Święty Mikołaj nie istnieje... - jak powiedzieć prawdę?

Drogie mamy, w jakim wieku Wasze dziecko dowidziało się, że Święty Mikołaj nie istnieje? Sami mu powiedzieliście czy dowiedziało się od innej osoby? Jaka była reakcja? Uważacie, że lepiej, żeby to rodzice w porę wyjaśnili sytuację czy żeby dziecko dowiedziało się od kogoś? Jak to wytłumaczyć, żeby nie zniszczyć zaufania do dorosłego?

U mnie starsi chłopcy doszli sami do tego :wink: 11-lataka nadal wierzy :christmas_tree: według mnie cała magia tych świąt u dzieci opiera się na tym mikołaju :relieved: a my dorośli lubimy sprawiać im tą frajdę typu ślady mikołaja z mąki na podłodze :wink: dopóki wierzą niech wierzą :mx_claus:

U mnie synek 4 latka wierzy w Mikołaja. A corka 9 lat to juz wie ze Mikołaj to dziadek Irek :rofl::rofl::rofl:

Ja się śmieję bo moi siostrzency długo wierzyli ale no chyba ostatecznie ogarnęli że to jednak nie Mikołaj ( w końcu już naście lat mają :laughing:) a u męża siostrzeńcy wierzą nadal bo są mali aczkolwiek 7 latek już ma podejrzenia, że Mikołaj o nich nie pamięta nigdy i omija, bo ich prezenty i dziadków są zawsze, że jak on wchodzi itd. na szczęście w tym roku wigilia u nich i mają duży balkon. Jest pomysł podrzucenia na niego przez okno worka by było że Mikołaj im zostawił pakunek i poleciał dalej. :slight_smile: tak jak pisze @Ma_gorzata_Ksi_ek cała magia w tym mikołaju jest :blush:

1 polubienie

Mi się wydaje, że dzieci z wiekiem same do tego dochodzą :grinning: a jak nie to chyba lepiej żeby dowiedziało się od nas niż od innych dzieci , jak nasz synek nas zapyta to wytłumaczymy spokojnie, że magia Świąt nadal jest, tylko że Mikołaj to taka symboliczna postać i mam nadzieje, że dobrze to przyjmie i zrozumie, ale dopóki będzie wierzyl to będziemy pisali wspólnie listy, robili ciasteczka i przygotowywali mleczko dla Mikołaja, a w nocy będziemy robi ślady jego butów z mąki :wink:

Narazie mam dzieci w wieku takim ze wierza lub w ogole nie kojarza o co chodzi :laughing:
Nie mniej jednak nigdy im nie powiem ze swiety Mikolaj nie istnieje. Istnial. Opowiem synom cala historie jak to Mikolaj odwiedzal biedne dzieci i dawal im prezenty. Twraz ma 5lat i wie ze Swiety ma pomocnikow - bo przeciez sam by tylu chat nie ogarnal ! Rok temu widzial jak ja pakuje miody w pudelka i potem wreczylismy je cioci- zapytal o to wiec powiedzialam ze nie lubie przychodzić z pustymi rekami, wiec pobawilam sie w Swietego ! Syn byl zachwycony tym pomyslem !
I zamierzam mu wlasnie w ten sposob tlumaczyc - ze to piekne co robil Swiety i my jako rodzice chcemy rowniez dawac podarunki bliskim zeby sprawic im radosc.
W tym roku on zalozyl czapkę i poszedl do przedszkola z pierniczkami dla Cioć ktore zrobil sam.
Powiedział ze dzis to on jest Swietym Mikolajem a tak naprawde to pomocnikiem i ze ma dla nich prezenty.
Mysle ze to najlepsza opcja- nie sciemniac w nieskonczonosc ale tez swieta przypruszyc odrobina magii :heart:

1 polubienie

Myślę, że to po prostu przychodzi z wiekiem , dzieci same zaczynają łączyć fakty, zwłaszcza kiedy słyszą coś od starszego rodzeństwa czy innych starszych dzieci . U mnie w domu też tak to wyglądało. Pamiętam, że dowiedziałam się, kiedy moja starsza siostra powiedziała mi, że znalazła prezenty na strychu i wtedy wszystko zaczęło się układać w całość :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

Mały wierzy bo widział mikołaja na imprezie mikołajkowej. Córka zdemaskowała dziadka w wieku jakoś 7-8 lat. Ubrał sobie takie motocyklowe długie buty i córka wiedziala że takie ma tylko dziadek

U nas było załamanie wiary u 7 latki ale czat gpt i głos świętego Mikołaja uratował sytuację bo właśnie starszy kuzyn powiedział że Mikołaja nie ma i to takie nie fajne było , ja rozumiem że on jest starszy ale po co młodszym dzieciom psuć frajdę

Wiadomo, że do pewnego wieku dziecko jest przekonane, że wszystkie prezenty pod choinką są przyniesione przez Mikołaja, kiedy ono smacznie spało, i jest to urocze i magiczne :smiling_face_with_three_hearts: Natomiast przychodzi w końcu moment, że zaczyna ono podejrzewać i orientować się, że jednak to rodzice pomagają Mikołajowi dostarczać prezenty :smiley: :star_struck: i według mnie właśnie jest najważniejsze, aby informować dzieciaki stopniowo, dostosowując do wieku, udzielając odpowiedzi w taki sposób, aby nie zepsuć od razu im całej magii podrzucania prezentów, ale pozwolić dziecku stopniowo samemu dotrzeć do tej prawdy :blush: i na pewno istotnym jest, aby jednak rodzice powolutku informowali swoje pociechy odnośnie tego jak to wszystko wygląda, ponieważ nie ma nic gorszego niż ten smutek i rozczarowanie w tych małych oczkach, jak ktoś okrutnie, bez ogródek powie dziecku, że rzeczywiście Mikołaj nie istnieje i nie on podrzuca te prezenty. Tę wiedzę powolutku dziecko powinno jednak otrzymywać od swoich rodziców :smiling_face_with_three_hearts:

Warto dopasować rozmowę do wieku dziecka, młodszym wystarczy powiedzieć, że Mikołaj to magia świąt :smiley:
Widze (tak jak pozostale Mamusie), ze dzieci same w pewnym momencie sie o tym dowiadują i raczej nie czują oszukane.
Dla mnie Mikołaj to taka piękna tradycja, w której dorośli pomagają spełniać Mikolajowi życzenia i w sumie takie przesłanie bedzie nam towarzyszylo jak corka podrosnie.

Mój 6 letni synek w tym roku ma już takie wątpliwości co do istnienia Mikołaja. Na początku zapytał się mnie czy to ja robię prezenty, a nie Mikołaj, bo tak usłyszał od kolegi. Zapytałam się go, a w co wierzysz? To powiedział, że wydaje mu się, że jest Mikołaj. A dzień przed Mikołajkami powiedzial, że on wie że prawdziwy Mikołaj nie ma czasu na odwiedzenie wszystkich dlatego jego pomocnicy się przebierają by ni pomóc. Na razie nie neguje tego co mówi. Myślę, że to wychodzi spontanicznie, że dziecko staje się starsze, dojrzalsze i dochodzi do własnych wniosków.
Pamiętam, że kiedy ja byłam mała i przyszedł ten czas, że dowiedziałam sie prawdy, że owszem był kiedyś Mikołaj, który pomagał potrzebującym i stąd wzięło się to święto, ale nie ma on nic wspólnego z Mikołajem w czerwonym wdzianku z siwą brodą to nie byłam zła na rodziców, byłam dumna z siebie, że już jestem małą dorosłą :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::blush:

Slyszlam właśnie ze przez chat gpt można wygenerować głos mikołaja , możesz powiedzieć jak to się robi ? :blush:

Mój syn ma 7 lat i póki co wierzy w Mikołaja :blush: bardzo mnie to cieszy bo to piękny czas jak dzieci wierzą lubię ten okres przygotowań i rozpakowania prezentów . Dzień Przed 6 dzielnie mył buty całej rodziny , łącznie z podeszwami :face_with_hand_over_mouth: zostawił list i pierniczki a teraz jeszcze myśli kiedy zrobić list dla Mikołaja pod choinkę :smiling_face_with_three_hearts: w wigilię każemy mu zawsze iść szukać w oknie pierwszej gwiazdki my w tym czasie wszystko przygotowujemy a gdy jest gotowe dzwonimy dzwonkiem że Mikołaj już jest :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Na aplikacji gpt można przestawiać głosy i wtedy był „ santa „ w tym roku nie dodali jeszcze tego głosy Mikołaja

Aa bo myślałam że może nie potrafię tego wyszukać , ciekawe czy będzie ten głos to by było extra jeszcze dla mojego 7 latka , już jest taki pomiędzy trochę wiary w Mikołaja , ale póki co jeszcze wierzy :blush:🩵

Uważam, że nie ma xo niazczyć tej magii - dziexiaki w pewnym wiwku same się orientują, że ro rodzice stoją za tymi wszystkimi prezentami. Na ten mowment, nie planuje żadnych rozmów na ten temat. Ta wiara w świateczne cuda sprawia, że grudzień nq prawdę nest wyjątkowy, a dzięki temu, że dzieciaki tak mocno w to wierzą to my dorośli znowu możemu oczuwać tą magię! :smiling_face_with_three_hearts:

Do mojego bąbelka w tym roku pierwszy raz przyszedł św. Mikołaj więc u nas dopiero sie zaczyna :blue_heart: dlatego nie mam doświadczenia ale pamiętam jak było ze mną. Bardzo długo wierzyłam w św. Mikołaj a
moi rodzice dbali o to by to trwało jak najdłużej. Pamiętam jak zostawiłyśmy z siostrami listy z prośbami do Mikołaja i wsadziłyśmy je za okno i pewnego razu jak się obudziłam to w oknie został fragment koperty (bez listu) z krawędziami przypalonymi od ognia . Pamiętam jak dziś ten dzień. Stwierdziłyśmy z siostrami że pewnie Mikołaj nie mógł wyciągnąć listu bo był za mocno wsadzony i dlatego rozerwał kopertę. Uważam, że to był piękny i magiczny czas. Te pobudki i szukanie w nogach łóżka prezentów :star_struck: i otwieranie balkonu w czasie Wigilii i wychodzenie z pokoju bo już jest pierwsza gwiazdka i trzeba wpuścić Aniolka z prezentami pod choinkę :smiling_face_with_three_hearts: Ja się dowiedziałam w szkole …. od rówieśników, więc też będę chciała by moje dziecko jak najdłużej cieszyło się i przeżywało św. Mikołaja

Ja jako dziecko bardzo długo wierzyłam w Mikołaja, serio.
Największym rozczarowaniem dla mnie było to, kiedy któregoś roku nie dostałam prezentu pod choinkę i to nie dlatego, że nie byłam grzeczna, tylko dlatego, że rodziców nie było po prostu stać - nawet nie dostałam malutkiego drobiazgu. Byłam bardzo smutna i rozczarowana, zła na Mikołaja, że jak on tak może i w ogóle… Gdybym wtedy znała prawdę, że on nie istnieje i jaki tak naprawdę był powód że tego prezentu nie dostałam może inaczej przeżyłabym te święta, a tak to były po prostu smutne. Nie pamiętam, jak rodzice mi to wytłumaczyli, pewnie tym, że była okropna zima i Mikołaj nie dotarł przez wielkie zaspy :expressionless:
Ale prawdy o Mikołaju nie dowiedziałam się od rodziców, a zorientowałam się sama - kiedyś za Mikołaja przebrała się sąsiadka i przyszła do naszego domu i uwaga, poznałam ją po dłoniach i butach :sweat_smile:
Ja oczywiście swoje dziecko będę chciała wychować w tej całej magii świąt, aby mały wierzył w Mikołaja, pisał listy,czuł ten respekt “że trzeba być grzecznym”, miał swój kalendarz adwentowy na czas oczekiwania na święta :smiley: Nooo już nie mogę się doczekać :slight_smile:

Jejku, to jest taki piękny czas kiedy dziecko wierzy w Mikołaja :smiling_face_with_three_hearts:
Mój synek jest jeszcze malutki, więc narazie się tym problemem nie przejmuję :blush: Ale wydaje mi się, że lepiej żeby dziecko dowiedziało się od kogoś i wtedy zwróciło się do rodzica czy faktycznie tak jest i na spokojnie wytłumaczyć całą historię świętego Mikołaja, że ktoś taki kiedyś faktycznie był i teraz na jego pamiątkę są te wszystkie prezenty. :blush: