Szkoda mi jej, ale jest dzielna. Jak na razie wszystko dzielnie znosi. Trochę marudzi na poczatku, a później już jest spokojna i daje dokończyć badania bez większego problemu.
Ja raczej takiemu malemu nie pokazywałam zent patrzyl na tv, a pozatym nie bylo czasu bo przy nim ciagle cos bylo, kolki, zapracja i wieczny placz albo jedzenie albo sen w ja w tym czasie mialam czas ugotować, posprzątać i juz synek sie budzil. I zniw podobnie. Pozwalam mu patrzeć w tv. Od pk. Roczku czasem zerkal ale bajki go zaciekawily na ok. 2 latka maz za granica przyjeżdża co 2tygm a ja ciagle sama 24h na dobe taze synek praktycznie juz nie spal w dzien, takze przyznaje sie wlanczalam mu bajke zebym ja na spokojnie mogla umyc sobie podłogi i czy zribobic.obiad, ale nie zawsze i codziennie bo bardzo duzo uwagi poświęcam synkowi, czesto robimy cos razem czy w kuchni czy razem sprzatamy, odkurzamy, eazem ukladamy klocki , rysymujemy, malujemy farbkami, ostatnio syenk byl ma juz prawie 4latka to robimy rzeczy z rolki papieru toaletowego np. Ostatnio zeobilismy minionka, zebre, samocho i pszczulke. A nie wiele do tego sa potrzebne materiały bo tylko rolka od papieru toaletowego lub ręcznika kuchennego;-) papier kolorowy klej , my mielismy akurat samoprzylepny…i nożyczki i mozna naprawde zajac sie tym dlugo;) o jeszcze w dodatku synek sie tym bawi;-) a dzisiaj robiliśmy zwierzątka z plasteliny;-) zawsze mozna znalesc jakies zajecie w domu kiedy mamy zime…ale co do tv sa momenty kiedy oglada bajki i czasem pozwalalm.
Ile rodziców tyle zdań. Każdy na pewno znajdzie złoty środek. Mogę jedynie napisać co zalecamy rodzicom w naszym ośrodku. Generalnie do 2 roku życia nie powinno dziecko oglądać telewizji, co więcej nie zaleca się oglądania telewizji przez dorosłych w obecności dziecka w pokoju. Łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Udowodniono, że dzieci uczą się przez słuchanie głosu osoby, która się nim opiekuje. Najbardziej zainteresowane są głosem rodziców, nagrany głos powoduje spadek uwagi. Moja córka ogląda bajki. Wyznaczam jej określony czas. Na razie to się sprawdza. Zobaczymy co czas przyniesie.
KSJ.zam a o jaki ośrodek chodzi?
Mnie wkurza jak mąż wraca późno z pracy i czasem ma mało czasu żeby się pobawić z synkiem bo zaraz kąpiel małego ale bierze go i oczywiście zaraz włącza tv zamiast te 15-20 minut poświęcić tylko dziecku. No ale cóż już się tak przyzwyczaił że ciągle tv musi być włączone.
Faceci tak chyba mają, że nie potrafią długo zająć się w domu dzieckiem, co innego na dworze, jakiś ruch. Mój mąż z kolei zaraz zagląda w telefon albo ucieka coś sprawdzić do komputera. Walczę z tym jak mogę, ale widzę że jeszcze długa droga przede mną.
U nas tez czasem tv jest wlaczony calymi dniami…ale sama nie potrafilabym tak siedziec w ciszy…ale czasem bawimy sie z synkiem w innym pokoju, czy tez czasem robimy razem cos w kuchni…synek czasem pomaga mi przy obiedzie, czy czasem robimy rozne prace plastyczne a tv przyciszam i wlamczam jakis film…to synek nie patrzy w tv…on tylko patrzy w tv jak leca bajki tak ro rolka odrazu bawi sie lub cos robi sam…czy rysuje , czy maluje farbkami…takze nie ma.tak ze siedzi tylko przed tv…bo jest włączony prawie camy dzien. A co do facetow…moj czasem dlugo sie zabawi z synkiem klockami, czy sie gonią lub wyglupiaja. Ale moze dlatego ze maz jest tylko co 10dni.na 3dni…a czasem wlaczy jakis film…o zwierzętach i ogladaja razem…dlatego syn kocha owady i zwierzęta i czasem udaje ze jest dużym pajakiem i mnie goni;)
jak ktoś ma więcej pokoi też ma łatwiej ja mam salon z kuchnią i pokój dziewczynek więc mały tylko u nas może się bawić a tv gra cały czas praktycznie
Mój mąż tylko jak wstanie to włącza wieżę, bo mu radio musi grać. Potem włącza telewizor bo wiadomości i filmy. Ja chodzę i po kolei wszystko wyłączam i mówię niech gra jedno, a nie wszystko na raz. Tym bardziej że telewizor i wieżę mamy w jednym i tym samym pokoju. Jedziemy samochodem to też radio włącza. Ale ja sama też za bardzo nie lubie w ciszy siedzieć, ale cały dzień telewizor mi nie gra czy radio.
Ja też lubię radio włączyć sobie. Zwłszcza teraz w grudniu jak już lecą świąteczne piosenki to od razu fajna atmosfera się robi. W samochodzie też lubię słuchać muzyki. Ale jakoś telewizor dla mnie jest zbyteczny. Wiadomo że czasem coś tam obejrzę ale nie gra non stop. Aneta mój mąż niby ogląda tv ale siedzi w telefonie jak wylacze to zaraz zły po przecież oglądał.
Mój ma dokładnie to samo. Albo zaśnie z pilotem w ręku i też wyłącze czy przyłącze na inny kanał to pretensję, bo ja oglądałem. Dziś w radiu słyszałam pierwszą świąteczną piosenkę. Tak jakoś miło mi się zrobiło, lżej, nie tak jak wcześniej było. Święta mają coś w sobie. Tylko żeby jeszcze śnieg był na święta. U mnie wczoraj cały dzień i noc padał śnieg. Za oknem mam biało. Na sankach już by się mogło przejechać.
ja nie mam radia haha u mnie tv z muzyką albo laptop
U mnie radio jest w łazience, uwielbiam słuchać muzykę podczas kąpieli
mój mąz tez jest uzależniony od tv
jak wraca po pracy to bardzo szybko sięga po pilot
chyba juz nic z tym nie zrobię
Staram się żeby u nas tv był włączony jak najmniej w ciągu dnia, te reklamy coś w sobie mają, bo jak leci jakiś film to synek nie zwraca na to uwagii, a jak leci reklama to mało nie wyjdzie w ten telewizor, dlatego wolę nie włączać. Mały jeszcze do nie dawna nie oglądał nic, czasem włączyłam mu piosenki dla dzieci to nawet nie za bardzo go interesowały, robił im papa, bo mu się wszystkie nie podobały:) a teraz ogląda po kąpieli bajeczkę, a w ciągu dnia nie.
A jak myślicie kiedy jest dobry czas na pierwsze wyjście do kina?
OBY jak najdłużej NIE patrzyła w telewizor. Szybko zmieniające się wielokolorowe obrazy zabijają szare komórki, a dziecku ciężko nadążyć za nimi. Ciężko się odzwyczaic od TV i tel komórkowych, które chyba jeszcze bardziej podobają się dziecku. Sama wiem, ale rachunki się troszkę zawsze zmniejsza. Teraz oglądamy minimum tv:)
Mój mąż też tak miał ze zaraz po powrocie z pracy włączał tv. I mógł on być włączony nawet cały dzień. Jemu to nie przekadzało dopiero ja zaczęłam mu tłumaczyć i zwracać uwagę bo robi Młody jak jest włączony telewizor to teraz sam nie włącza. Rano ewentualnie coś poogląda później włączamy i ponownie jest włączony jak młody idzie spać. Teraz weszło nam to już w nawyk i jesteśmy do tego przyzwyczajeni.
Ula jeśli chodzi o kino to Siostrzenica męża poszła dopiero nie dawno a ma 6 lat. Do tej pory nie była w stanie usiedzieć na bajce długo więc i do kina nie chodzili. Więc sama musisz wyczuć moment kiedy Twój Maluch usiedzi tak długo i będzie oglądał. Pamiętając że oprócz bajki leci jeszcze mnóstwo reklam. ![]()
Też mi się wydaje że taki wiek jest mniej więcej najlepszy. Choć bajka może być ciekawa wytrzymać te godzinę czy dłużej dla malucha w jednym miejscu może być ciężko. Można sobie w domu zorganizować seans z dzieckiem przed tv jak będzie lecieć jakaś dłuższa bajka i zobaczymy ile dziecko wytrzyma bez wiercenia itp.
Trudno mi powiedzieć, jaki wiek jest wystarczający do pójścia na film do kina ;/ chyba też wszystko zależy od temperamentu dziecka, jedno będzie młodsze i wysiedzi cały seans zainteresowane bajką, a inne może byc starsze, a jednak szybko się znudzi i będzie chciało opuścić salę ;/ chyba trzeba samemu wybrać najlepszy moment.
Kasiu u mnie tłumaczenie nie pomaga, telewizor musi być włączony i koniec kropka
chociaż tyle, że jak mąż jest w pracy to ja rządzę pilotem od tv ![]()
Moja znajoma poszła do kina z córką na bajkę, ale to już kilka lat temu. Jej córka z tego co pamiętam miałam wtedy cztery lata i wytrzymała tylko pół godziny. Potem musiałam jej wymyślać różne zajęcia, bo wysiedzieć nie mogła.
A jak dla mnie wymyślne zajęć w kinie jest bez sensu. Skoro dziecko i tak nie ogląda bajki to po prostu bym z nim wyszła i już. A nie siedziała na siłę.
M. Jacek to u mnie poszło lżej. Z tym że mój często włączał wieczorem bo wydarzenia leciały q później syn nie mógł zasnąć i tak do niego dotarło że faktycznie coś w tym jest.
Mojej kuzynki mąż też oglądał tv i najczęściej boks z i h córka i też w pewnym momencie młoda zaczęła ich bić zwyczajnie po głowie a jest w wielu mojego syna 3 tygodnie młodsza. Od tamtej pory tv też włączają jak Mała idzie spać.