Szczepionka 6w1 hexa

U nas jest tak, że szczepi się codziennie. Nie ma wyznaczonych dni i godzin. Jedynie co to umawia się na konkretną godzinę i już w rejestracji kierują panie pielęgniarki do pokoju szczepień gdzie dziecko jest wcześniej badane, a potem szczepione. Nie ma tego czekania w poczekalni z chorymi. Ale wejście jest jedno, poczekalnia przez którą trzeba przejść też wiec ryzyko zarażenia jakąś infekcją jest możliwe.

oj, tak nie powinno być, ponieważ zarazki są wszędzie a dziecko w dniu szczepienia nie powinno być narażane na ryzyko infekcji.

Szczepionki skojarzone to nowoczesne preparaty, które często bywają nawet skuteczniejsze od pojedynczych.
Układ immunologiczny dziecka lepiej na nie odpowiada. Są też bezpieczniejsze i zdarza się po nich mniej powikłań, takich jak obrzęk i bolesność w miejscu nakłucia czy gorączka. Oszczędzają również maluszkowi bólu i stresu, ponieważ przy jednym ukłuciu zostaje uodporniony przeciw kilku chorobom.

Mój synuś po 6w1 hexy miał NOP, zwiotczał nam, od tego czasu szczepimy sie indywidualnym tokiem w poradnni szczepień

W momencie wystąpienia Niepożądanego Odczyny Poszczepiennego NOP, dziecko szczepione jest według indywidualnego schematu szczepień.

Nie można jednoznacznie powiedzieć, że dziecko będzie miało NOP, np. po refundowanej, a po skojarzonej nie, Różnie to bywa, to sprawa bardzo indywidualna. moje dziecko póki co nie miało problemu, raz tylko obrzęk.

U nas też do szczepienia są wyznaczone dwa dni, gdzie prze godzinę sie szczepi. Ale ktoś wpadł na pomysł i w tej godzinie od lekarza rodzinnego przerzucają pacjentów starszych do pediatry, także i tak dziecko ma styczność z chorymi.

Jasne, że nie mazwiązku przyczynowo-skutkowego między szczepionkami startej i nowej generacji. Tzn. Nie zostało to poparteżadnymi badaniami naukowyi

NOP może wystąpić bezwzględnu na rodzaj szczepionki

My od urodzenia zdecydowaliśmy się na 6w1 i jestem bardzo zadowolona nie było żadnych problemów żadnych gorączkę ani innych objawów. Szczepionki nie są robione asz tak często więc koszty nie są to duże a dziecko jest mniej kute i spokojne.

Przed urodzeniem się synka bardzo dużo czytałam o refundowanych szczepinkach, nie wiedziałam że istnieją te płatne jak swierza mama. Uświadomiły mnie dziewczyny na podobnym forum i powiem wam że warto poczytać bo niektóre artykuły dają do myślenia , ja jestem zdania że jeśli możemy zapewnić dziecku coś lepszego i stać nas na to , to wybieram zdrowie dziecka

Szczepionki nowej generacja niosą mniejsze ryzyko wystąpienia zespołu nieutulomego ciągłego płaczu, jest to reakcja m.in. na liczne ukłucia (stary schemat szczepień ). Zespół ten charakteryzuje się utrzymującym powyżej 3 godzin płaczem lub krzykiem o znacznym nasileniu i wysokim tonie, pojawiający się przeważnie 6–18 godzin po szczepieniu.
Mniej ukłuć, mniejsza trauma dla dziecka.

Przerażają mnie te powikłania

Powikłania były m, są i będą. Jednak moim zdaniem trzeba szczepić dzieci, by nie dopuścić do powikłań po przechowywaniu chorób, które są bardzo groźne.

a.wilk odczynów poszczepiennych nie ma aż tak dużo,.Powikłań wynikających z niezaszczepienia dziecka a w przypadku jego zachorowania jest znacznie więcej i niestety mają bardzo ciężki przebieg. Dlatego szczepmy swoje dzieci !

Też jestem zwolenniczką szczepień, u mnie jeszcze nikogo nie spotkałam w rodzinie z NOP. Ryzyko istnieje, ale większa szansa, że mi dziecko zachoruje i będzie miało komplikacje. ponadto szczepiąc tworzymy tzw. odporność zbiorową, tzn, że w danym miejscu raczej nie rozwinie się choroba wśród społeczności gdzie wszystkie jednostki są zaszczepione.

Macie racje dziewczyny. Lepiej szczepić niż później borykać się z chorobami

Ja również jestem za szczepieniem,ale zdecydowanie szczepionkami płatnymi. Znam dziewczynę co nie szczepu swojego synka i w szpitalu jak urodzila odmówiła szczepienia. Miała nieprzyjemności z sanepidem ale mówi że jest świadoma ryzyka i nie będzie szczepic. Czytałam te artykuły co ona i rzeczywiście przerażają ale my mieszkamy w Polsce a nie gdzieś w stanach.
Teraz by to chyba nie przeszło ale ona obstawia zdecydowanie przy swoim . Dla mnie to trochę nieodpowiedzialne ale każdy ma inne poglądy.
Ostatnio czytałem że rodzice którzy nie szczepia dzieci będą płacić kary

Nie rozumiem filozofii rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci. …

Rodzice Ci nie zdają sobie sprawy z zagrożeń i konserwacji jakie niesie niezaszczepienie dziecka. Powinno być więcej polityki pro w zakresie szczepień ochronnych dzieci, aby wdrożyć edukację na temat szczepionek

Moim zdaniem rodzicom odmawiającym szczepień powinni pokazywać film na jakie ryzyko i na jakie choroby narażają swe dzieci. A po takiej emisji niech podpisują co chcą. Skoro przeciwnicy szczepień taką bronią wojują to czemu nie załatwić tego podobnie. Ja osobiście widziałam kilkutygodniowe niemowlę duszące się z powodu krztuśca i nie życzę nikomu przeżywać takiej męki.

Bardzo dobry pomysł. Jakby zobaczyli jakie są konsekwencje nie szczepienia dzieci, może zmienili by zdanie