 2 x skurcze ;/
damy rade :slight_smile: nie my ostatnie…
cukrzyca to dietka, a ak okaze sie mało skuteczna, to pewnie przepisze Ci doktorek insuline :slight_smile: wszystko do opanowania, dużo optymizmu…trzeba odganiac zle mysli…

ja przy tych skurczach mam jeszcze no spe i relanium- ale to na noc…to oba leki takie rozluzniajace…

ale jak Twoje daja rade, to niepotrzebnie sie faszerowac tymi co wyzej wymieniłam…

Nospe mam brać doraźnie jak skurcze się nasilają, ale jak nie ma ich dużo to mam nie brać. Więc łykam tylko jak

Się pojawiają.
Pewnie, że damy radę!:slight_smile:

Twardnienie brzucha takie ewidentne to skurcze przepowiadające… one nie bolą i są nieregularne…prosze nie mylic z porodowymi… ja tez miałam takie skurcze w 30 tyg i zdarzały sie rzadko… nospa powinna pomóc…mi pomagała bo niekiedy takie napinanie brzucha jest uciazliwe

“stawianie” się brzuszka to tzw skurcze bh.
ja miałam w takiej sytuacji przepisaną nospę i zwiększoną dawkę magnezu

Ja również na twardnienie brzucha ok. 25tygodnia ciąży (skurcze, które trwały non stop) dostałam nospę i dużą dawkę magnezu oraz nakaz leżenia w łóżku. Po tygodniu mi przeszło. Później już pojawiały mi się skurcze przepowiadające i tylko w momencie ostrych skurczy miałam brać nospę. Dwa tygodnie przed terminem porodu lekarka mówiła żeby już nie brać żadnych leków bo dziecko może się już urodzić i będzie “terminowe”. Czasem ból w podbrzuszu może oznaczać też wypinanie/rozpychanie się dziecka :slight_smile: pod koniec ciąży bóle w podbrzuszu mogą też oznaczać schodzenie główki dziecka do kanału rodnego. Najlepiej w razie wątpliwości zapytać się lekarza :slight_smile:

Ja właśnie czułam takie jakby szpilki wbijane w dół brzucha i co się okazało skracająca się szyjka i małe rozwarcie. Dostałam nospę, magnez i nakaz leżenia. Do tego miałam to uczucie napinania się brzucha czyli tzw. twardnienie. Wszystko to działo się ok 7 miesiąca. Strasznie się bałam. Na szczęście dotrwałam do 37 tygodnia ciąży. Także głowa do góry, dacie dziewczyny radę:)

Ja na twardnienie dostałam Magnez i mogłam także brać nospę. Ale przed porodem na kilka tygodni miałam magnez odstawić.

No wlasnie nie mozna czasem przewidziec czy to przepowiadajace czy prawdziwe skurcze… Ja myslalam ze takie napinania sa ok, a jednak u mnie szyjka konkretnie sie skrocila… Szok! Dobrze, ze sytuacja w miare opanowana…
Wiadomo, ze stresik jest… I najgorsze, bo Swieta za pasem…a tu czlowiek lezacy. No ale dobrze ze rodzice sa i pomoga… Bo byloby kiepsko. Chyba catering by trzeba bylo zamowic.
Sa jednak sprawy wazniejsze- dotrzymac Dzidziusia jak najdluzej :slight_smile:

Powiem wam,że na prawdę magnez pomaga :slight_smile: Mi bardzo na przykład pomógł :slight_smile: Bo jak trafiłam z jakimiś skurczami w 24 tyg. do szpitala i dali mi magnez w kroplówce (z fenoterolem woleli się wstrzymać) i jak ręką odjął… A od paru dni się męczyłam. Z tym,że potem musiałam łykać nawet 5 tabletek Asmagu tak do 30 tc i po nich bardzo często było mi duszno,dreszcze,uczucie gorąca,bo to normalne przy magnezie ale za to skurczów w łydce nie było :smiley:

Ja też czesto łykałam magnezn wedle zaleceń lakarza, ale nie odczuwałam jakichś innych skutków ubocznych. To, że w ciąży jest nam cipelej to jest normalne.

tak jest, leki czasem sa niezbedne… eh, no ale co zrobic…

marzyłam o fizjologicznej, bezlekowej ciazy…

a tu psikus…

magnez i nospa serio pomagaja, i nie ma skurczy :wink: ja zamiast fenoterolu mialam kroplowki z Tractocile- jakis nowy lek
ale kroplowy z magnezem tez pomagały

A jak już termin nadchodzi,to tak dwa tygodnie wcześniej ten magnez trzeba odstawić

Dariolka tak bo gdyby mama go nie odstawiła to nie miałaby skurczów.

Ja w 32 tyg dostalam nospe i magnez na skurcze ktore juz byly bardzo mocne, troszke lezenia, odpoczynku i wszystko ustalo;)najbezpieczniej jest umowic sie z lekarzem prowadzacym w takiej sytuacji;)

U mnie na szczęście się obeszło bez żadnych tabletek czy kroplowek nawet leżeć nie musialam

ja odpoczywam…plus leki i poki co, jest ok… nic sie nie odzywa (odpukac tfu tfu)

czasem macice swiruja wczesnie… cale szczescie, ze daje sie je uspokoic

dziecie pewnie sporo uroslo przez swieta- nie oszczedzalam w objadaniu sie ;-p
chociaz te swieta :wink:

Moja lekarka już od 19 tyg kazała mi zażywać magnez dwa razy dziennie. Zastanawiałam się po co, skoro biorę kompleksy witamin, teraz już wiem.

Ja jestem w 34 i tez mi twardieje brzuch zwlaszcza jak nie jestem wyprozniona z czym mam trudnosci. Jesli tez masz problem z wyproznianiem to polecam syropek duphalac naprawde dziala i pomaga