Trudny wiek - kiedy u waszych dzieci to było?

Mój syn na szczęście tylko zartuje , a ostatecznie zaklada co jemu przyszykuje ;)

Mam wrażenie ze od dwóch dni mój syn ma trudny wiek na koncie za dwa tygodnie 3 lata . Od 3 dni nie możemy się dogadac o wszystko placz i histeria . 

No na szczęście ja nie mam problemu z synem i zawsze ubiera to co mu damy ;) 

co do markowych ciuchów, mojego męża znajomy z pracy ubiera swojego syna od urodzenia tylko w jordana :o on ma chyba teraz z 5lat i kiedy byśmy go nie spotkAli zawsze od stop do głów w Jordanie xd 

Jesli chodzi o ubrania to mój póki co nie zwraca na to uwagi , jednynie problem z butami mamy 

U mnie młodsza chociaż ma już 6 lat to nadal ubierze wszystko co jej naszykuje :) A starsza lubiła pokazywać humorki od zawsze :) Ale to bardziej kwestia buntu niż chęci ubioru czegoś innego :)

Z butami bez większego problemu :)

Hahaha to śmiesznie 😂

U nas tez jest problem z butami... jak jest deszcz i chce sandały albo gorąco i chce kalosze :D

Dzisiaj musiałam ubrać córce do żłobka taką polarkową kurtkę jesienna bo tak sobie zażyczyła :D mimo że średnio adekwatna do pogody . Z kaloszmai też często był problem ale jak była młodsza. Teraz jakoś rozumie że kalosze i parasol bierzemy tylko wtedy jak pada deszcz 

Wydaje mi się jak dziecko ma 2 lata to taki ciężki okres , bunt itp aktualnie to przechodzimy, synek nie chce siedzieć w wózku, wszędzie wejdzie, wszystko wyciągnie i nie chce się słuchac :p 

To jest chyba bunt 2latka, wtedy też jest skok rozwojowy więc wszystko może być powiązane ze sobą

U nas też pamiętam wiek 2 lata nie należał do łatwych :) Córka też miała swoje humory.

U nas teraz na trzy lata gorzej niż na dwa 

Moja ma niedługo 3 lata i widzę teraz takie zachowania buntownicze .. inne niż w te na dwa latka i chyba gorsze 

U nas na 3 lata tez gorzej jest niż na dwa ;) ale wydaje mi się , ze tlaczenie lepiej do niego dociera ;) 

No to w wieku 3 lat jak córka szła do przedszkola również mieliśmy przeboje. Potrafiła mi się rozbierać i krzyczeć ,że tego nie ubierze ,a po chwili znów chciała to ubrać. Byle zrobić na złość. Albo potrafiła stanąć pod drzwiami i tupać ,że ona idzie na podwórko się bawić. Także wiem o czym mowa :) 

Patrycja u nas jest problem z wyjściem z domu… bo maskara jakas. Jak mamy wychodzić to syn nagle zaczyna się super bawić..

Też to znam :) Tyle ,że córka już starsza to tylko pomarudzi czemu musi iść ,że ona chce się bawić ,ale wie ,że nie ma wyjścia :)

Mój starszy to taki kierownik rośnie co rozstawia wszystkich po kątach i robi co chce.. wszystko musi być tak jak chce.. mam nadzieje, ze to minie jak pójdzie do przedszkola bo kiedy chodził do zlobka to był spokojniejszy ;)

Hmm trudny wiek ...ciężko powiedzieć wydaje mi sie ze na kazdym etapie rozwoju u malucha jest jakis trudny moment tu kolki tam zeby później jakiś bunt sprawdzanie na ile moze sobie maluch pozwolic

Mamą być masz rację. Na każdym etapie rozwoju dziecka spotyka się jakiś trudny okres. A jak się patrzy wstecz to potem jednak by okazuje się że nie było tak ciężko i ciężko to dopiero jest przed nami