Brak wiedzy na temat powikłań związanych z nieszczepieniem swoich dzieci może okazać się bardzo niebezpieczne a nawet zagrażające ich życiu.
Uważam , że należy szczepić dzieci a nie eksperymentować
Nigdy nie brałam takiej możliwości pod uwagę i nie rozumiem takiego zachowania i zaparcia , jak rodzice świadomie podejmują takie ryzyko. Ja brałam pod uwagę inne szczepionki płatne tylko żeby w razie czego dziecko przechodzilo chorobę łagodnie
Też nie rozumiem takiej postawy. Przecież szczepionki wdrożone zostały by przeciwdziałać epidemiom- kiedyś setki dzieci umieraly nie dożywajac dorosłości właśnie z powodu szeregu chorób. Potrzeba było lat by to zatrzymać. I nie rozumiem jak bna własne życzenie można narażać dziecko na konsekwencje zachorowania
Uważam, że nie szczepienie dzieci powinno być karane
I to wysokimi karami pieniężnymi !
Tak właśnie
Rikitikitam, nie ma czegoś takiego jak ujawnienie/uaktywnienie się choroby genetycznej po szczepionce. To schorzenie albo jest albo go nie ma.
Miałam tutaj na myśli chociażby ten autyzm. Ten temat budzi bardzo dużo kontrowersji i spotkałam się z opiniami, że skoro mmr autyzmu nie wywołuje, to go może uaktywniać. Niestety nadal nie jest znana przyczyna tego zaburzenia i powstają różne teorie na ten temat.
Autor przytaczanego przez Ciebie twierdzenia stracił prawo wykonywania zawodu, wylądował w więzieniu, a rodzice dzieci nieszczepionych przez to w GB, które zachorwały na odrę z powikłaniami (m.in. mózgowymi), wystąpili o odszkodowania.
Przeczytałam ten list prof. Majewskiej. Odnosi się głównie do tiomesalu w szczepionkach a nie do szczepienia NMR. A o tiomesalu jest np. tu : www.mp.pl/szczepienia/specjalne/show.html?id=70677
W szkole rodzenia był wykład pediatry immunologa , który na szczepieniach zęby zjadł i oczywiście padło to pytanie o tiomesal. Obecnie szczepionki jego nie zawierają, konserwuje się je innymi substancjami.
I bardzo dobrze ![]()
Ja szczepiłam mojego synka szczepionką 6w1 i wszystko było ok, żadnych powikłań, zawsze po szczepionce smarowałam rączkę wodą z sodą i było w porządku. Tak w ogóle to chciałam zaszczepić synka szczepionkami refundowanymi,ale mąż stwierdził, ze lepiej hexa i zaszczepiliśmy hexą, drugiego synka też chyba zaszczepie hexą.
Czytałam te wszystkie rzeczy i nawet jeszcze więcej . Znam osoby które siedzą w tym temacie bardzo głęboko z różnych powodów. Nikogo nie oceniam bo dużo o tym myślałam jeszcze zanim urodziło się moje pierwsze dziecko . Postanowiłam ze wybiorę szczepienie płatne ze względu na ten cały syf w szczepionkach refundowanych ja osobiście po każdym szczepienie byłam chora i wierzę że te szczepionki mogą szkodzić. Każdy ma inną wiedzę na ten temat i to już jest sprawa indywidualna ale uświadamianie rodziców w formie wykładów powinno być stosowane
Żaden inny kraj już nie szczepi refundowanymi szczepionkami ze względu na ich substancje konserwjące. Korzystają ze szczepionek nowej generacji, które w Polsce przez wiele rodziców są napiętnowane.
W innym kraju rodzic ma wybór czy chce szczepić czy nie,nikt tam nikogo nie targa za uszy,że tego nie robi,po prostu wolny wybór. Jest wolny wybór jest system odszkodowań. A u nas jest przymus i brak systemu odszkodowań
skoro państwo karze mi szczepic niech bierze odpowiedzialność za wszystko co może się stać z moim dzieckiem.
Moja położna ostatnio była i pytałam ją o zdanie i powiedziała, że była bardzo za refundowanymi dopóki wnuka nie zaszczepiła - od 2 lat nie przestaje chorować a wszystko zaczęło się właśnie po szczepionce …
więc nie wiem czy to wina szczepionek, że byłaś A Zuzalak chora czy po prostu naszej własnej odporności
Nienormatywna ja też tak słyszałam… że dzieci bardzo chorują po tych refundowanych… nie wiem co to za dziadostwo wszczepiają…
my wczoraj byliśmy na pierwszej szczepionce z synkiem i kupiłam mu tą 6w1… :). Dla dziecka wszystko oddam ![]()
Moja córa po refundowanych zdrowa jak rydz. U koleżanek, które szczepiły refundowanymi tez nic się nie działo. A mam i takie znajome co szczepiły skojarzonymi i dzieci chorują. Nie ma co uogólniać.
Dziadostwo to było kiedyś gdy nie było szczepień.
Owszem co trzy wkłucia to nie jedno, bo masz mniej konserwantów, w skojarzonej masz bezkomórkowy krztusiec no i w refundowanym DTP jest jeszcze tiomesal. Ale ilość antygenów drobnoustrojów jest taka sama i tylko od odpowiedzi układu immunologicznego Twego dziecka będzie zależało jaką odporność przeciwko szczepionym drobnoustrojom wytworzy.
Artan no może i masz racje ![]()