Święty Mikołaj nie istnieje... - jak powiedzieć prawdę?

Wtedy rzeczywiście psuje to nasze szybkie zakupy :stuck_out_tongue_winking_eye: a nie raz tak namieszają że nawet po dłuższym czasie tak nie do końca można się odnaleźć :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

U mnie dino jest najbliższym sklepem, ale nie potrafię się do niego przekonać i wolę iść 3,5 km do biedry :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: chyba dlatego, że darze biedre szczególną sympatią :sweat_smile: i ma w swojej ofercie takie produkty które lubię i znam

Bo może jest drożej, stąd cisza i spokój :face_with_peeking_eye:

No u nas to dino jest właśnie na wsi :rofl:wiec nie wiem, czy to od tego zależy.

Biedronka ma zdecydowanie lepsze promocje :lady_beetle::lady_beetle::lady_beetle:

1 polubienie

To zależy. Biedronka mocno rywalizuje z Lidlem i czasem te same produkty na promocji kosztują tyle samo albo jeden ze sklepów ma nieco taniej

Tak, ale Maja się odniosła do mojej odpowiedź odnośnie dino a biedronką :grinning:

1 polubienie

Aaaa oki :+1:

U nas niby dzieci jeszcze wierzą :wink: ale jestem przygotowana i kupiłam książkę milion milionów świętych mikołajów. Opowiada o tym , że święty Mikołaj ma ciężko i aby było mu łatwiej to jest mnóstwo pomocników - rodzice , dziadkowie , ciocie , wujkowie i inne osoby , które tylko zechcą pomóc.

Dokładnie , a dzięki tej rywalizacji między lidlem a biedronką można wychaczyc dobre ceny nieraz :grin:

A ja myślę, że ta pseudo rywalizacja to całkiem niezły chwyt marketingowy i napędza to zarówno jednym jak i drugim klientów :sweat_smile:

2 polubienia

Też tak myślę , że to pseudo rywalizacja. A w rzeczywistości oni się dogadują bo nie mogliby bez konsekwencji tak się wzajemnie krytykować i to publicznie

1 polubienie

Hmmm teraz jak to tak napisałaś to spojrzałam na to od tej strony i rzeczywiście by mogło tak być :thinking: przecież jeden drugiego mógł by zaskarżyć,

Ja tak kiedyś o tym pomyślałam. To tak jak ludzie prywatni , przecież gdyby tak ktoś wyzywał drugą osobę to zaraz by można było do sądu iść. A nawet to takie nękanie trochę.

Ale były rozprawy bo któryś ze sklepów chyba Lidl zaskarżył biedrze i biedra miała tam jakąś karę pieniężną z tego co pamiętam

1 polubienie

O to tego nie słyszałam , poczytam z ciekawości czy są jakieś informacje na ten temat jak to się potoczyło

Oczywiście że tak, swoją drogą, muszą mieć naprawdę świetnych marketingowców, którzy to wymyślili

1 polubienie

Klient mógł tylko korzystać jak ceny były nieraz bardzo niskie . Tylko niestety ale wykończyli tym małe osiedlowe sklepiki , u nas właśnie w tygodniu jeden jedyny na wiosce sklep zamknął , :confused:

U nas na wiosce jest Biedronka a do tego dwa sklepiki i bardzo dobrze się utrzymują. Mimo , że jest Biedronka to do tych wioskowych zawsze ktoś podjeżdża. No i oczywiście największe utargi są w niedzielę

To chyba już zależy od potencjału sklepu i samej wsi.
Tak jak pisze @P.Iwanicka u nas jest podobnie że są mniejsze i większe sklepy na wsi, lokalne 2 i Dino i na razie wszystko się utrzymuje.

1 polubienie