Test ciazowy z ledwo widoczna kreska

zrobiłam test i była iedna kreska na tamtym pierwszym co robiłAM to była jedna gruba a druga ledwo widoczna a teraz krwawie zywa krwia i nie wiem czy to nie okres

dziewczyno byłaś w ogóle u lekarza?!

Paulina nie stresuj siebie i nas tu wszystkich tylko idź do lekarza i będziesz miała czarno na białym co Ci dolega!

Ja i tak poszłabym do lekarza…Zrobisz jak uważasz,a jeśli to poronienie? Lekarz musi to zobaczyć.

Paulina powinien Cie jednak zastanowic fakt ze na pierwszym tescie byly dwie kreski, skad sie wziely? Dlaczego byly dwie ? Co spowodowalo ze wyskoczyla druga kreska skoro powoduje to tylko stezenie hormonu Beta Hcg?
Ja na Twoim miejscu juz dawno lecialabym do lekarza a wlasciwie od razu po zobaczeniu plamek krwi i pozytywnym wyniku na tescie. Jesli faktycznie bylas w ciazy po takim czasie to juz moze byc po wszystkim ale to nie zmienia faktu ze powinnas udac sie na wizyte do lekarza a nie pytac nas czy to okres…

Niunia ma rację. Jeśli byłaś Paulinko w ciąży, to może lepiej żeby lekarz i tak Cię przebadał. A nawet jeśli nie byłaś, to przyda Ci się konsultacja medyczna, skoro masz coś nieregularny cykl miesiączkowy.

Albo, mimo, że krwawisz, zrób po prostu kolejny test.

paulina-1994 dziecinada tyle napisze

siedz w domu moze zaslabniesz z powodu utratu duzejm ilosci krwi - jesli to nie okres to tak bedzie
byle by dzidzia nie ucierpiala a TYN bedziesz miala nauczke dziewczynko - bo kobiueta Cie nie nazwe :confused:

Ale nam się tu Xaniab zirytowała. Paulina na pewno jest wystraszona całą tą sytuacją. Z drugiej strony Młoda - ten kto decyduje się na współżycie, musi brać pod uwagę jego konsekwencje.

To prawda - ręce opadają. Nie rozumiem jak można tak nie odpowiedzialnie podchodzić do sprawy. Jednak to indywidualna sprawa każdego z nas. Ale jeżeli wchodzi w grę mała istota to nie ma tu o czym pisać nawet. Głupota sięga zenitu. Dodawać taki post i sobie z tego nic nie robić tylko czekać co inni na to poradzą i napiszą. Gdzie w grę wchodzi zdrowie i życie. Trzeba nie mieć szacunku do siebie, żeby się nie przejmować swoim zdrowiem, nie mówiąc już tu o utracie dziecka- bo to w tą stronę zmierza. Miejmy nadzieję, że dziewczyna nie jest w ciąży, bo jak już od samego początku tak do sprawy podchodzi - to nie dorosła do tego żeby być w ciąży. Tyle w tym temacie, bo już nie mam na ten wątek powoli ochoty.

podirytowałam się, bo to czeste przypadki, że małolaty panikują i szukają pomocy na forum zamiast iść do lekarza, a później wychodza powikłania takiego zachowania, ale to już jej interes

A ula już dawno mówiła że se dziewczyna jaja robi. Z nas i sama z siebie. jak to prawda i nic z tym nie robi. dziecko to dziecko.

Paulina co zdecydowałaś?

Zasadnicze pytanie: skoro była to ledwo widoczna kreska… Po ilu minutach spojrzałaś na test? U mnie raz (nie byłam w ciąży) pojawiła się druga kreska po upływie parunastu minut i to było jakieś przebarwienie,które było nawet dobrze widoczne… Test zrobiony był wieczorem a zrobiłam rano i juz była jedna kreska gdzie spojrzałam na nią po 5 minutach… No i robiłam z 3 dni przed okresem i okres przyszedł tak jak miał przyjść… Weź to też pod uwage,bo test bodajże po 10 minutach jest nieważny…

A jeśli nie to i tak jesteś bardzo nieodpowiedzialna,bo jeśli to poronienie to z ciąży raczej nic już ale chodzi o Twoje zdrowie ! Chcesz wylądować w szpitalu albo mieć jakieś powikłania,które zadecydują o Twoim przyszłym macierzyństwie? Równie dobrze to może być ciąża pozamaciczna a to już nie jest głupota a bardzo ważna sprawa !

Dla rozluźnienia atmosfery: kiedyś czytałam książkę o tym jak jedna dziewczyna dorysowała markerem drugą różową kreskę na teście ciążowym i okłamywała wszystkich dookoła, faceta, rodziców, w pracy :slight_smile: Dosyć przyjemna lektura.

Hahaha. Ula- a jaki tytuł?

“Cienka różowa kreska” Lauren Baratz-Logsted

hehe kurde chyba sobie wypożyczę dla zabicia nudy :smiley: swoją drogą pełno takich dziewczyn, które udają ciaże…tak jakby to się nigdy nie miało wydać ?! dziwne sprawy:)

Roxi ja tak mialam. Zrobilam test rano (bylam w pracy) spojrzalam poczekalam chwile i nic ale go nie wyzucilam tylko wrzucilam do torebki, ja wracam do domu po 14 wyciagam test a tam? Dwie kresk!?! Pobieglam do apteki kupilam drugi nasiusialam siedze patrze i patrze i patrze i nic… :slight_smile: tez po paru godzinach pojawila sie druga kreseczka.

Ula to tak jak z tymi testami pozytywnymi ktore mozna kupic juz w internecie :))

Xaniab to prawda irytacja rosnie z kazdym dniem, bo albo to faktycznie jakies jaja albo brak odpowiedzialnosci i tyle…

Ręce mi opadły i nie tylko one… Jak można być tak nieodpowiedzialnym??? Ja bym leciała do szpitala po jednej małej plamce krwi a nie czekała na cud i odpowiedzi na forum.
A co do dorysowania sobie 2 kreski to kiedyś sprawdzałam i … nie da się tak! Każda kreska dorysowana mazakiem, cienkopisem itp. po kilku minutach znikała to znaczy barwnik szedł do góry i zostawała tylko 1 kreska :stuck_out_tongue: Ewentualnie został ślad po naciskaniu na pasek cienkopisem :stuck_out_tongue: