Czyli jestem zła matką bo włączam córce bajki edukacyjne. Dzięki którym jako jedyna umiała liczyc i odróżniała kolory jak poszła do przedszkola. Super ![]()
Z tym że wolę być taka zła matką zyskując na tym rozwija mojego dziecka niż udawać bardzo opiekuńcza matkę polke i izolować dziecko od wszystkiego.
Jeszcze trochę a zaczniecie zamykać dzieci w pustych pokojach żeby przypadkiem nic ich nie rozpraszało. Czysta hipokryzja ale to już moje zdanie.
Robicie z matkek które włącza dziecku bajkie jakieś gorsze od was a same uważacie się za jakieś wspaniałe mamusie bo nie pozwalacie dzieciom nawet głupiej bajki obejrzeć. Przepraszam ale dla mnie to chore i az boję się co takie dziecko zrobi jak do przedkola pójdzie. Inne będą mówić o jakiej bajce a ono biedny o tym że jako mata gra…
Dzieci z tv potrafia sie wiele dobrego nauczyc , widzę po siostrzeńcu miał laptopa tv oglądał idąc do przedszkola znał litery potrafi bardzo dobrze liczyć , nawet od mojej córy która jest starsza od niego
Podsumowując można stwierdzić, że pewne rzeczy dawkowane z umiarem mogą przynieść trochę korzyści a nie tylko szkodzić. Jednak trzeba znać umiar i nie przekraczać magicznej granicy, bo elektronika szybko uzależnia a dzieci w szczególności…
Mariola, moje 3,5 letnie dziecko umie liczyć do 20, od dawna rozróżnia kształty i kolory, ale nie nauczyło się tego z bajek, tylko ode mnie, bo to ja się z nim bawiłam. Nie wiem czy umie to jako jedyne w przedszkolu, ale sama świadomość, że to moja zasługa sprawia, że jestem dumna.
Trzeba też rozgraniczyć pewne kwestie, co innego puścić bajkę 3 latkowi, a co innego sadzać przed tv niemowlaka. Czytałam kiedyś, że dziecko gdy ogląda tv przez 15 minut, to odbiera tyle bodźców i reaguje tak jak dorosły człowiek przez oglądanie telewizji przez 2 godziny. I tu kłania się stare przysłowie, że wszystko jest dla ludzi ale z umiarem, a niestety wielu rodziców gdzieś traci ten umiar i granica czasowa oglądania bajek przez dziecko bardzo szybko się wydłuża. Staram się też, żeby mój młody nie oglądał bajek przed snem, bo kilka razy już zauważyłam, że potrafi przez to spać mniej spokojnie. Również jak był mały i nie przesypiał nocy, pediatra pierwsze co zapytała się mnie, czy nie przebywa w pomieszczeniu gdzie ogląda się tv, bo to w dużym stopniu może zakłócać jego sen.
Słyszałam o takiej sytuacji, że dziecko nie chciało w nocy spać. Dopiero jak wynieśli telewizor dziecko zaczęło od razu przesypiać noce. Wiadomo telewizor czy telefon przesyłają szkodliwe fale dla organizmu. Co może wpływać negatywnie na sen.
aneta ja tak miałam mój były pozwalał córce na oglądanie tv non stop , mała potrafiła sie budzić w nocy i krzyczeć ze chce bajkę, też wyniosłam tv. Do tej pory dziewczynki nie mają go w tv, fakt mają laptopa ale każda po godzinie moze bajki oglądac na weekend trochę więcej
Dlatego umiar umiar umiar
Ulka super że Twoje dziecko nie potrzebowało tv do nauki ale niektórzy rodzice nie mogą poświęcić tyle czasu na zabawy czy naukę z dziećmi.
Wszystko w granicach zdrowego rozsądku. To że dziecko ogląda telewizje to nic złego, wystarczy że będzie się dziecko pilnować by nie siedziało całymi dniami przed telewizorem.
I tu się zgadzam z pauliną nie wszyscy rodzice mają tyle czasu by zajmować się dziećmi 24godziny na 24. Moi rodzice bardzo dużo pracowali z resztą teraz pracują jeszcze więcej. Mną i moim rodzeństwem zajmowała się sąsiadka, która mieszka przez ścianę z moimi rodzicami. Też nie powiem że rodzice się nami nie opiekowali, bo tak nie było. Tylko mieli mniej czasu dla nas. Mama pracowała po 12 godzin, tata miał pracę zmianową z nadgodzinami. A teraz mama pracuje po 24 godziny. Tata ma w sumie dwie prace, ale na wszystko znajdują czas. Maja czas zobaczyć się z dziećmi, rodzicami, rodzeństwem czy pozostałą rodziną czy znajomymi. Tylko trzeba się dobrze zorganizować.
Mariola w odpowiedzi na fragment ktory cytujesz z mojej wypowiedzi byl to oczywiscie sarkazm , nie wiem co myslalas czytajac to , moze ze jestem jakas chora psychicznie matka z batem w reku. Wiadomo ze piszac trudno czasami wyczuc zart czy sarkazm wiec chcialam Cie uspokoic , w naszym domu jest calkiem normalnie. A tv nie daje ogladac dziecku ze wzgledow ktorych pisza dziewczyny oraz robie to poniewaz oboje z mezem mamy wade wzroku , zapewne corka rowniez bedzie miec wiec robie to po to aby dodatkowo nie psuc jej wzroku. Telefonu oczywiscie tez staram sie nie uzywac i ograniczac wiadomo ze czasami sie odbierze poczte czy polaczenie.
Pragne zauwazyc , ze nikt tutaj nikomi nie narzuca masz robic tak czy tak , kolezanka zadala pytanie po to aby uzyskac opinie na dany temat nikt w odpowiedzi nie napisal jej ,nie rob tego bo bedziesz taka siaka i owaka, kazdy wyrazil swoje zdanie a osoba pytajaca sama zdecyduje czy skorzysta z tych rad czy tez nie. Nikt nikogo tu nie obraza i nie atakuje a mam wrazenie ze Twoje posty sa troszke atakujace oczywiscie moge sie mylic.
Nie udzielam sie na zadnyn forum oprocz tego z jednego prostego powodu- to jedno z niewielu gdzie ludzie sa bardzo zyczliwi i sympatyczni gdzie zadko spotyka sie tu z hejtami i pogarda. Wiec wrzucmy na luz ![]()
Pozdrawiam
Olcia z ust mi to wyjelas. Nikt tu nikogo nie nazywa na pewno złą matką i nie robię z siebie “wspaniałej mamusi”.
Trochę chyba przesada że to iż niemowlę nie ogląda telewizji to hipokryzja. Nie wiem co uważasz za “chore” w tym że moje dziecko które ma 6 miesięcy bawi się na macie.
Dziecko autorki postu ma 3 miesiące dopiero… I jeszcze podobnie jak i moje myślę że ma sporo czasu zanim zacznie oglądać tv.
Trochę więcej luuuzu kochana bo nikt tu nikogo do niczego nie naklania na siłę a jedynie piszemy co myślimy.
Paulina to że nauczyłam dziecko pewnych rzeczy nie wynika z faktu, że brałam synka i godzinami katowałam go nauką. Na nauczenie kształtów, kolorów na prawdę nie trzeba poświęcać aż tyle czasu a robi się to w międzyczasie wykonywania innych czynności. Ja też nie mam tyle czasu dla dzieci ile tak naprawdę bym chciała. Pracuje na etat plus zlecenie, dodatkowo się uczę, chodzę na zajęcia, mój mąż pracuje na etat 50 km od miasta plus ma własną działalność, którą “ogarnia” popołudniami i wieczorami, ale jakoś sobie radzimy. Niestety takie czasy, że trudno jest się w 100% poświęcić rodzinie.
Widzę, że temat telewizji zrobił się dość kontrowersyjny
Ja wyraziłam swoje zdanie, ale daleko mi od hejtowania innych mam, które włączają tv swoim dzieciom, poważnie ![]()
Spokojnie
ale temat nam się zrobił burzliwy…
Ulka niestety czasy mamy takie, jakie mamy, więc i tak podziwiam , że jesteś w stanie to wszystko pogodzić. Ale jak widać dla chcącego nic trudnego. Podobnie z uczeniem się dziecka. Jedno będzie szybko uczyć się nowości, inne będzie potrzebowało nieco więcej czasu. Mama i tata albo dziadkowie są najlepszymi nauczycielami, żaden edukacyjny program czy bajka z nimi nie wygra.
Mariola absolutnie nie twierdze, że jesteś złą matką i Cię nie obrażam a Ty już mnie atakujesz. Forum jest po to żeby wyrażać swoje opinie i nie obrażajmy siebie nawzajem tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie. ![]()
Ty robisz tak jak uważasz za słuszne. Mój Syn ma 17,5 miesiąca i uważam, że na oglądanie tv ma jeszcze dużo czasu. Piszesz, że dzięki bajkom edukacyjnym Twoje dziecko potrafiło liczyć jako jedyne w przedszkolu a ja wole liczyć razem z nim. Mój Syn może nie odróżnia kolorów ale jak układamy kubeczki z FP to też mu mówię, który kolor kubeczka jest następny i tym samym ja uczę go odróżniać kolory i wcale nie musi przy tym oglądać TV. I wcale go nie uczę przez cały dzień, nie każe mu się nie wiadomo jak uczyć kolorów. Jak się bawimy mówię podaj żółty klocek i czekam aż młody mi poda jak daje inny kolor dziękuje mu za klocek zielony ale wtedy pokazuje już palcem i proszę o klocek żółty. Jak podaje od razu klocek w takim kolorze o jaki prosiłam chwale syna, bije brawo itd Wcale nie poświęcam na to nie wiadomo jak dużo czasu a uczę młodego w ten sposób a i spędzam z nim wtedy czas. Nauka przez zabawę jest o wiele bardziej efektywna a jak ktoś chce da się pogodzić wszystko (świetnym przykładem jest Ula) Ja co prawda jeszcze nie pracuję ale już za chwile rodzi się mi drugi maluszek i nie zamierzam tylko dlatego pozwalać młodemu na ciągłe oglądanie bajek. Na pewno nie uchronię go przed bajkami do nie wiadomo jak długo ale dopóki mi się to udaje i mały nie ma potrzeby oglądania to się cieszę z tych chwil.
Gratulacje dziewczyny. Ja kupuje córce bajki bo niestety nie mam czasu na takie zabawy z nią. Muszę się zajmować młodszy synem i chora teściową.
Za to córka wie więcej z bajek niż nauczyłaby się ode mnie
Bez większych problemów policzy do 100 do 20 po angielsku i 10 po hiszpańsku. A jej chrzestna obiecała na 2 urodziny kupić jej jeszcze bajki z liczeniem po francusku i włosku.
Kolory zna podstawowe i nie tylko również dzięki bajce. Resztę rzeczy uczy się z zabawek edukacyjnych. Staram się bawić nimi razem z nią jak teściową i syn śpią albo syn śpi a teściową jest np u lekarza lub ma gości.
Miałam się więcej w tym wątku nie udzielać ale postanowiłam dodać swoje dwa zdania
To nie jest tak że włączam synowi telewizor żeby go czymś zająć a ja robie sobie coś innego. Zawsze leże obok niego na łóżku poza tym on jest bardziej zainteresowany mną niż telewizorem.
No i ma 3 miesiące więc włączam mu na telewizorze piosenki z youtube dla dzieci żeby nie robić tego w telefonie,wolę żeby muzyka leciała z telewizora.
Nie jest włączony długo.
No i jeszcze jedna kwesia, mój syn czasami zasypia dopiero jak włącze mu piosenki dla dzieci albo muzykę poważną jaj Chopina np właśnie w telewizorze. Nie wiem czemu, bo niby dzieci nie mogą zasnąć a Natan ma odwrotnie .
Myślę, że Mariola poczuła się dotknięta niektórymi komentarzami. Czytając między wierszami można zrozumieć że niektóre osoby w pewny sposób dają do zrozumienia że matka włączająca dziecku telewizor chce go po prostu czymś zająć. A nie zawsze to prawda.
Z resztą najważniejsze jest żeby dziecko wychowywało się w szczęśliwej rodzinie gdzie będzie czuło że jest kochane. A to czy telewizor jest włączony czy nie, to nie jest już takie ważne. Moja ciotka wychowuje syna mając włączony telewizor cały czas i to na jakimś janale muzycznym i to jest przesada. Natomiast włączwnie dziecku bajek np na godzinke czy nawet dwie to wcale nie zbrodnia i myślę, że dziecku nie zaszkodzi.
Z resztą dziewczyny, słyszycie co się na świecie dzieje, niemolwęta są bite i wyrzucane przez okno, małe dzieci katowane na śmierć a tu są mamy, które kochają swoje dzieci najbardziej na świecie więc kłócić się z powodu telewizora nawet nam niie wypada. Ważne, że zajmujemy się swoimi dziećmi ![]()
Ulka ale ja nie miałam nic takiego na myśli. Dobrze ze mały nauczył się bez tv. Bardziej chodziło mi o to że niektórzy telewizją sobie pomagają. Ja jeszcze jak byliśmy na jednym pokoju sama włączałam małej tv/czy laptopa z nauką kolorów itd żebym mogła coś z 2 zrobić.
Kiedys dzieci nie spędzały tyle czasu przy tv bo bajek nie było. jak ja byłam mała tylko dobranocka była a teraz kilka kanałów i same bajki
Każdy wychowuje dziecko po swojemu. Nikt tego nie negocjuję. Moja lubi oglądać telewizję chyba ze względu na to że kolory się zmieniają, ale też mało spędza czasu przed telewizorem. Jak idę robić obiad to włączam jej kołyske albo wkładam ją do wózka i bawi się grzechotką. Oczywiście jest w tym samym pomieszczeniu co ja, żeby mieć ją na oku. Ma cztery miesiące i nie widzę potrzeby by specjalnie włączać jej telewizor. Jak będzie starsza to będę ją sama uczyć pewnych rzeczy przez zabawę. W ten sposób bedziemy spędzać razem wspólnie czas który mam tylko dla córki. Przy dwójce dzieci i obowiązkach jest ciężej wszystko pogodzić. Ale nie ukrywajmy im dziecko starsze tym samo będzie się domagało bajki czy innych nowości które zobaczy.
Byłam wczoraj z córką u okulisty. Wszystko w porządku. Dno oka bez zmian. To dobrze, nie bedzie problemu że się siatkówka odklei przy usowaniu naczyniaka z główki i powieki. Ale w razie usuwania naczyniaka okulista i tak będzie musiał być obecny przy zabiegu.
Oj to współczuję malutkiej. Biedactwo. Ech czasem te dzieci muszą tyle przejść. Badanie dna oka nic miłego. Ale grunt żeby wszystko było dobrze. Kiedy macie zabieg?
Jak na razie jesteśmy w trakcie konsultacji i badań. Usunąć się da tylko jaką metodą. Dlatego trochę badań musi niestety przejść. Jeszcze chirurg dziecięcy i jeszcze badania w szpitalu genetyki i jeszcze ma neurologa, ale to już inny powód. Bardzo się do tyłu wygina aż w taki pałąk i chcę sprawdzić czy nie ma zespołu napiętych mięśni.
szkoda malutkiej …takie dzieciaczki czasem muszą więcej przejść niż niejeden dorosły